Naturalny krem oliwkowy Ziaja

Tanie kosmetyki wcale nie muszą być złe, czasami możemy natrafić na prawdziwe perełki, które kosztują tylko kilka złotych. Jednym z nich jest z całą pewnością naturalny krem oliwkowy firmy Ziaja. Zawsze sięgam po niego, gdy widzę, że moja skóra zbyt mocno się miejscami przesusza.  Pomaga skutecznie, a przede wszystkim szybko zniwelować wszelkie przesuszenia.
Wiecie, że ten krem był pierwszym produktem firmy Ziaja? Jak widać, jest on sprzedawany do dziś :)


Krem przeznaczony jest do cery suchej i normalnej, dlatego ma on dość gęstą i treściwą konsystencję. Działa ochronnie na skórę, wzmacniając jej płaszcz lipidowy. Zapobiega utracie wody z naskórka, dlatego jest przeze mnie chętnie stosowany latem. Niestety, w związku z tym, że moja skóra ma tendencję do świecenia się, nie mogę stosować go na dzień. Jednak z przyjemnością sięgam po niego wieczorem, nakładając grubszą warstwę na twarz, szyję oraz dekolt. Myślę, że osoby, które posiadają skórę suchą mogą stosować go nawet na dzień, również pod makijaż. Do tego typu cery polecam go szczególnie!

Już po kilku dniach stosowania oliwkowego kremu można zauważyć wzrost nawilżenia skóry. Staje się ona bardziej miękka i przyjemna w dotyku. Dodatkowo, kosmetyk działa kojąco i łagodząco. Nie zauważyłam, by zapychał pory, czy powodował powstawanie niedoskonałości. Z powodzeniem może on zastąpić także krem do rąk lub stóp. Przyjemny, subtelny zapach jest jego dodatkowym atutem. Poza oliwą z oliwek, w składzie kremu, na wysokich pozycjach znajdziemy też m.in. olej z nasion słonecznika oraz lanolinę.

Podsumowując, oliwkowa Ziaja to jeden z lepszych kosmetyków tej firmy, jaki kiedykolwiek stosowałam. To jest już moje kolejne opakowanie, i na pewno nie ostatnie. Jest warty uwagi i godny polecenia, tym bardziej, że na www.iperfumy.pl dostępny jest za ok. 5zł/50ml.
 
Dajcie znać, czy znacie/używacie kremu oliwkowego Ziaja :)

Tisane Sport SPF 30

Większość z nas pamięta, by latem nakładać filtr przeciwsłoneczny na skórę, a przynajmniej na twarz. Niestety bardzo często zapominamy o ustach, a to przecież one są najbardziej narażone na niekorzystne promieniowanie UVA i UVB. Tisane wyszło naprzeciw naszym potrzebom, mam tu na myśli nie tylko kobiety, ale i mężczyzn.

Herba Studio wypuściło na rynek kolejny, i jak się domyślacie, bardzo udany balsam Tisane Sport z SPF 30. Nakładając taką pomadkę mamy pewność, że usta są skutecznie chronione przed słońcem, a przy tym odpowiednio nawilżone i odżywione. Wszystko to dzięki zawartości wielu naturalnych składników oraz roślinnych ekstraktów.

Pomadka jest dość twarda, ale to moim zdaniem jest ogromną zaletą, bo dzięki temu nie topi się podczas upałów. Mimo to dobrze się rozprowadza i tworzy na ustach delikatną warstwę ochronną. Co najważniejsze, nie pozostawia uczucia lepkości (czego nie znoszę). Doskonale nawilża usta, wygładza je i regeneruje. Balsam ma słodki, waniliowy zapach, ale nie pozostawia żadnego posmaku. Lato to jednak niejedyna pora roku, kiedy możemy go stosować, ponieważ zalecany jest on również zimą, podczas mrozów. U mnie sprawdza się super i z pewnością zabiorę go na tegoroczne zagraniczne wakacje :)


Pomadka Tisane Sport dostępna jest w aptekach, niektórych drogeriach w cenie ok. 12zł. 

Zapraszam również na mój Instagram pointofview_bymarta

Detox by Volante + kod rabatowy

Coraz większą wagę przywiązujemy do tego, co jemy, i słusznie. Czasami jednak warto nieco wspomóc organizm w oczyszczaniu za pomocą naturalnych i sprawdzonych środków. W ostatnim czasie wspomagałam się kuracją Detox by Volante.
Przypomnę, że detoks jest metodą odtruwania i oczyszczania organizmu z zalegających w nim toksyn oraz zbędnych produktów przemiany materii.

