Lekki krem do każdego typu cery Nivea Care

W związku z tym, że jestem dużą miłośniczką kosmetyków marki Nivea, ich recenzje pojawiają się na blogu dość często. Z Waszych komentarzy wynika, że Wy także je lubicie. Tym razem na tapetę idzie lekki krem Nivea Care, który z powodzeniem może być stosowany zarówno przez kobiety, jak i mężczyzn. Co więcej, nadaje się do każdego typu cery.

Nivea Care to krem, który premierę miał już kilka lat temu, o ile się nie mylę było to w 2015 roku. Żałuję, że dopiero teraz postanowiłam go wypróbować. Przyznam, że zaskoczył mnie bardzo pozytywnie swoim działaniem i jest przeze mnie stosowany tak samo często, jak mój ulubiony kultowy krem tej firmy. Nivea Care przede wszystkim ma lżejszą konsystencję i znacznie szybciej się wchłania. Nie pozostawia na cerze tłustej, ani lepkiej warstwy. Przywraca skórze miękkość i satynową gładkość. Mam wrażenie, że daje natychmiastowe nawilżenie i łagodzi lekkie podrażnienia. Nie powoduje zapychania porów, nawet przy częstym stosowaniu go rano i wieczorem. Doskonały jako baza pod makijaż, z uwagi na to, że daje satynowo-matowe wykończenie. Krem ma bardzo przyjemny zapach, dość intensywny i charakterystyczny dla kosmetyków Nivea. Warto go wypróbować, bez względu na to, jaki typ cery posiadacie.

Do zalet kremu muszę zaliczyć także niską cenę i możliwość wyboru interesującej nas pojemności - 50ml, 100ml lub 200ml. Znajdziecie go na iperfumy.pl.


Dajcie znać, czy używaliście tego kremu :)

Żel do higieny intymnej z przywrotnikiem Tess

Produkty do higieny intymnej zawsze wybieram z największą starannością. Unikam intensywnie pieniących się żeli, które w swoim składzie zawierają detergenty. Sięgam po te, które mają dobry skład i wyciągi roślinne. Jednym z produktów, jaki w ostatnim czasie stosuję, i który sprawdza się naprawdę dobrze jest żel z przywrotnikiem Tess. Z uwagi na bardzo łagodny skład może być stosowany także przez kobiety w połogu oraz w ciąży. Idealny również dla wegan.


 Żel do higieny intymnej Tess Przywrotnik:
- łagodzi objawy podrażnień,
- utrzymuje fizjologiczne pH,
- zabezpiecza przed wysuszeniem śluzówki.

Jego działanie oparte jest na wyciągu z przywrotnika. To ziele, które posiada wyjątkowe właściwości osłaniające, wygładza i regeneruje naskórek, chroni okolice intymne przed podrażnieniami.
Żel nie zawiera detergentów SLS, SLES, ftalanów, PEG oraz parabenów.

Skład:

Aqua, Lauramidopropyl Betaine, Propylene Glycol, Cocamidopropyl Betaine, Alchemilla Vulgaris Extract, Olive Oil Polyglyceryl-4 Esters, Hydroxyethylcellulose, Parfum, Disodium EDTA, Citric Acid.

Żel z przywrotnikiem Tess dostępny jest w sklepie IDEA 25


Moja opinia:

Żel znajduje się w wygodnym opakowaniu z pompką, co jest moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem. Skutecznie myje i odświeża, ale jest przy tym łagodny i nie powoduje powstawania podrażnień. Działa łagodząco i kojąco. Dzięki zawartości wyciągu z przywrotnika działa regenerująco. Jest bardzo wydajny, przy codziennym nawet kilkukrotnym stosowaniu wystarczy na parę miesięcy. Duży plus także za to, że jest on jedynie delikatnie perfumowany. Polecam do codziennej higieny okolic intymnych.
W ofercie firmy znajdziemy także inne warianty żeli i są to: Czerwona koniczyna, Kora dębu, Nagietek i Tymianek.

