Krem pod oczy z witaminą E i ekstraktem z ogórka Make Me BIO

Priorytetem w pielęgnacji twarzy jest w moim przypadku okolica wokół oczu. Trzeba o nią wyjątkowo dbać i pielęgnować, ponieważ w tym miejscu najbardziej widoczny jest "upływ czasu". Poza tym, skóra tej okolicy jest cienka i podatna chociażby na tworzenie się zmarszczek, sińców, obrzęków. Z uwagi na to, zawsze sięgam po najwyższej jakości kremy pod oczy, dlatego przeglądając ofertę sklepu z naturalnymi kosmetykami i zdrową żywnością Stragan Zdrowia, mój wybór padł na Krem pod oczy z witaminą E i ekstraktem z ogórka firmy Make Me BIO.

Opis produktu:

Składniki aktywne kremu:
- Masło shea - działa ochronnie i regenerująco. Dzięki wysokiej zawartości witaminy A i E opóźnia procesy starzenia się skóry i chroni przed wolnymi rodnikami. Dodatkowo zabezpiecza skórę przed negatywnym działaniem czynników zewnętrznych, takich jak wiatr, słońce czy woda.
- Witamina E - działa przeciwrodnikowo i przeciwzapalnie. To tzw. witamina młodości, która hamuje procesy starzenia się skóry. Chroni naskórek przed wysuszeniem i utratą elastyczności.
- Olejek ze słodkich migdałów - działa nawilżająco i ujędrniająco. Dzięki bogactwu witamin i składników mineralnych skutecznie regeneruje, chroni przed utratą wody z komórek i opóźnia procesy starzenia się skóry. Dodatkowo jego przyjemny, orzechowy zapach koi zmysły.
- Olejek z orzechów makadamia - działa regenerująco i antyoksydacyjne. Olejek wykazuje biozgodność ze skórą, dzięki czemu łatwo się wchłania, nawilża i wygładza, przy czym nie wywołuje reakcji alergicznych. Doskonale uelastycznia skórę i chroni przed negatywnym działaniem wolnych rodników i promieniami UV.
- Ekstrakt z ogórka - działa wygładzająco i rewitalizująco. Wygładza zmarszczki, napina skórę i złuszcza martwy naskórek. Zmniejsza opuchliznę nadając skórze zdrowy wygląd.
Cera: do wszystkich rodzajów cery
Efekt: Skóra pod oczami rozświetlona i napięta, a zmarszczki wygładzone.

Skład:

Aqua (Woda), Butyrospermum Parkii (Masło Shea) Butter*, Prunus Amygdalus Dulcis (Słodkie Migdały) Oil*, Macadamia Ternifolia (Makadamia) Nut Oil*, Tocopherol (Witamina E), Cetearyl Glucoside, Cucumis Sativus (Ogórek) Extract, Cetyl Alcohol, Xanthan Gum, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Rosa Damascena (Róża Damasceńska) Flower Oil, Benzyl Cinnamate**, Citral**, Citronellol**, Eugenol**, Geraniol**, Linalool** *z upraw organicznych **naturalnie występujący w olejkach eterycznych

Cena: 38,99zł/15ml (aktualnie w promocji 32,99zł) w sklepie StraganZdrowia.pl
 

Moja opinia:

Na wstępie odniosę się do estetycznego opakowania kremu, które opatrzone jest w bardzo wygodną i niezacinającą się pompkę. Dozuje ona odpowiednią ilość kosmetyku, nie wspominając już o tym, że jest to bardzo higieniczne i estetyczne rozwiązanie.
Krem ma świetny i naturalny skład. Mimo, że jest on bogaty w substancje odżywcze, to charakteryzuje się lekką konsystencją. Szybko się wchłania nie pozostawiając lepkiej, ani tłustej powłoki. Jego największą zaleta jest to, że bardzo dobrze nawilża i wygładza. Skóra wokół oczu wygląda na wypoczęta i świeżą, co widać już po krótkim okresie stosowania. Krem z powodzeniem nadaje się zarówno pod makijaż, jak i do wieczornego użytku. Bardzo polecam młodym osobom, by w porę zapobiegać pierwszym oznakom starzenia.
Uważam, że krem jest warty swojej ceny. To polski kosmetyk z bardzo dobrym składem, który zasługuje na uznanie.