Jedna kuracja Detox By Volante wystarczy na trzy tygodnie codziennego stosowania. Jedną saszetkę spożywamy na czczo, pół godziny przed śniadaniem. W składzie saszetek znajdziemy wyłącznie naturalne składniki, tj.:

- oliwa z oliwek premium extra virgin, najwyższej jakości oliwa pozyskiwania z jednego szczepu na samym początku zbiorów, wytłoczona w mniej niż 6 godzin od zebrania, co zapewnia niską kwasowość - 4,75ml;

- sok z cytryny z organicznej plantacji pod specjalne zamówienie firmy - 4,75ml;

- lecytyna sojowa - 0,5ml.

Suplement diety jest bardzo ładnie zapakowany w poręczny kartonik, w którego wnętrzu znajdziemy 21 saszetek o pojemności 10ml każda. Saszetki są tak małe, że można zabrać je ze sobą w każdą podróż. Wygoda w użyciu, to dodatkowa ich zaleta (łatwe otwarcie).


Przy zachowaniu zdrowej diety, detoks okazał się być skuteczny. Stosowałam go oczywiście zgodnie z zaleceniami producenta. Wiadomo, że spożywając "śmieciowe jedzenie" niewiele on nam pomoże, więc w czasie detoksu unikałam spożywania produktów uważanych za niezdrowe i wysokokaloryczne. Osobiście muszę przyznać, że dzięki kuracji moja cera wygląda lepiej, nie pojawiły się w ostatnim czasie żadne niedoskonałości. Czuję się lżejsza i mam więcej energii każdego dnia. Samo spożywanie Detox by Volante było niejako codziennym rytuałem, a smak suplementu okazał się być nie taki zły, lekko kwaskowy. Z pewnością mój organizm na tym skorzystał. Pamiętajmy też, że nie wszystko widać gołym okiem. Lepsze samopoczucie, to tylko jeden z efektów tego oczyszczania. Wierzę, że te naturalne składniki w nim zawarte oraz stosowana w tym czasie bardzo zdrowa dieta pomogły skutecznie oczyścić mój organizm z toksyn. Taka kuracja działa również odmładzająco, ponieważ wysokiej jakości oliwa z oliwek zawiera wiele dobroczynnych polifenoli zapobiegających, m.in. przedwczesnemu starzeniu się organizmu. Z przyjemnością sięgnęłabym za jakiś czas po ten detoks ponownie. Kuracje można ponawiać mniej więcej co dwa miesiące.


Na koniec dodam, że wyśmienicie smakuje czysta oliwa z oliwek extra virgin o bursztynowym kolorze (odmiana arbequina), która uzyskana została bezpośrednio z oliwek za pomocą środków mechanicznych. 

Jeżeli jesteście zainteresowani zakupem  Detox by Volante, to do 18 sierpnia możecie kupić go 40% taniej. Nie musicie wpisywać żadnego kodu rabatowego, wystarczy złożyć zamówienie bezpośrednio na: www.byvolante.com/marta

Maska - peeling Tołpa Dermo Face Hydrativ

Po peelingi enzymatyczne sięgam coraz chętniej z uwagi na ich delikatne, a mimo to skuteczne działanie na skórę. Póki co testuję różne tego typu produkty dostępne na rynku, i na tę chwilę jedną z lepszych okazała się być maska – peeling hydroenzymatyczny Tołpa Dermo Face Hydrativ

Kosmetyk składa się z dwóch kroków – pierwszy, to delikatny peeling enzymatyczny, który nakładamy na około 5 minut. Ma on za zadanie oczyścić skórę i tym samym przygotować ją na kolejny krok, jakim jest intensywne nawilżanie. Kosmetyk jest hipoalergiczny, więc myślę, że polubią go nawet osoby z wrażliwą skórą, które źle tolerują, np. mocne i drażniące peelingi.

Maskę - kompres (2 krok) producent zaleca trzymać na skórze przez 10 minut, ja ten czas zwykle wydłużam i dopiero po około 20 minutach zmywam. Co ciekawe, można nakładać ją także pod oczy, co jest jednak rzadkością, jeśli chodzi o maski do twarzy. Po jej zastosowaniu cera jest przyjemnie nawilżona, ukojona i nabiera zdrowego kolorytu. Kosmetyk świetnie sprawdzi się w przypadku odwodnionej i przesuszonej skóry, a szczególnie teraz latem. Saszetki z peelingiem oraz maską wystarczają na 2 zabiegi oczyszczająco – nawilżające, co jest dodatkowym atutem i koszt jednego wynosi w sumie tylko kilka złotych.