Maska Kallos Blueberry

Maski do włosów Kallos od kilku lat cieszą się niesłabnącą popularnością. Niska cena i działanie wielu zachęca do ich kupna. Spośród wielu dostępnych wersji, ja tym razem zdecydowałam się na rewitalizującą maskę do włosów suchych, zniszczonych i po zabiegach chemicznych.

Przez zaufanie do marki Kallos zawsze wybieram największą, litrową pojemność masek. Wiem, że nie zawiodę się na ich działaniu, i z przyjemnością zużyję je do samego końca. Tym bardziej, że cena za tak dużą pojemność, to tylko kilkanaście złotych na iperfumy.pl.

Maseczka Blueberry zawiera ekstrakt z czarnej jagody, olej z awokado, a także wysoką zawartość antyoksydantów, składników mineralnych i witamin. Ma idealną konsystencję, dzięki czemu bezproblemowo rozprowadza się ją na włosach. Nie obciąża ich, a osoby, które nie mają problemów z nadmiernym przetłuszczaniem się włosów, mogą z powodzeniem aplikować ją także na skórę głowy (oczywiście w rozsądnej ilości). Maska bardzo dobrze nawilża, wygładza i odżywia włosy. Po jej zastosowaniu nie ma najmniejszych problemów z rozczesaniem ich, co czasami bywa moim utrapieniem, bo moje włosy mają tendencję do plątania. Kosmetyk pozytywnie wpływa na końcówki, zapobiegając ich rozdwajaniu. Jest bardzo wydajny, wystarczy na wiele miesięcy nawet częstego stosowania.


Maska Kallos Blueberry zaskoczyła mnie pozytywnie swoim zapachem. Nie przypomina on co prawda jagód, a bardzo kojarzy mi się z zapachem od Armaniego Acqua di Gioia. Jest bardzo świeży, z cytrusowo-owocową nutą.

Dajcie znać, czy lubicie maski Kallos i jeśli tak, to która wersja jest Waszą ulubioną :)

Olejowanie włosów. Jaki wpływ na włosy mają naturalne olejki?

O dobroczynnym wpływie olejowania włosów wiadomo od dawna. Niestety większość z nas wciąż nie jest przekonana do tej metody, co moim zdaniem jest błędem. Do każdego typu włosów można dobrać właściwy olej, dlatego dajmy im szansę! Warto poeksperymentować, tym bardziej, że możemy tylko zyskać, a nic nie tracimy.

Wybierając rodzaj oleju warto wziąć pod uwagę porowatość włosów, stopień zniszczenia, problem z wypadaniem, czy wydzielaniem nadmiernej ilości łoju. Całą wiedzę o olejowaniu włosów w pigułce znajdzie na stronie http://olejowaniewlosow.info/


Wyodrębniamy trzy rodzaje porowatości włosów: niskoporowate, średnioporowate i wysokoporowate. Zacznijmy od tych pierwszych.

Najlepsze oleje dla włosów niskoporowatych

Włosy niskoporowate charakteryzują się tym, że zazwyczaj są proste (czasami delikatnie falowane), gładkie i lśniące. Już na pierwszy rzut oka widać, że są zdrowe. Jedną z ich wad może być nieduża objętość.

Olej kokosowy – wykazuje działanie silnie nawilżające, regenerujące oraz wzmacniające. Dzięki zawartości wielu cennych substancji odżywczych, w tym witamin i minerałów działa odżywczo i wzmacniająco na cebulki włosów. Dodatkowo chroni przed czynnikami zewnętrznymi, zabezpiecza końcówki i zmniejsza elektryzowanie włosów.

Olej palmowy – cechuje go bardzo duża ilość beta-karotenu, kwasów omega-3, omega-6, a także koenzymu Q10. Olej ten pomaga przywrócić włosom witalność i sprężystość, działa odżywiająco i nawilżająco. Uelastycznia strukturę włosów i chroni przed promieniowaniem UV.

Olej lniany – bogaty jest w kwasy omega-3, dzięki czemu działa odżywczo na cebulki włosów. Dzięki niemu włosy stają się lśniące, wzmocnione i mniej łamliwe. Skutecznie zapobiega utracie włosów, łupieżowi oraz innym chorobom skóry głowy, ponieważ wykazuje działanie przeciwzapalne.

