Lily Lolo - Sculpt & Glow Contour Duo

Właściwe użycie bronzera pomoże pięknie wymodelować twarz, uwydatnić i zaakcentować kości policzkowe. Właściwy pędzel (ten, który polecam - klik) plus dobry jakościowo kosmetyk może zdziałać cuda. Moimi ulubionymi bronzerami są te z firmy Lily Lolo. Ostatnio najczęściej używam Sculpt & Glow Contour Duo. Przypomnę, że firma ta ma w ofercie naturalne kosmetyki kolorowe, które nie zawierają sztucznych kompozycji zapachowych ani talku.

Duo do konturowania zamknięte jest w kompaktowym opakowaniu z lusterkiem. Po lewej stronie znajdziemy bronzer w pięknym kolorze, przypominający odcieniem mleczną czekoladę. Myślę, że będzie on odpowiedni do każdej karnacji (tak też zapewnia producent). Intensywność koloru można stopniować do uzyskania zadowalającego efektu, w zależności od tego, czy wykonujemy dzienny, czy wieczorowy makijaż. W składzie kosmetyku znajdziemy, m.in. olejek arganowy oraz wyciąg z mikołajka nadmorskiego, które dodatkowo będą pielęgnowały skórę.

 Sculpt & Glow Contour Duo dostępne jest w sklepie internetowym www.costasy.pl

Bronzer doskonale współgra z rozświetlaczem, który w zależności od potrzeb możemy nałożyć w mniejszej, bądź większej ilości. Kosmetyk odbija światło, dając efekt promiennej, świetlistej i zdrowej skóry. Bez obaw, rozświetlacz nie zawiera drobin, które wyglądałyby na twarzy tandetnie. Gdy stosuję to duo, w rezultacie często nawet nie nakładam już różu, ponieważ sam ten bronzer plus rozświetlacz dają zadowalający mnie efekt. To kolejny kosmetyk Lily Lolo, który zawładnął moim sercem, i który szczerze polecam.


Dajcie znać, czy znacie ten zgrany duet od Lily Lolo? :)

MyGiftDNA - Dzień Matki

Przychodzę dziś do Was z kolejną, fajną propozycją na prezenty z okazji zbliżającego się Dnia Matki. Nie po raz pierwszy możecie zobaczyć na moim blogu propozycje na personalizowane upominki pochodzące ze sklepu MyGiftDNA. Przyznam, że zarówno ja, jak i moi bliscy przekonali się o ich świetnej jakości, i mimo upływu dość długiego czasu, wszystkim te prezenty nadal służą.

Dla mojej Mamy wybrałam tacę śniadaniową wykonaną z drewna sosnowego, w kolorze ciemnego brązu. Ma rozkładane, stabilne nóżki, dzięki czemu taca może służyć również jako stolik. Można na nim bez obaw podać nawet obfite posiłki. Stolik prezentuje się bardzo efektownie i wykonany został z największą precyzją i starannością. Grawer również wygląda idealnie, a to dzięki temu, że wykonany został przy użyciu lasera - ma pozostać nienaruszony i być widoczny przez długi czas.

Tace śniadaniowe możemy dowolnie personalizować, ich wybór jest naprawdę spory. Jedne są z tekstem humorystycznym, inne bardziej osobiste... do wyboru, do koloru!

Inne pomysły na prezent na Dzień Matki znajdziecie na MyGiftDna.pl. Asortyment sklepu jest bardzo szeroki, zadowoli gust nawet najbardziej wybrednych klientów. Przeglądając bogatą ofertę sklepu, wpadło mi w oko jeszcze kilka rzeczy. Pierwsza z nich to obrotowa taca z grawerem, która została wykonana z drewna bukowego. Myślę, że przyda się każdej Pani Domu.


Poduszka również byłaby świetnym, a przy tym bardzo praktycznym prezentem. Sama od roku mam jedną z nich i serdecznie polecam.


Zachęcam do przejrzenia całej oferty sklepu, a z pewnością znajdziecie tam coś dla swoich Mam. Dodam, że wysyłka jest błyskawiczna - nadawana jest często nawet tego samego dnia, w którym składamy zamówienie.

Ciekawe propozycje na prezenty z okazji Dnia Matki

Dzień Matki tuż, tuż. Pewnie już zastanawiacie się, co sprezentujecie Mamom z okazji tego wyjątkowego święta. Sama długo nie miałam pomysłu, ale pierwszą rzeczą, jaką zrobiłam było przejrzenie oferty www.iperfumy.pl. Porównując ceny z innymi perfumeriami, naprawdę możemy sporo zaoszczędzić, kupując znakomitej jakości kosmetyki światowych marek. 

 
Ładny zapach to zawsze dobry pomysł na prezent, zwłaszcza dla bliskiej nam osoby. Zwykle mniej więcej wiemy, w jakich zapachach gustuje nasza Mama, a wybór na iperfumy jest ogromny. Ciekawym zapachem z pewnością byłby Lancôme La Vie Est Belle L’Éclat. Są kobiece, bardzo trwałe i zmysłowe. Aktualnie przy zamówieniu produktów Lancôme za minimum 250zł w gratisie dostaniemy kosmetyczkę oraz pomadkę od ust. Jeśli macie zamiar zamówić coś z tej francuskiej marki, to spieszcie się!  