Dajcie znać, czy znacie ten krem lub inne kosmetyki Make Me BIO :)

4 ulubione zapachy na jesień i zimę

Postanowiłam przygotować dla Was wpis z moimi ulubionymi zapachami na okres jesienno-zimowy. W sumie wybrałam cztery. Każdy z nich używałam także w ubiegłym roku, więc mam wyrobione konkretne zdanie na ich temat. Jest także jedna perełka za naprawdę niską cenę, i to od niej zacznę.

Celebryckie zapachy generalnie do mnie nie przemawiają. Wiadomo, że całkiem nieźle się sprzedają, ale sama kompozycja zapachowa często pozostawia wiele do życzenia. W przypadku wody perfumowanej Adam Levine jest zupełnie inaczej. To perfumy skomponowane przez profesjonalnego perfumiarza, jakim jest Yann Vasnier. Zapach jest bardzo udany - idealny na jesień i zimę... ciepły, otulający, a przy tym seksowny. Nie jest jednak zbyt przytłaczający. Drzewo sandałowe z wanilią i nutą pieprzu oraz delikatnie wyczuwalne cytrusowe nuty, to naprawdę świetne połączenie. Cena zapachu to niespełna 50zł/100ml, tym bardziej gorąco polecam!

Kolejnym zapachem, w którym jestem zakochana już od dawna jest Burberry London. W związku z tym, że kupiłam tester, nie posiadam do niego oryginalnego korka, ale całe szczęście mam inny pasujący i nie stanowi to dla mnie problemu, a cena jest korzystniejsza ;) London to zapach dla eleganckiej kobiety z klasą. W tym zapachu mocno wyczuwalna jest piwonia, róża, jaśmin, a te kwiatowe nuty przełamane są soczystą klementynką. Na jesień po prostu ideał, ale zimą również doskonale się sprawdza.


Dwoma ostatnimi zapachami są perfumy od Dolce& Gabbana. La Temperance 14 są moim pierwszym zapachem tej marki, więc mam do nich największy sentyment. Gdy nie mogę zdecydować się na żaden konkretny zapach w danym dniu, sięgam po ten, i jest to zawsze dobry wybór. Trochę kojarzy mi się z pomarańczowymi delicjami, chociaż... pomarańczy nie ma w nutach zapachowych. Zapach jest bliskoskórny, dość słodki i na tyle uniwersalny, że nadaje się na każdą okazję.
Ostatnim jesienno-zimowym ulubieńcem jest The One. Popularny, ale bardzo wyjątkowy zapach. Pierwsze skrzypce grają w zapachu wanilia i brzoskwinia. Niewątpliwie jest on zmysłowy, ciepły, elegancki i cudownie otulający. Pasuje zarówno do grubego, ciepłego swetra, jak i eleganckiej sukienki. Po prostu klasa sama w sobie.

Dajcie znać, czy znacie któryś z tych zapachów. Jestem ciekawa Waszej opinii na ich temat :)  

Płyn micelarny do cery wrażliwej i nadwrażliwej Nivea

Płyny micelarne zapewniają skuteczny demakijaż, stąd też wynika ich rosnąca popularność. Warto jednak wybrać taki, który poza dokładnym oczyszczaniem będzie łagodny i delikatny dla naszej skóry. Jest to niezwykle istotne zwłaszcza, jeśli chodzi o okolice oczu, gdzie skóra jest bardzo cienka i wrażliwa.

Przez wiele ostatnich miesięcy regularnie używałam popularnego płynu micelarnego Garnier przeznaczonego do skóry wrażliwej, o którym kiedyś mogliście przeczytać na blogu. Tym razem jednak sięgnęłam po produkt zaufanej marki Nivea dedykowany cerze wrażliwej i nadwrażliwej, który nadaje się do demakijażu twarzy, oczu i ust. Ma on za zadanie łagodzić zaczerwienienie, napięcie i suchość skóry. Ja co prawda nie posiadam skóry suchej, ale faktem jest, że niektóre płyny micelarne powodują pewien dyskomfort i nieprzyjemne uczucie ściągnięcia, a ten płyn oczyszcza skutecznie, a przy tym bardzo delikatnie. Nie powoduje powstawania podrażnień, ani uczucia szczypania i pieczenia oczu.