Włosom niskoporowatym polecane są również oleje, takie jak: babassu, rycynowy, słonecznikowy, shea.

Najlepsze oleje dla włosów średnioporowatych

Włosy średnioporowate są najczęściej spotykane. Trudno jednoznacznie określić, czy są one w dobrym, czy złym stanie – są po prostu na pograniczu. Takie włosy mogą być lekko przesuszone, matowe, łamliwe, a ich końce rozdwojone. Warto poświęcić im więcej uwagi w celu polepszenia ich stanu oraz zapobiegania pogarszaniu ich kondycji.

Olej rycynowy – jest bogaty w kwasy omega-9 oraz witaminy. Zapobiega włosów i pomaga przyspieszyć porost włosów. Przeciwdziała ich nadmiernej łamliwości, poprawia kondycję skóry głowy. Nawilża i nabłyszcza.

Olej słonecznikowy – nadaje włosom połysk, wzmacnia je, nawilża i wygładza. Idealnie sprawdza się w przypadku włosów przesuszonych na końcach, łamliwych oraz skłonnych do wypadania.

Olej jojoba - działa łagodząco na wszelkie podrażnienia skóry głowy. Wykazuje działanie bakteriostatyczne. Pomaga zmiękczyć włosy, nawilżyć je i odżywić. Szczególnie polecany jest dla włosów dodatkowo osłabionych zabiegami chemicznymi. Jest bogaty w fitosterole, skwalen, witaminę E i F.

Innymi olejami, które sprawdzą się u osób z włosami średnioporowatymi mogą być: olej z kiełków pszenicy oraz z pestek dyni.

Najlepsze oleje do włosów wysokoporowatych

Włosy wysokoporowate są najbardziej problematyczne. Często są to włosy po licznych zabiegach, które wpływają na strukturę włosów. Mam na myśli rozjaśnianie, farbowanie, trwałą ondulację itp. Takie włosy są mocno przesuszone, szorstkie, niezbyt przyjemnie w dotyku. Często pozbawione są blasku.

Olej z pestek winogron – działa regenerująco i łagodząco. Wspomaga walkę z łupieżem, łuszczycą i nadmiernym wydzielaniem łoju przez skórę głowy. Poza tym chroni włosy przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, nawilża je i nabłyszcza.

Olej awocado – dodaje włosom witalności, zapobiega płowieniu koloru. Dzięki niemu włosy stają się jedwabiste i gładkie. Jego regularne stosowanie utrzymuje je w świetnej kondycji, zapewniając włosom regenerację i odżywienie, a wszystko dzięki zawartości kwasu oleinowego oraz licznych witamin.

Olej z pestek z dyni – jeden z olejów, który widocznie wzmacnia włosy. Dzięki niemu stają się gęstsze i przestają nadmiernie wypadać. Olej ten działa nabłyszczająco i zmiękczająco. Nie powoduje obciążania i łatwo się go zmywa.

Inne oleje polecane do włosów wysokoporowatych to m.in. olej z orzechów laskowych, arachidowych, olej z pestek śliwki, brzoskwini, wiśni, olej kukurydziany.


Propozycje na walentynkowe prezenty dla Niej i dla Niego

Walentynki tuż, tuż... większość z nas zastanawia się, jaki upominek z tej okazji podarować swojej drugiej połówce. Sama jeszcze nie zdecydowałam, co wybiorę, ale przeglądałam już ofertę iperfumy.pl, bowiem, że tam na pewno znajdę coś wysokiej jakości i w dobrej cenie. Postanowiłam, że pokażę Wam parę rzeczy, jakie wpadły mi w oko.