Maska – peeling dostępna jest na www.iperfumy.pl.W ofercie dostępne są również inne maseczki przeznaczone do różnych typów cery, w różnym wieku. Dajcie znać, czy używaliście duetu Tołpa Dermo Face Hydrativ, a jeśli tak, to co o nim sądzicie? Jeśli znacie inną maskę tej firmy godną polecenia, to koniecznie napiszcie, którą jeszcze warto przetestować :)

David Nolan - Ed Sheeran Plusy i minusy

Bardzo lubię czytać biografie mniej lub bardziej znanych osób. Ostatnio przeczytałam życiorys znanego wszystkim artysty, brytyjskiego piosenkarza Eda Sheerana, której wydawcą jest In Rock. Choć nie jestem jego wielką fanką, to muszę przyznać, że niektóre utwory Eda trafiają w mój gust muzyczny, dlatego z przyjemnością książkę o jego życiu przeczytałam.


Biografia "Plusy i minusy" potrafi wciągnąć czytelnika już od pierwszych stron. Czyta się ją szybko i przyjemnie, pewnie dlatego, że jest autorstwa znanego biografa, jakim jest David Nolan. W książce ukazana jest droga artysty do sławy, można się dowiedzieć również wielu ciekawostek z jego życia. Nie brakuje również wypowiedzi samego Eda, ale nie tylko. Znajdziemy informacje o albumach przez niego wydanych, szczególnie tym debiutanckim z 2001 roku "+". Nolan opisuje nam, ile  Sheeran musiał włożyć pracy, by jego marzenie o zostaniu muzykiem się spełniło. Czasami ciężką pracą można wiele osiągnąć, a nawet, jak się okazuje można podbić świat. Podsumowując, jest to zdecydowanie warta przeczytania biografia, bez względu na to, czy jesteście fanami Eda Sheerana. Jeśli ktoś z Was ją czytał, podzielcie się ze mną swoimi spostrzeżeniami :)



Lancôme La Nuit Trésor

Znacie to uczucie, gdy wąchacie jakiś zapach i myślicie "jest całkiem OK'', po czym wracacie do niego po kilku miesiącach i jesteście absolutnie w nim zakochane? Mnie się to teraz zdarzyło i miało miejsce w przypadku wody perfumowanej La Nuit Trésor od Lancôme. Jest to o dziwo mój pierwszy zapach tej ekskluzywnej, francuskiej marki. Twarzą tego zapachu została przepiękna Penélope Cruz, co moim zdaniem było trafnym wyborem. Nie przychodzi mi na myśl nikt inny, kto mógłby ją zastąpić, i do kogo ten zapach mógłby jeszcze lepiej pasować.

Lancôme La Nuit Trésor zamówiłam już kilka miesięcy temu, więc myślę, że najwyższa pora na  recenzję. Perfumy przychodzą do nas zapakowane w elegancki kartonik, co sprawia, że już na pierwszy rzut oka widać, że mamy do czynienia z produktem luksusowym, z wysokiej półki. Jednak dopiero po otwarciu pudełka ukazuje nam się cudowny flakon w kształcie brylantu. Jedwabista czarna róża przywiązana do szyjki flakonu dodaje mu uroku i jest symbolem kobiecości. Taki klejnot będzie oryginalną ozdobą każdej toaletki.


W tym zapachu zachwyciło mnie harmonijne połączenie nut zapachowych. Słodycz pralin i karmelu znakomicie współgra z soczystymi owocami, m.in. jak gruszką, truskawką, liczi. Nie brakuje też paczuli, którą ja osobiście uwielbiam w perfumach. Gdzieś w tle możemy wyczuć wytworną różę i orchideę. Zmysłowości oraz głębi dodają zapachowi kadzidlane nuty oraz subtelny aromat kawy i wanilii, które cały czas występują w tle - dzięki temu, ten zapach ma charakter. La Nuit Trésor to zapach wprost stworzony dla kobiet ceniących sobie elegancję oraz luksus. Świetnie pasuje na wieczór, ale równie dobrze sprawdzi się do codziennego stosowania w okresie jesienno-zimowym. Perfumy są wytworne i uderzająco zmysłowe, niczym sama Penélope Cruz.