Kojąco-oczyszczający płyn micelarny Nivea nie pozostawia na skórze tłustej, ani lepkiej powłoki. W innym wypadku byłby u mnie zdyskwalifikowany po pierwszy użyciu, ale całe szczęście tak się nie stało. Kosmetyk dobrze radzi sobie ze zmywaniem zarówno maskar, jak i eyelinerów, czy trwałych pomadek - bez pocierania. Dużą zaletą płynu jest brak substancji zapachowych, prosty i krótki skład oraz duża pojemność (400ml) za stosunkowo niską cenę.

Polecam zakup w sprawdzonej perfumerii www.iperfumy.pl by NOTINO. 

Solny peeling z algami Fresh&Natural

Peeling to jeden z ważniejszych kosmetyków w pielęgnacji ciała. Zwykle po te "gotowe" z drogerii sięgam sporadycznie, zdecydowanie preferuję te naturalne. Jednym z moich ulubionych jest solny peeling z Algami Fresh&Natural.

Od producenta:

Solne peelingi Fresh&Natural łączą w obrębie jednego kosmetyku funkcje natłuszczania, masażu, złuszczania, regeneracji, oczyszczania i aromaterapii. Ponadto są niezwykle delikatne i skuteczne. Drobne ziarenka soli subtelnie masują skórę i złuszczają martwy naskórek, wpływając zbawiennie na wygląd całego ciała.
 
Cena: 24,99zł/250g w sklepie www.freshandnatural.pl

Skład:

Sodium Chloride, Vitis Vinifera Seed (Grape) Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Argania Spinosa Nut (Argan) Oil, Fucus Vesiculosus, Spirulina Maxima, Rosmarinus Officinalis Oil, Lavendula Angustinfolia Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Oil, Limonene*, Linalool*, Citral*, Citronellol*, Cumarin*  

*składniki naturalnego pochodzenia występujące w olejkach eterycznych

Moja opinia:

Peeling z algami jest kosmetykiem 2 w 1. Po pierwsze, doskonale usuwa martwy naskórek, ale robi to w sposób delikatny. Nie podrażnia skóry i nie powoduje zaczerwienień. Po drugie, po jego użyciu nie ma potrzeby aplikowania na ciało balsamu, czy oliwki, ponieważ jest ono wystarczająco natłuszczone i nawilżone. W kosmetyku bowiem znajdziemy sporą ilość olejków, tj. z pestek winogron, ze słodkich migdałów, arganowy. Film, jaki pozostaje na skórze zawdzięczamy olejom, a nie parafinie, która niestety często wykorzystywana jest do produkcji peelingów drogeryjnych. Peeling jest aromatyczny dzięki zawartości naturalnych olejków eterycznych. Podczas jego stosowania można poczuć się, jak w profesjonalnym SPA. Podobno regularne i długotrwale stosowanie preparatu ma pomóc w walce z cellulitem, działać napinająco i ujędrniająco, co przekonuje mnie do dalszego jego stosowania. Z całą pewnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z najlepszych peelingów, jaki do tej pory stosowałam.

Dajcie znać, czy używacie kosmetyków firmy Fresh&Natural :)

Świąteczna Promocja w sklepie Konesso

Przychodzę dzisiaj do Was z informacją o Świątecznej Promocji w sklepie Konesso. W asortymencie możemy znaleźć wiele gatunków znakomitej jakości kaw, herbat, a także ekspresy do kawy.


Przez cały grudzień, do każdego zamówienia powyżej 99zł dołączona zostanie w prezencie świąteczna kawa oraz voucher o wartości 47zł na kolejne zakupy. Zachęcam miłośników kaw i herbat do skorzystania z promocji. Myślę, że kawy i herbaty zakupione w sklepie internetowym Konesso będą świetnym pomysłem na prezent ;)

Świąteczne zestawy upominkowe dla Niej, dla Niego i dla dzieci

Święta tuż tuż i zapewne większość z nas zaczyna rozglądać się za upominkami dla najbliższych. Sama przeglądam oferty sklepów, w tym iperfumy.pl, bo tam znajdę zawsze ogromny wybór nie tylko perfum, ale i kosmetyków, czy świetnych zestawów prezentowych. Pokażę Wam co wpadło mi w oko, i jakie są moje propozycje na zestawy prezentowe dla kobiet, mężczyzn oraz dzieci.