Zacznę od propozycji na prezenty dla kobiet. Pierwszą rzeczą, która zauroczyła mnie od pierwszej chwili jest paleta multifunkcyjna Pupa. W uroczej sowie znajdziemy primer, 4 cienie do powiek, 5 różnych produktów do ust, a także aplikator. Ciekawym pomysłem na prezent jest także świeca zapachowa Bath & Body Works I Love You. Miło jest, gdy w pomieszczeniu, w którym przebywamy rozprzestrzenia się przyjemna woń. Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie wspomniała o perfumach. Ładny zapach to zawsze świetny pomysł na prezent. Zmysłowym, trwałym i moim zdaniem jednym z najbardziej udanych zapachów DKNY jest Be Tempted. Nie tylko drogie prezenty sprawiają radość, liczy się gest i pomysł. Często nawet drobiazg bardziej ucieszy niż luksusowy prezent. Przykładem takiego produktu może być chociażby szkockie mydło marki Scottish Fine Soaps Love You w metalowej puszce.

W ofercie iperfumy.pl nie brakuje propozycji na prezenty także dla mężczyzn. Wybór jest ogromny, znajdziemy sporo zestawów, m.in. kosmetyki Biotherm Homme zapakowane w kosmetyczkę, zestaw Naturativ Men składający się z szamponu i żelu pod prysznic albo kosmetyki Nivea Men Sport w bardzo dobrej cenie, również w zestawie. Jeśli chcemy wybrać ciekawy zapach dla mężczyzny, warto wziąć pod uwagę zakup wody toaletowej Lalique White. Zapach jest wyjątkowy, świeży i aromatyczny, wyróżniający się na tle innych. Bardzo przypomina mi on sześciokrotnie droższą wodę perfumowaną Parfums de Marly Galloway Royal Essence.

Rumiankowy krem do rąk i paznokci Green Pharmacy

Tej zimy moje dłonie wymagały silniejszej niż zwykle regeneracji i nawilżenia. Nie chciałam jednak stosować tłustych i trudno wchłaniających się kremów do rąk, ponieważ preferuję lżejsze formuły. Za namową znajomej zakupiłam rumiankowy krem do rąk i paznokci firmy Green Pharmacy. Okazało się, że był to naprawdę dobry wybór za niewielkie pieniądze.


Rumiankowy krem do rąk stosuję regularnie, kilkakrotnie w ciągu dnia. Uwielbiam go za to, że błyskawicznie się wchłania i nie dłonie nie pozostają tłuste ani lepkie, ale przyjemnie nawilżone. Zauważyłam również dobry wpływ na skórki, a w stosunku do niego raczej nie miałam takich oczekiwań, zatem pozytywnie mnie zaskoczył. W składzie kremu znajduje się parafina, którą ja w kremach do rąk toleruję, a nawet bardzo lubię. Tworzy ona okluzyjny film (efekt okluzyjny) na skórze zapobiegający utracie wody, odwodnieniu. Wspomnę jeszcze o zapachu, który zdaję sobie sprawę, że nie wszystkim przypadnie do gustu. Jest on intensywny (ale nie chemiczny), mocno ziołowy z wyraźną nutą rumianku. Wąchając go mam wrażenie, jakbym miała przed sobą bukiet ziół. Mnie to osobiście odpowiada, ale to po prostu trzeba lubić.

Poza (jak sama nazwa wskazuje) ekstraktem z rumianku lekarskiego w składzie kremu znajdziemy także roślinny kompleks witaminowy, glicerynę, witaminy z grupy B, keratynę, alantoinę.

Zarówno krem do rąk Green Pharmacy, jak i całą serię produktów tej firmy znajdziecie na iperfumy.pl

Gamiss - Gadżety walentynkowe

Najwyższy czas pomyśleć o walentynkach i jeśli obchodzimy to święto, warto kupić parę gadżetów. Przeglądając ofertę sklepu internetowego Gamiss wpadło mi w oko kilka fajnych rzeczy i postanowiłam, że pokażę Wam parę z nich. Przyznam szczerze, że u nas, w polskich sklepach nie spotkałam się z takimi produktami na tę okazję. Asortyment sklepu jest moim zdaniem interesujący i bogaty, można wybrać wiele ciekawych prezentów.