Woda perfumowana La Nuit Trésor dostępna jest na www.iperfumy.pl w czterech różnych pojemnościach: 30ml, 50ml, 75ml, 100ml.

Moje zamówienie z Tosave

Postanowiłam, że dzisiaj pokażę Wam moje zamówienie (bardzo zresztą udane) ze stronki tosave.com. W sumie zdecydowałam się na dwie rzeczy.

Pierwsza z nich to kapcie z delikatnie profilowaną, miękką podeszwą oraz naturalnymi piórami  - pióro indycze. Jest ono bardzo przyjemne w dotyku, i co najważniejsze nie wypada. Jeżeli chodzi o rozmiarówkę obuwia, to jest ona raczej standardowa (ja noszę 40, rzadko 41 ale zamawiając je w ciemno wolałam wybrać te większe i są idealne).


Do wyboru dostępne są też ciapki z różowymi piórami, albo czarnymi. Są dobrze wykonane i pozytywnie zaskoczyły mnie dobrą jakością.

W związku z tym, że każda z moich kosmetyczek podróżnych okazuje się zawsze zbyt mała, by zmieścić wszystkie moje kosmetyki, postanowiłam zaopatrzyć się w taką rozkładaną z wieloma kieszonkami oraz haczykiem, który umożliwia zawieszenie jej w łazience, co jest świetnym rozwiązaniem.



Kosmetyczka posiada sporo kieszonek, dzięki czemu możemy włożyć do niej, np. miniaturki kosmetyków, które nie będą przemieszczały się w transporcie, i które będzie można uporządkować zamiast wrzucać je wszystkie razem do kosmetyczki z jedną przegrodą, co do tej pory sama robiłam. Zdecydowałam się na różową, choć muszę przyznać, że trochę innego odcienia różu się spodziewałam, ale biorąc pod uwagę jej funkcjonalność i wykonanie, to nie mogę narzekać.


Moje pierwsze zamówienie z Tosave (@expresstosave) uważam za udane, jakość zamówionych produktów jest naprawdę w porządku. Dajcie znać, czy zamawialiście coś stamtąd :)

Zapraszam Was również na mój nowy profil na Instagramie pointofview_bymarta

Prezenty.pl - Porcelanowe wyroby Tassen

Z jednej strony niełatwo jest znaleźć idealny prezent dla bliskiej nam osoby, z drugiej jednak strony sklepy internetowe dają nam dzisiaj ogromne możliwości, jeśli chodzi o wybór upominków. Przeglądając sklep Prezenty.pl byłam pod wrażeniem jego bogatej oferty. Znajdziemy tam nie tylko typowe upominki na różne okazje, ale również przeżycia. Czasami dzięki zafundowaniu komuś przeżycia, możemy spełnić czyjeś marzenie. Macie znajomego, który marzył o skoku ze spadochronem, albo o locie balonem, czy też nurkowaniu? Jeśli tak, to już wiecie, gdzie szukać tego typu prezentów. Koniecznie sprawdźcie wszystkie dostępne opcje, bo jest ich naprawdę bardzo dużo.

Mnie osobiście zauroczyły produkty niemieckiej firmy Tassen, która produkuje porcelanę z charakterystycznymi, uroczymi buźkami. Każdy z wyrobów posiada niepowtarzalną osobowość, dzięki zastosowaniu animacji 3D. Już na pierwszy rzut oka widać, że zostały one wykonane solidnie, z największą precyzją i starannością. Zapewniam, że na żywo wyglądają jeszcze lepiej niż na zdjęciach. W mojej ocenie te porcelanowe wyroby są przepiękne.


Filiżanki na każdy humor dostaniemy w pięciu różnych wariantach. Ja zdecydowałam się na buźkę całującą oraz uśmiechniętą. Czyż one nie są urocze? :) Picie kawy lub herbaty w takiej filiżance z pewnością każdemu poprawi nastrój.


Nie mogłam oprzeć się również misce śniadaniowej z zakochaną buźką. Każdy posiłek smakuje z niej lepiej, nawet zwykła owsianka jest bardziej smaczna. Pomimo, że miska jest masywna i dość ciężka, to jest przy tym niezwykle poręczna dzięki lekkim wgłębieniom na palce.