Na początek zacznę od perfum. Dobrym pomysłem jest zakup zapachów słodszych, nieco cięższych (te lżejsze wybierzmy na inne okazje), np. z orientalno-waniliową nutą, jak np. Lancôme La Nuit Tresor, z których wprost emanuje wdzięk i styl. Bardzo udaną kompozycją jest także Reb´l Fleur, który można kupić w zestawie składającym się z wody perfumowanej (100ml, 10ml), mleczka do ciała i żelu pod prysznic - idealny prezent w bardzo dobrej cenie dla kobiet pewnych siebie, seksownych i odważnych. Jeżeli chcemy jednak coś bardziej oryginalnego, to co powiecie na niszowy, francuski zapach w zestawie z pachnącą poduszeczką Maitre Parfumeur et Gantier Ambre Doré?
Dla mężczyzn ciekawym pomysłem na zestaw z wodą toaletową, balsamem i żelem pod prysznic jest Gucci Guilty Pour Homme, klasyk o bardzo wyrazistym i trwałym zapachu. Dobrym, wielowymiarowym i jednoznacznie męskim zapachem jest Dolce & Gabbana Pour Homme Intenso, który możecie kupić w zestawie z dezodorantem i żelem pod prysznic lub z balsamem po goleniu i żelem pod prysznic. To propozycja dla mężczyzn, którzy lubią w perfumach wyraźne akordy tytoniu, lawendy, a także kwiatowo-balsamiczną woń. Miłośników luksusowych perfum z całą pewnością zachwyciłby zestaw próbek perfum elitarnej i niszowej marki Amouage. Myślę, że przyjemnie byłoby móc przetestować aż 12 różnych zapachów skomponowanych we Francji, gdzie tworzone są zapachy spełniające najwyższe standardy.

Jeśli chodzi o zestawy upominkowe dla dzieci, to również i tych nie brakuje w perfumerii iperfumy.pl. Dla chłopca, miłośnika Gwiezdnych Wojen ciekawą propozycją byłby zestaw Star Wars składający się z żelu pod prysznic, rękawicy do mycia i kapsułki do kąpieli. Jeśli Wasze pociechy podkradają Wam zapachy, to może najwyższa pora, by podarować im te przeznaczone właśnie dla najmłodszych, jak np. Toute Petite z uroczą lalką w zestawie. Z kolei dla najmniejszych pociech interesującą opcją byłby zestaw kosmetyków marki Weleda Baby And Child, które są naturalne, bezpieczne i nie zawierają konserwantów.






Krem do cery wrażliwej Bielenda Rose Care

Jesienią skóra potrzebuje większej dawki nawilżenia z uwagi na wahania temperatur, wiatr i inne niekorzystne warunki pogodowe. Ja o tej porze roku wybieram kremy, które poza tym, że nawilżają, dodatkowo łagodzą podrażnienia. W związku z tym, że ostatnio super sprawdzają się u mnie kosmetyki marki Bielenda zdecydowałam się na kolejny, jakim jest krem różany dla cery wrażliwej.

Uwielbiam różany zapach w kosmetykach, ale tylko jeśli nie trąci chemią i nie jest zbyt duszący. Krem Bielenda Rose Care pachnie subtelnie i naturalnie, ponieważ olejek różany znajduje się na wysokiej pozycji w składzie. Kosmetyk ma hydro-żelową formułę, co sprawia, że jest lekki i nie obciąża cery, a także nadaje się pod makijaż. Dużym plusem jest to, że błyskawicznie się wchłania nie pozostawiając na skórze lepkiej warstwy.
Opakowanie to standardowy, szklany słoiczek z odkręcanym wieczkiem.


Krem bardzo dobrze nawilża i łagodzi podrażnioną skórę, co w moim przypadku spowodowane jest głównie stosowaniem kwasów. Szybko niweluje ściągnięcie skóry, przywracając jej komfort i równowagę oraz nadając jej zdrowy wygląd. Nie powoduje powstawania niedoskonałości i nie zapycha porów, dlatego będzie odpowiedni nawet dla osób z problematyczną cerą, taką jaką ja również posiadam.


Ten krem to niekwestionowany ulubieniec ostatnich tygodni. Gdy go zużyję, na pewno kupię kolejne opakowanie. Polecam go do każdego typu skóry. Zajrzyjcie na iperfumy.pl, bo właśnie tam go znajdziecie, jak i całą serię Rose Care.