Pierwsza rzeczą, która od razu mi się spodobała jest podświetlana, zmieniająca kolor ozdoba ledowa. Dostępne są różne wersje i wzory, mnie najbardziej przypadły do gustu serduszka - balony.
Czerwony dywanik z napisem Love you świetnie pasowałby do sypialni, czy łazienki.
A co myślicie o wodoodpornym obrusie w płatki róż, na którym można zjeść romantyczną kolację walentynkową? Jak dla mnie extra :)




 


 
W sklepie Gamiss nie brakuje także biżuterii. Jest ona bardzo przystępna cenowo. Szczególnie spodobał mi się delikatny naszyjnik w kolorze rose gold, ale także kolczyki.




Dajcie znać, czy coś Wam się spodobało. Lubicie Walentynki, czy raczej nie przepadacie za tym świętem? :)

Delikatna pianka do mycia twarzy z przywrotnikiem Tess

Pianki do oczyszczania twarzy są z reguły delikatniejsze od standardowych żeli, dlatego lubię oczyszczać za ich pomocą twarz w celu jej odświeżenia. Do tego celu znakomicie sprawdza się u mnie hipoalergiczna pianka z przywrotnikiem Tess. Kosmetyki tej firmy oparte są na tradycyjnych recepturach i bazują na naturalnych składnikach roślinnych.

Opis produktu:

Niezwykle delikatna hipoalergiczna pianka z przywrotnikiem do codziennego mycia twarzy i demakijażu, została stworzona dla skóry szczególnie wrażliwej ze skłonnością do alergii.
Skutecznie oczyszcza i usuwa makijaż nie powodując uczucia ściągania (wysuszenia) skóry oraz nie podrażnia oczu. 

Produkt zawiera:
- Wyciąg z przywrotnika, który charakteryzuje się wyjątkowymi właściwościami osłaniającymi i regenerującymi. Koi, osłania zmniejsza nadreaktywność skóry na czynniki zewnętrzne.
- Ecodermine™: mieszanina pochodnych cukrowych - odbudowuje ekosystem skóry, oraz wykazuje działanie łagodzące, tonizujące oraz nawilżające.
- Betainę z melasy oraz oliwę z oliwek w postaci estrów: zabezpieczają skórę przed podrażnieniem i wysuszeniem.

Cena: 22,90zł/150ml  w sklepie idea25.pl


Moja opinia:

Pianka znajduje się w typowym dla tego typu kosmetyków opakowaniu z pompką. Działa sprawnie i dozuje odpowiednią ilość produktu. Pianka ma prosty skład i nie zawiera substancji zapachowych, SLS, PEG ani parabenów. Skutecznie, ale jednocześnie łagodnie oczyszcza twarz nie pozostawiając nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia, ani tym bardziej przesuszenia. Dużą zaleta jest to, że nie podrażnia oczu. Pianka w swoim składzie zawiera wyciąg z przywrotnika, który wspomaga regenerację skóry, działa osłaniająco i kojąco. Poza tym znajdziemy w niej mieszaninę pochodnych cukrowych określanych jako Ecodermine a wykazują one działanie łagodzące, z czym się muszę zgodzić. Doskonale sprawdza się w pielęgnacji skóry lekko podrażnionej, np. przez stosowanie kosmetyków z kwasami, jak jest w moim przypadku. Pianka Tess jest skuteczna i bardzo delikatna, dlatego szczerze mogę ją polecić nawet osobom z bardzo wrażliwą skórą. Jest warta uwagi nie tylko ze względu na działanie, ale i dużą wydajność oraz stosunkowo niską cenę.

Dajcie znać, czy znacie tę piankę lub może inne kosmetyki firmy Tess ;)

Dresshopau - przegląd sukien

Przeglądając ofertę sklepu internetowego www.dresshopau.com zaskoczyła mnie ogromna ilość przepięknych sukien wieczorowych, na studniówkę, ślubnych, czy na weselne przyjęcie. Wybór wzorów i modeli jest bardzo duży. Najciekawsze jest jednak to, że większość kreacji dostępnych jest w ponad 30 różnych kolorach, i występują w różnym przedziale cenowym - od kilkudziesięciu do kilkuset dolarów. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z taką ofertą. Zwykle mamy do wyboru tylko parę najbardziej popularnych odcieni, co skutecznie ogranicza nam wybór. Pokażę Wam te sukienki, które mi najbardziej przypadły do gustu. Jest w czym wybierać, każda z nas z pewnością znalazłaby coś dla siebie w interesującym kolorze Unique Chiffon Bridesmaid Dresses.