Wyroby Tassen mogę polecić na prezent, ale i do własnego użytku. Myślę, że nie będzie osoby, która nie byłaby zadowolona z tak oryginalnego podarunku. Nie wyobrażam sobie codziennego posiłku bez moich "buziek".  Producent zapewnia nas, że są to wyroby wykonane z najwyższej jakości nietłukącej porcelany, które z powodzeniem nadają się także do mycia w zmywarce. Zachęcam także do przejrzenia całej oferty Prezenty.pl. Możecie liczyć na szybką dostawę i dobrze zabezpieczoną paczkę, która bezpiecznie do Was dotrze.

Zapraszam na mój Instagram!

Zachęcam Was do odwiedzenia mojego profilu na Instagramie. Wczoraj wieczorem w końcu podjęłam decyzję o jego założeniu. Póki co, dopiero orientuję się w temacie, ale już mi się tam podoba.


Zapraszam do obserwacji pointofview_bymarta


https://www.instagram.com/pointofview_bymarta/

Z przyjemnością zajrzę również do Was :) 

Personalizowany zegarek bambusowy

W ostatnim czasie zamówiłam upominek dla narzeczonego ze sklepu personalizedcart.com. Wybór padł na bambusowy zegarek. Wykonany on został z bardzo lekkiego bambusowego drewna, dzięki czemu nawet nie czuć, że jest to drewno, a jednak ma przez to swój urok i wygląda bardzo oryginalnie. Pasek z kolei to miękka, bydlęca skóra w ciemnym kolorze, która wygląda bardzo stylowo. Jakość wykonania zegarka jest naprawdę na wysokim poziomie.


Zegarek bambusowy zapakowany został w drewnianą szkatułkę, wyścielaną trocinami. Jak możecie zobaczyć na zdjęciach, widnieje na niej grawer. Będzie on taki, jaki sami zechcecie. Co więcej, jest nawet możliwość wyboru czcionki. Ten sam napis znajdzie się również na tylnej stronie tarczy zegarka. Moim zdaniem został on ładnie i precyzyjnie wykonany. Bo przecież kto z nas nie lubi personalizowanych prezentów?


Zegarek jest niewiarygodnie lekki, nawet te plastikowe, dziecięce są o wiele cięższe niż ten. Jest bardzo wygodny w noszeniu, nie uwiera, ani nie powoduje podrażnień skóry.


Zachęcam Was do przejrzenia całej oferty PersonalizedCart. Mnie spodobała się również, m.in. biżuteria, jaka dostępna jest w niewygórowanej cenie.

Summer Black Friday na Iperfumy.pl już od 9 lipca!

Black Friday latem? Z www.iperfumy.pl by Notino to możliwe! Już od 9 do 15 lipca będzie trwała promocja umożliwiająca zakup produktów, w tym kosmetyków wielu marek za kwotę obniżoną o 20%. Generalnie perfumeria ta ma konkurencyjne ceny wszystkich produktów, a dodatkowe zniżki sprawią, że te oferty będą jeszcze lepsze i zdecydowanie warto z nich skorzystać. Ja już zaczęłam przeglądać ofertę i mam już kilka swoich typów :)
Zdjęcie wzięte z www.iperfumy.pl

Zacznijmy od marek, których produkty kupimy 20% taniej:

Avene, L'Oréal Paris, Makeup Revolution, Max Factor, Bourjois, Dermacol, Klorane, Korika, SpiriTime, Nivea, Weleda, Eveline Cosmetics, Johnson's Baby, Avon, Mary Kay, BrushArt, Remington, Katy Perry, David Beckham, Armaf, Caron, DW Home, Yankee Candle.

Sami przyznacie, że są to w większości znane i dobre marki. Po raz pierwszy jednak zwróciłam uwagę na firmę DW Home, która ma w asortymencie świeczki zapachowe, które wyglądem kuszą, by je zamówić. Super jest to, że niektóre ze świec dostępne są w różnej wielkości, więc nie musimy od razu kupować tych dużych. Moim zdaniem idealnie nadawałyby się na prezent.

Jeśli planujecie zakup prostownicy, suszarki, lokówki itp., to Black Friday będzie najlepszą do tego okazją. Wszystkie produkty Remington kupicie o 20% taniej. Ze swojej strony mogę polecić elektryczne wałki do włosów, które mam już ponad rok i super się sprawdzają, a fryzurę można ułożyć już w kilkanaście minut. Bardzo zainteresowała mnie prostownica, której powłoka ceramiczna została zaimpregnowana marokańskim olejem arganowym i witaminą E. Dzięki temu włosy mają być bardziej błyszczące. W oko wpadła mi jeszcze termiczna szczotka prostująca. Jestem ciekawa, jak wypadłaby w porównaniu z klasyczną prostownicą. 