Znana jest Wam seria kosmetyków Bielenda Rose Care? Jeśli tak, to koniecznie dajcie znać, co polecacie :)

Świąteczny pomysł na prezent - MyGiftDNA

Wielkimi krokami zbliżają się Mikołajki, a zaraz po nich Gwiazdka. Jeżeli nie macie jeszcze pomysłu na prezent dla Waszych bliskich z tych okazji, to proponuję Wam przejrzenie oferty sklepu z personalizowanymi upominkami MyGiftDNA. Niejednokrotnie przekonałam się, że w ofercie znajdziemy wyłącznie produkty bardzo dobre jakościowo. Tym razem zdecydowałam się na pióro o klasycznym designie.

Zamówione przeze mnie pióro Parker z grawerem okazało się strzałem w dziesiątkę. Prezentuje się ekskluzywnie i jest idealne tak naprawdę na każdą okazję. Ja wybrałam pióro kulkowe, czarne o srebrnym wykończeniu, choć dostępne jest również wieczne - czarne, ze złotym wykończeniem  (różnica w cenie jest nieznaczna).


Projektując grawer na piórze mamy możliwość skorzystania z gotowych wzorów lub możemy zdecydować się na własny projekt i dowolny tekst. Ja skorzystałam z tej drugiej opcji i zdecydowałam się na napis: Stars can't shine without darkness. Tekst został wykonany laserowo, z najwyższą precyzją i starannością. Bardzo dobrą opcją jest możliwość podglądu na zdjęciu gotowego projektu i ewentualnej jego akceptacji. Nie ma zatem ryzyka, że będziecie niezadowoleni. Dodam, że zamówienie realizowane jest błyskawicznie!


Pióro przychodzi w dobrze zabezpieczonej paczce, w kartoniku firmowym Parker wraz z wkładem.

W sklepie MyGiftDNA.pl znajdziecie ogromny wybór prezentów na każdą okazję i dla każdego, nie tylko na Mikołajki, czy na Gwiazdkę. Personalizowany prezent ucieszy nawet najbardziej wybrednych i zawsze jest bardzo dobrym rozwiązaniem.

Kosmetyki Revers

Zapraszam Was dzisiaj na zbiorczą recenzję kosmetyków firmy Revers, jakie miałam okazję testować w ostatnim czasie :)

Zacznę od mojego ulubieńca, którym jest pomadka Water Shine o nr 05. Jest to piękny, brudny róż z subtelną domieszką fioletu. Szminka jest świetnie napigmentowana i daje lśniące wykończenie na ustach. Utrzymuje się kilka godzin, nie przesusza ust, ani się nie lepi. Naprawdę jest to kosmetyk warty wypróbowania. Szminka dostępna jest również w czterech innych kolorach.


Do podkreślania swoich brwi zwykle używałam cienia, ale z chęcią przetestowałam korektor Brow Artist, który aplikuje się na brwi za pomocą mini szczoteczki. Początkowo dość ciężko było mi się do tego przyzwyczaić, ale nabrałam wprawy. Ja posiadam korektor w odcieniu 02, który do moich ciemnych brwi pasuje idealnie. Utrzymuje się na nich cały dzień. W ofercie dostępny jest również odcień 01 i 03.

Puder ryżowy to kosmetyk, który od dawna chciałam wypróbować. Puder ryżowy Rise Derma Fixer od Revers ma pojemność aż 15g, więc z pewnością wystarczy na bardzo długo, tym bardziej, że jest niezwykle wydajny. Wystarczy niewielką ilością omieść twarz pędzlem z odrobiną pudru, by uzyskać matowy efekt. Można również korzystać z dołączonej do opakowania gąbeczki. Po jego użyciu, skóra pozostaje matowa przez kilka godzin, a makijaż utrwalony. Co ważne, nie przesusza skóry. Jak dla mnie to jeden z lepszych pudrów, jaki stosowałam.

Kolejnym kosmetykiem jest puder prasowany, tym razem rozświetlający Glitter Nights. Puder posiadam w najjaśniejszym odcieniu 01, choć dostępne są różne, do odcienia 06. W związku z tym, że puder zawiera drobinki nie stosuję go na moją skłonną do przetłuszczania cerę. Znalazłam dla niego inne zastosowanie - nakładam go na ramiona i dekolt. W tych miejscach ten efekt rozświetlenia bardzo mi się podoba.