Zacznę od długich sukien, które moim zdaniem pięknie się prezentują i są wprost stworzone na wyjątkowe okazje, takie jak m.in. uroczystości ślubne - zwłaszcza jeśli zostałyśmy wybrane na świadkową - druhnę (Incomparable  Satin  Bridesmaid Dresses). Dobrze jest wtedy wyglądać elegancko i z klasą. Takie suknie sprawdzą się też doskonale na wieczorne wyjścia, a przecież jesteśmy w środku karnawału i większość z nas lubi się bawić, a w takich kreacjach każda z nas z pewnością zadałaby szyku i wyróżniła się z tłumu.







Przejdę teraz do krótszych sukienek, bo zdaję sobie sprawę, że nie każdy preferuje te długie. Nie znaczy to jednak, że są one mniej eleganckie i jeśli mamy zgrabne nogi to po prostu je odsłońmy :) Ważne jest żeby podczas zabawy dobrze i swobodnie się czuć. Poniżej moje propozycje...




 KLIK




Dajcie znać, czy któraś z powyższych sukienek Wam się spodobała. Napiszcie, czy preferujecie długie suknie, typowo balowe, czy raczej te znacznie krótsze.

Walentynki - w co się ubrać? | Zaful

Przeglądając ofertę Zaful wpadło mi w oko parę rzeczy, które każda z nas mogłaby ubrać z okazji zbliżających się Walentynek. Jeżeli spędzamy je w domu z ukochanym, to spokojnie możemy założyć po prostu sweter lub koszulkę w serduszka. Myślę, że to dobra propozycja dla domatorek i romantyczek ;) Jeśli jednak wybieramy się do kina, czy na romantyczną kolację, to warto ubrać sukienkę, bo to jest zawsze dobry wybór. Szczególnie polecam te w kolorze czerwonego wina albo dopasowane w stonowanym, czarnym kolorze. Są bardzo klasyczne, a jednocześnie eleganckie. Wybór jest ogromny i każda znajdzie coś dla siebie, a wiele z ubrań aktualnie można kupić w okazyjnych cenach. Zajrzyjcie zatem na Zaful valentine's day sales.

Poniżej znajdziecie propozycje na walentynkowe kreacje, ale wybierając je zwracałam także uwagę na to, by nadawały się do noszenia na co dzień. Walentynki są tylko raz w roku i warto sprawić żeby ten dzień był wyjątkowy, spędzony z ukochaną osobą - to jest najważniejsze. Zaful valentine's day sales

Valentines day special - zajrzyjcie po najlepsze walentynkowe oferty.












Wpisując kod rabatowy: ZAKIRA uzyskacie rabat robiąc zakupy w sklepie Zaful.
Dajcie znać, czy wpadło Wam coś w oko :)

Chanel Chance Eau de Toilette

Chanel Chance jest zapachem, który marzył mi się od dawna. Ta podstawowa wersja perfum podoba mi się najbardziej, być może dlatego, że uwielbiam paczulę w perfumach, która w tym zapachu gra pierwsze skrzypce. Swój flakonik zamówiłam na iperfumy.pl, zatem mam pewność, że perfumy są oryginalne, a ich cena korzystna. Woda toaletowa dostępna jest w trzech różnych pojemnościach 50, 100 i 150ml, a najbardziej opłacalny jest zakup największej pojemności.