Jeśli tak, jak ja jesteście zachwycone paletkami Makeup Revolution, to warto wiedzieć, że i one zostaną objęte rabatem. Mnie osobiście trudno byłoby się zdecydować na jedną, bo wszystkie są ładne, a przy tym nie mają wygórowanych cen (nawet tych regularnych). Zobaczcie tylko... czy one nie są piękne?


Wpis ten specjalnie przygotowałam kilka dni przed rozpoczęciem promocji, byście mogli na spokojnie obejrzeć ofertę promocyjną. Ja często dużo wcześniej dodaję interesujące mnie produkty do koszyka, a potem zamawiam. 

Pamiętajcie, by przed finalizacją zamówienia wpisać kod zniżkowy: SUMMER20PL

Bioaktywne serum regenerujące

Postanowiłam przygotować dla Was recenzję olejku, którego używam od prawie roku, a zupełnie zapomniałam podzielić się z Wami moją opinią na jego temat. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo będzie to recenzja kosmetyku, który naprawdę dobrze przetestowałam :)
Opis produktu:
Bioaktywne serum pod oczy i do twarzy to starannie przygotowana kompozycja 100 % naturalnych, drogocennych olejów najwyższej jakości. Składa się ona z oleju arganowego, migdałowego, z awokado, z czarnuszki, z opuncji figowej oraz z trawy cytrynowej. Doskonale nawilża, odżywia oraz łagodzi dojrzałą skórę. Dzięki dużej zawartości antyoksydantów skutecznie zwalcza wolne rodniki zapobiegając przedwczesnemu starzeniu się skóry, jednocześnie wygładzając już istniejące zmarszczkiKosmetyk stosowany systematycznie ujędrnia i rewitalizuje skórę, pobudzając naturalne procesy regeneracji. Nadaje jej zdrowy, promienny wygląd. Serum jest odpowiednie dla każdego typu skóry, zwłaszcza dla cery dojrzałej, posiadającej zmarszczki. Serum posiada przyjemny, delikatny zapach.

Skład: Argania Spinosa Kernel Oil, Prunus Dulcis Oil, Persea Gratissima Oil, Nigella Sativa Seed Oil, Opuntia Ficus Indica Seed Oil, Cymbopogon Winterianus Jowitt Oil.

Serum dostępne jest na www.marokosklep.com
 
Moja opinia:

Olejek urzekł mnie swoim składem – znajdziemy w nim wyłącznie naturalne oleje, bez żadnych niepotrzebnych dodatków.  Ma on subtelny, przyjemny zapach, mimo że nie jest perfumowany. Tak skomponowana mieszanka okazała się być idealna dla mojej mieszanej cery. Olej zaaplikowany na lekko wilgotną skórę dość szybko się wchłania, pozostawiając delikatny film, bez uczucia lepkości. Jego zaletą jest także to, że z powodzeniem można nakładać go na okolice wokół oczu bez konieczności nakładania dodatkowo kremu. Myślę, że osoby ze skórą suchą mogłyby  stosować to serum nawet pod makijaż. Ja jednak nakładam go na noc, i rano skóra jest bardzo dobrze odżywiona, nawilżona, a po ewentualnych podrażnieniach nie ma śladu. Olej stosuję kilka razy w tygodniu od prawie roku i udało mi się zużyć dopiero ok. ¾ opakowania, zatem jest to kosmetyk niezwykle wydajny! Myślę, że stanowi on dobrą profilaktykę przeciwzmarszczkową, ale też polecany jest kobietom dojrzałym, ponieważ wykazuje działanie zwalczające wolne rodniki, ujędrniające oraz regenerujące. Duży plus za opakowanie – szklana buteleczka z wygodną pompką umożliwiającą dozowanie odpowiedniej ilości produktu sprawdza się super.
Dajcie znać, czy znacie to regenerujące serum – olej :)

6 lat bloga! :)

Moi Drodzy, właśnie uświadomiłam sobie, że minęło już 6 lat odkąd napisałam swój pierwszy wpis na blogu. Strasznie szybko ten czas leci... Nigdy nawet nie spodziewałabym się, że prowadzenie bloga tak bardzo mi się spodoba ;)
Dziękuję czytelnikom, którzy są ze mną od początku, jak i nowym za to, że jesteście, czytacie i komentujecie.

Obrazek wzięty z: www.bestgifimages.com
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...