Ostatnim już produktem jest serum do rzęs Long Vitalash, który testowała moja przyjaciółka. Zależało jej na wzmocnieniu osłabionych rzęs. Dostałam od niej informację, że jest z niego zadowolona. Przede wszystkim rzęsy przestały nadmiernie wypadać, a te które wcześniej wypadły zaczęły odrastać. Rzęsy stały się elastyczne i znacznie poprawiła się ich ogólna kondycja. Serum nie podrażnia, ani nie powoduje łzawienia oczu, a wygodny pędzelek umożliwia precyzyjną aplikację.


Dajcie znać, czy znane są Wam kosmetyki firmy Revers? :)

Antyperspirant Dove Original

Czy Wy tak samo, jak ja lubicie zapach klasycznych kosmetyków Dove i Nivea? Ja uwielbiam zarówno jeden, jak i drugi. Co jakiś czas wracam do produktów tych marek. W ostatnim czasie po długiej, chyba kilkuletniej przerwie sięgnęłam po antyperspirant Dove Original w sztyfcie.


Jak już wcześniej wspomniałam, zapach to coś, co najbardziej przyciąga mnie do kosmetyków Dove. Jednak to nie jedyny powód, dla którego wracam do używania produktów tej firmy. Dla mnie antyperspirant musi przede wszystkim spełniać swoją podstawową funkcję, jaką jest skuteczna ochrona przed potem. Dove z tym zadaniem radzi sobie bardzo dobrze. Nie mam co prawda dużych problemów z potliwością, bo pocę się umiarkowanie i nie wiem, czy sprawdziłby się u osób, które mają z tym większy kłopot. Antyperspirant Dove jest również łagodny, nie powoduje przesuszenia, ani łuszczenia skóry, wręcz przeciwnie. Nawilża ją dzięki zawartości 1/4 kremu nawilżającego. Nadaje się także do stosowania bezpośrednio po goleniu. Zauważyłam nawet, że łagodzi lekkie podrażnienia. Zapewnia pielęgnację i ochronę w jednym. Jest to także jeden z nielicznych antyperspirantów, które nie pozostawiają białych śladów na ubraniu, oczywiście gdy odczekamy chwilę od jego aplikacji.


Antyperspirant Dove jest łatwy i przyjemny w użyciu, lubię go za kremową konsystencję, no i ten zapach... świeży i nieco mydlany :)

Zarówno ten antyperspirant, jak i wszystkie inne kosmetyki Dove dostępne są w dobrych cenach na iperfumy.pl

Pędzel do pudru Lily Lolo

Dobrej jakości pędzle do makijażu to połowa sukcesu. Moim zdaniem najlepszymi pędzlami są te z firmy Lily Lolo, która w swojej ofercie poza wspomnianymi pędzlami ma ogromny wybór kosmetyków mineralnych. Dzisiaj podzielę się z Wami moją opinią na temat trzeciego już pędzla tej marki, jaki posiadam, i jest to pędzel do pudru mineralnego. Jeśli interesują Was pędzle Lily Lolo zachęcam także do przeczytania mojej opinii na temat pędzla do bronzera oraz do podkładu Super Kabuki, którą zamieściłam na blogu ponad rok temu (zdania na ich temat nie zmieniłam, ich jakość jest świetna) - KLIK.

Powder Brush posiada bardzo miękkie, przyjemne w dotyku syntetyczne włosie. Jest ono gęste, sprężyste i wytrzymałe. Odkąd go używam (prawie każdego dnia od kilku miesięcy) nie zauważyłam, by wypadł z niego choćby jeden włos. Dobrze znosi również czyszczenie - szare mydło lub delikatny szampon sprawdza się do tego celu najlepiej.

Pędzel jest świetnie wyprofilowany, lekko spłaszczony, co umożliwia bardziej precyzyjną aplikację pudru, np. w okolicach oczu lub nosa. Tak samo dobrze rozprowadza puder sypki, jak i prasowany. Jak dla mnie - ideał!


Pędzel znajdziecie w sklepie Costasy.

Moi Drodzy, dajcie znać w komentarzach, czy lubicie pędzle do makijażu Lily Lolo :)

Ispagul S Chia

Zdrowa i dobrze zbilansowana dieta ma nieoceniony wpływ na cały nasz organizm. Przyznam, że czasami zdarza mi się sięgać dodatkowo po suplementy diety, ale najczęściej wybieram te naturalne. W ostatnim czasie spożywałam suplement diety w formie proszku Ispagul S Chia produkowany przez firmę Farmapol, który zawiera wyłącznie naturalne składniki, tj. nasiona szałwii hiszpańskiej (Chia), łupiny nasienne babki jajowatej, nasiona babki jajowatej.