Chance to zapach, który został stworzony w 2003 roku przez francuskiego perfumiarza Jacquesa Polge'a. To kwiatowo-owocowa woda toaletowa, z wyraźnym akordem paczuli, o czym wspominałam już we wstępie. Charakteryzuje go słodycz przełamana delikatnie cytrusową nutą, która dodaje orzeźwiającej iskry. Zapach jest dziewczęcy i stonowany, ale jednocześnie z pazurem. Wraz z upływem czasu rozwija się na skórze, staje się cięższy, bardziej zmysłowy, ale z całą pewnością nie będzie przytłaczający. Znajdujący się w bazie wetiwer nadaje mu wyrazistości, intensywności i powoduje, że zapach po aplikacji jest bardzo długo wyczuwalny - około 8 godzin. Wszystko jest w tym zapachu idealnie wyważone. Kompozycja daje realne poczucie luksusu, którego każda z nas od czasu do czasu potrzebuje. Sam flakon jest bardzo prosty i minimalistyczny, co moim zdaniem jest dużą zaletą, ale też udowadnia, że nie musi być on wytworny, kosmiczny wręcz, czy rzucający się w oczy, by został dostrzeżony.

To kolejny klasyk od Chanel, który od lat nie wychodzi z mody i raczej tak już pozostanie. Sprawdzi się do eleganckiej sukienki, jak i do codziennej stylizacji składającej się z koszulki, jeansów i trampek. Jest szlachetny, ale i na tyle uniwersalny i bezpieczny, by stosować go zarówno od święta, jak i na co dzień.




Szpilki Shoespie

Chyba każda kobieta kocha buty, a większość z nas preferuje szpilki. Na pewno niejedna z nas marzy o pokaźnej kolekcji (gdyby tylko znaleźć na nie miejsce w szafie...). Choć nie jest to najwygodniejsze obuwie, to i tak uwielbiamy je nosić przynajmniej od święta, na różne uroczystości i imprezy. Wiele kobiet wykorzystuje te buty do codziennego noszenia. Ja przyznam szczerze, że w żadnych szpilkach nie wytrzymałabym całego dnia, dlatego podziwiam inne kobiety pod tym względem. W szpilkach jednak czujemy się pewnie i kobieco, dlatego nie warto z nich rezygnować ;) Pokażę Wam dzisiaj kilka par szpilek, jakie wpadły mi w oko przeglądając ofertę sklepu internetowego Shoespie. Wybór nie był łatwy, bo w ofercie jest całe mnóstwo butów. Tam każdy znajdzie coś dla siebie.

Wybrałam szpilki klasyczne, pasujące do większości stylizacji, w modnym kolorze nude, czerwonym oraz czarnym.


https://www.shoespie.com/product/11644873.html

https://www.shoespie.com/product/10847693.html

https://www.shoespie.com/product/11580630.html

Szpilki na platformie są bardzo modne i cieszą się niesłabnącą popularnością, są uwielbiane przez kobiety. Chyba nikogo to nie dziwi, ponieważ dają świetny efekt wizualny i optycznie wysmuklają sylwetkę. Te, które najbardziej mi się spodobały są ekstremalnie wysokie - tylko dla odważnych kobiet!

Shoespie women the latest platform high heels: https://www.shoespie.com/C/Platform-Heels-101408/

https://www.shoespie.com/product/11412567.html

https://www.shoespie.com/product/10794140.html

https://www.shoespie.com/product/13131649.html

Czy któreś z nich Wam się spodobały, jeśli tak to które?
Dajcie też znać, czy lubicie chodzić w szpilkach ;)

Serum Murier Gold Research

Serum z serii Gold Research jest trzecim kosmetykiem marki Murier, jaki miałam okazję stosować i z pewnością nie ostatnim. Dają one naprawdę świetne rezultaty, co więcej jest to jedna z pierwszych marek, która opracowała wysokiej jakości kosmetyki z wykorzystaniem roślinnych komórek macierzystych.

Od producenta: 

Serum gold reseach anti aging zawiera wyselekcjonowany kompleks składników, które zapewniają długotrwałe odżywienie i regenerację skóry. Złoto koloidalne hamuje proces powstawania zmarszczek, wygładza i spłyca zmarszczki już istniejące. Zwiększa elastyczność naskórka i zmniejsza przebarwienia. Kwas hialuronowy, zapewnia długotrwałe nawilżenie skóry oraz nadaje jej niezwykłą gładkość. Roślinne komórki macierzyste chronią skórę przed działaniem wolnych rodników oraz pobudzają naturalne procesy regeneracyjne.


Rezultaty:

-Redukuje zmarszczki i powoduje wzrost elastyczności skóry
- Skutecznie chroni przed fotostarzeniem i działaniem wolnych rodników
- Zapewnia zdrowy wygląd, rozświetla skórę
- Działa regenerująco przyspieszając odnowę naskórka
- Rozjaśnia przebarwienia i poprawia koloryt skóry
 
Skład:

Cena: 129zł/30ml w sklepie Murier.

Moja opinia:

Serum znajduje się w szklanej buteleczce, wykonanej z ciemnego szkła. Wyposażone jest w pipetę, co moim zdaniem jest najlepszym rozwiązaniem, a stosowanie kosmetyku jest szybkie i higieniczne. W skład serum wchodzi, m.in. złoto koloidalne, które poza właściwościami przeciwzmarszczkowymi doskonale nawilża, działa antybakteryjnie, regeneruje oraz wspomaga rekonstrukcję tkanek. Z kolei komórki macierzyste wzmacniają jego działanie skutecznie chroniąc przed wolnymi rodnikami.
Kosmetyk ma lekką, nietłustą konsystencję, dzięki czemu szybko się wchłania pozostawiając skórę nawilżoną, a w dłuższej perspektywie zregenerowaną i elastyczną. Regularne stosowanie serum dodaje skórze blasku i sprawia, że wygląda ona na bardziej wypoczętą. Lubię stosować je na noc, bo skóra wówczas najlepiej się regeneruje, ale równie dobrze sprawdza się pod makijaż. Serum Gold Research mogę polecić osobom, dla których ważna jest profilaktyka przeciwzmarszczkowa, a także dojrzałym kobietom.

Krem nawilżający do twarzy Hydrotone Lite

O tym, że cera tłusta i mieszana tak samo potrzebuje nawilżenia, jak i sucha wiadomo jest nie od dziś. Wiele osób, których cera ma tendencję do przetłuszczania się ma problem ze znalezieniem kremu na tyle lekkiego, żeby nie pozostawiał tłustej powłoki, ale też na tyle skutecznego, by cera była po nim dobrze nawilżona. Jednym z kosmetyków dla osób z cera tłustą, który mogłabym polecić jest lekki krem nawilżający Hydrotone Lite z kwasem hialuronowym GlySkinCare firmy Diagnosis.

Od producenta:


Lekki krem nawilżający z kwasem hialuronowym do twarzy i szyi na dzień i na noc. Dzięki zawartości kwasu hialuronowego, krem doskonale łagodzi uczucie przesuszenia skóry. Doskonale się wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy na powierzchni twarzy (oil free).
Rodzaj cery:
cera normalna, tłusta
Korzyści:
-Długotrwałe nawilżenie
-Skóra miękka i wygładzona


Cena: 39,90zł w sklepie diagnosis24.pl

Moja opinia:

Krem znajduje się w poręcznej, miękkiej tubce z odkręcanym korkiem, choć osobiście bardziej preferuję opakowania zamykane na zatrzask, zwłaszcza jeśli spieszę się do pracy ;) Kosmetyk ma dość nietypową, zbitą konsystencję, ale podczas aplikowania go na twarz szybko przekonujemy się, że tak naprawdę jest bardzo lekki, błyskawicznie się wchłania pozostawiając na skórze matowy film. Świetnie nadaje się pod makijaż, a cera po nim nie przetłuszcza się tak szybko, jak po nałożeniu innych kosmetyków. Nie zawiera olejów, ani substancji zapachowych, co akurat w tym przypadku jest dużą zaletą. Krem dobrze nawilża (najprawdopodobniej dzięki zawartości kwasu hialuronowego), i co istotne nie zapycha porów. Dedykowany jest on osobom z normalną i tłustą skórą. Polecam go właśnie tym, którzy mają problem ze znalezieniem lekkiego kremu do codziennego stosowania w rozsądnej cenie.

Znacie ten krem? :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...