Od producenta: 

ISPAGUL® S CHIA został wzbogacony o nasiona CHIA, które są źródłem potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania witamin z grupy B (niacyny, tiaminy, ryboflawiny), minerałów (wapnia, żelaza, magnezu, fosforu, cynku). Zawierają bardzo duże ilości błonnika oraz duże pokłady białka, co jest szczególnie ważne dla wegan i wegetarian. Są bogatym źródłem kwasów omega-3 (głównie kwasu alfa-linolenowego) oraz omega-6.
Suplement diety ISPAGUL® S CHIA stanowi idealną kompozycje wspierającą zdrową dietę o składniki odżywcze, witaminy, minerały i kwasy tłuszczowe.


Cena: ok. 15-20zł/200g w aptekach.

Moja opinia:

Ispagul S Chia spożywałam regularnie każdego dnia rano z jogurtem naturalnym przez kilka tygodni. Takie śniadanie dawało mi uczucie sytości na kilka godzin, a jednocześnie czułam się lekko (wystarczy jedna miarka suplementu). Moim zdaniem jest on dobry w smaku, dlatego jedzenia go nie traktowałam jako zło konieczne. Taki posiłek dostarcza dużo kwasów Omega-3, witamin z grupy B, minerałów, a przede wszystkim błonnika, który usprawnia pracę układu pokarmowego. 

Ispagul to idealny suplement dla osób, które są na diecie oraz dla tych, którzy chcą utrzymać dobrą formę i sylwetkę.

Krem przeciwtrądzikowy Bioderma Sébium Global

Moja mieszana i skłonna do powstawania zanieczyszczeń cera jesienią przechodzi najtrudniejszy okres. Zawsze o tej porze roku jej stan jest nie jest najlepszy i muszę wspomagać się odpowiednimi dermokosmetykami. Produktem, który aktualnie stanowi podstawę mojej pielęgnacji jest przeciwtrądzikowy krem o globalnym działaniu Bioderma Sébium Global.

Krem zaskoczył mnie swoim ekspresowym działaniem. Gdy zaczynałam go stosować na twarzy miałam sporo wyprysków i zaczerwienień. Po kilku dniach stosowania go rano i wieczorem zauważyłam, że stan mojej cery znacznie poprawia się - wypryski, podskórne krostki i zaczerwienienia zredukowały się do zadowalającego stanu. Od blisko trzech tygodni nie wyskakują mi żadne niedoskonałości i mam nadzieję, że ten stan utrzyma się na długo.


Sébium Global polecam początkowo stosować dwa razy dziennie (rano i wieczorem), by stosunkowo szybko uzyskać dobre efekty, a z czasem aplikować go tylko wieczorem dla podtrzymania rezultatów. Stosowany w taki sposób sprawdza się u mnie najlepiej, chociaż wszystko zależy od stanu i typu skóry oraz Waszych preferencji, po prostu trzeba próbować. Warto równocześnie sięgać także po kosmetyki nawilżające, bo nie dopuścić do przesuszenia skóry.


Krem ma lekką konsystencję, szybko się wchłania i pozostawia matowe wykończenie. Z całą pewnością reguluje wydzielanie sebum, ale nie przesusza skóry. Zauważyłam także, że zmniejsza widoczność porów. U mnie sprawdza się on znacznie lepiej od Effaclar Duo.

Cena: ok. 50zł/30ml na www.iperfumy.pl

Dajcie znać, czy znacie ten krem :)

Serum oczyszczające do skóry głowy BIONIGREE BASIC_01

Nigdy nie przywiązywałam większej uwagi do pielęgnacji skóry głowy. Skupiałam się głównie na włosach, bo to przecież one muszą być zadbane. Nie zdawałam sobie sprawy, jak duży wpływ może mieć także właściwa pielęgnacja skóry głowy. Dopiero, gdy sięgnęłam po oczyszczające serum Bionigree Basic 01 zauważyłam różnicę.

Opis produktu:

Serum oczyszczające do skóry głowy BIONIGREE BASIC_01 to pierwszy w Polsce polski produkt kosmetyczny do oczyszczania skóry głowy charakteryzujący się najwyższą jakością naturalnych składników, dodatkiem olejku z czarnej porzeczki i potwierdzoną skutecznością. To kosmetyk trychologiczny do stosowania zarówno profilaktycznego, jak i wspomagającego przy leczeniu poważnych dolegliwości skóry głowy.


Moja opinia:

Oczyszczające serum do skóry głowy Bionigree jest bestsellerem sprzedażowym, co po jego przetestowaniu w ogóle mnie nie dziwi. Zacznę od tego, że serum znajduje się w szklanej butelce z pipetą, co jest moim zdaniem znakomitym rozwiązaniem umożliwiającym szybką i łatwą aplikację produktu na skórę głowy.
Serum stosuję zgodnie z zaleceniami producenta, czyli aplikuję 2 pipety na skórę głowy, masuję i pozostawiam do wchłonięcia na ok. 30 minut, po czym myję włosy, jak zwykle. Taki zabieg wykonuję raz w tygodniu, profilaktycznie. Producent zapewnia, że produkt wspomaga leczenie chorób skóry, jak np. łupież, egzema, łuszczyca, świąd, grzybica, AZS, ŁZS. Nie wypowiem się w tej kwestii, bo nie mam problemu z żadną z tych dolegliwości, ale niewątpliwie warto spróbować. Na efekty nie trzeba długo czekać, bo już po pierwszym jego zastosowaniu i wysuszeniu włosów widać, że są one odbite od nasady, odnosi się wrażenie, że jest ich dużo więcej i przede wszystkim nie są oklapnięte. Żaden kosmetyk dodający objętości nigdy nie dał mi tak spektakularnego efektu efektu. Skóra głowy jest bardzo dobrze oczyszczona z martwego naskórka i zanieczyszczeń, ale nie pojawia się podrażnienie, ani zaczerwienienie. Działa skutecznie, a przy tym łagodnie. Jest to produkt bardzo wydajny, skuteczny i warty swojej ceny!


Cena: 59zł/50ml; 96zł/100ml w sklepie www.bionigree.pl

Dajcie znać, czy znacie oczyszczające serum Bionigree i jakie jest Wasze zdanie na jego temat :)

Tołpa Dermo Face Physio - żel do mycia twarzy i okolic oczu

Oczyszczanie to bardzo ważny, o ile nie najważniejszy krok w pielęgnacji. Tylko pozbawiona zanieczyszczeń skóra będzie w stanie skorzystać z aktywnych składników zawartych w serach i kremach. Warto zatem wybierać produkty, które nie tylko dobrze oczyszczają, ale jednocześnie nie przesuszają skóry i mają fizjologiczne pH. Od dłuższego czasu najczęściej sięgam po żele do mycia twarzy firmy Tołpa, które sprawdzają się u mnie najlepiej, tym razem wybór padł na Dermo Face Physio.

Żel znajduje się w miękkiej, typowej dla żeli do twarzy tubie, która dzięki temu, że jest przezroczysta pozwala na kontrolowanie ilości produktu, która nam pozostała. Ma bardzo przyjemną konsystencję i subtelny zapach. Żelu używam wieczorem, jak i do porannego oczyszcza skóry. Doskonale radzi sobie ze zmywaniem pozostałości makijażu (jako drugi krok, po wcześniejszym demakijażu płynem micelarnym). W ogóle nie przesusza skóry, ani nie powoduje nieprzyjemnego ściągnięcia. Bardziej skłaniałabym się ku temu, że lekko ją nawilża i wykazuje działanie łagodzące. Producent na opakowaniu zapewnia nas, że można używać go również do mycia skóry wokół oczu i zgadzam się z tym, bo faktycznie nie podrażnia tej delikatnej okolicy. Dzięki zawartości łagodnych składników myjących, żel nie pieni się, co mi wcale nie przeszkadza, ani nie sprawia, że jest on mało wydajny, wręcz przeciwnie.

W żelu Tołpa Dermo Face Physio nie znajdziemy SLS-u, PEG-ów, parabenów, alergenów, sztucznych barwników, silikonów, alkoholu ani donorów formaldehydu. Skład kosmetyku jest prosty i znajdziemy w nim bardzo łagodne substancje myjące, hialuronian sodu, pochodną mocznika, glicerynę oraz roślinne składniki aktywne.

Żel do mycia twarzy i okolic oczu dostępny jest na www.iperfumy.pl w trzech pojemnościach (50ml, 150ml - tubka, 195ml - opakowanie z pompką.)

Dajcie znać w komentarzach, czy znacie ten żel i jakie ewentualnie inne kosmetyki firmy Tołpa polecacie :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...