Jeśli nie jesteśmy pewni, co do zapachu, jaki spodobałby się Mamie, warto byłoby wziąć pod uwagę zakup dyfuzora zapachowego. Chando Blooming Rose Garden prezentuje się niezwykle elegancko. Poza wspaniałym aromatem będzie również elegancką, ale jednocześnie minimalistyczną ozdobą pomieszczenia.


Dobrym pomysłem na prezent byłby dobrze znany wszystkim produkt – krem BB. Ja i moja mama często używamy tego typu kosmetyku wiosną i latem, by nie obciążać skóry podkładami. Wpadł mi w oko krem Missha M Perfect Cover. Posiada on wysoki filtr i dostępny jest w trzech różnych odcieniach.


Serum do twarzy o skutecznym działaniu ujędrniającym i liftingującym, to kosmetyk który warto włączyć do pielęgnacji skóry, zwłaszcza dojrzałej. Co powiecie na Eucerin Hyaluron-Filler?

 
Pomadka to jeden z lepszych pomysłów na prezent (przynajmniej dla mojej mamy, która używa ich codziennie). Na Dzień Mamy warto kupić coś wyjątkowo dobrej jakości, więc moją propozycją jest MAC Frost Lipstick. Szminka dostępna jest w trzech subtelnych odcieniach.

Dajcie znać, co planujecie kupić dla Waszych Mam :)

Bio-Quinon Active Q10 Gold - Pharma Nord

Od jakiegoś czasu zaczęłam przyjmować suplement diety z koenzymem Q10 i witaminą C firmy Pharma Nord. Bardzo ciekawa byłam działania koenzymu Q10, który naturalnie występuje w organizmie i jest też substancją, która zwana jest eliksirem młodości. Myślę, że połączenie tej substancji z witaminą C, to super rozwiązanie.

Bio-Quinon Active Q10 Gold to suplement dostępny w opakowaniu zawierającym 30 żelowych, łatwych do połknięcia kapsułek. Dużym plusem jest to, że wystarczy zażywać tylko jedną kapsułkę dziennie, więc jedno opakowanie wystarczy na miesięczną "kurację".
Producent zapewnia, że koenzym Q10 znajdujący się w preparacie niczym nie różni się od tego, który naturalnie występuje w organizmie, pozbawiony jest cis-izomerów. Suplement nie zawiera żadnych zanieczyszczeń i wyprodukowany został zgodnie z duńską kontrolą jakości.

Koenzym Q10 wykazuje działanie stymulujące metabolizm, działa antyoksydacyjnie - zwalcza wolne rodniki, uodparnia komórki na działanie chorobotwórczych drobnoustrojów. Szczególnie polecany jest osobom mającym problemy z sercem/krążeniem oraz chcącym obniżyć poziom cukru we krwi.
Witamina C, jako najsilniejszy antyoksydant razem z koenzymem Q10 stanowi zgrany duet. Chyba nikomu nie trzeba już nawet przypominać o jej dobroczynnych właściwościach.

Choć działanie suplementu nie jest widoczne "gołym okiem", to jednak zażywanie go niewątpliwie będzie wykazywało dobroczynny wpływ na cały nasz organizm. Podczas jego stosowania czułam i nadal czuję się dobrze, nie dopadają mnie żadne infekcje, a poza tym mam więcej energii. Zdecydowanie jest on wart polecenia i wypróbowania.

Neck And Back Massage: Speed Your Recovery With Massager

We all know how beneficial is massaging for a body. There are numbers of products and therapies available in the market today that can give you a relaxing feeling. To buy them you need to know first which is the best massage device that can give you fruitful results and a good return for the money you invested on the product.

Due to our regular task, whether its household chores or just sitting straight at your workplace, gives you a back pain. If this is neglected for a long time it can become a serious issue. So it’s better to give proper attention to the pain of your body by getting best neck and back massager as early as possible.

naiponeckmassager2

Best massage product will give the following benefits:

Reduce pain

If you are suffering from acute pain, massage therapy is probably one of the best way to reduce it. Often we tend to take a painkiller to get instant relief but that is very harmful for our body. Rather taking painkiller we should just concentrate on getting some relaxing massage, and nowadays you get best massager products that can do the job without any expert help.

Reducing pain and aches naturally

Repetitive activities that you engage in throughout your day can cause an increase in pain. Things such as sitting in front of your computer for several hours a day can put a lot of strain on your neck and shoulders. If your job is more physically active, then being on your feet and moving around all day can cause aches in your legs and back.

A personal massager can help fight these aches and pains naturally. This is a great advantage over pain medications. Pain medications treat the symptoms, but a personal massager works right into the muscle, which helps relieve the pain by relaxing the muscles in your body.

mg148-head_1

Better blood circulation

We all know massaging our body is really good for our health. It gives instant relaxation and relief from anxiety and eases your nerves and brain. The stimulation of the massage device helps to increase blood circulation, which has an overall effect on the body. It makes our digestion strong.

maxresdefault (1)

Strong Immunity

Massage has many health benefits one of them is improving immunity. You may notice that a new born child is given daily massage with oil; it is because massaging makes their bones strong and makes their body strong and fit. Any joint problem, shoulder ache or back pain is easily reduced with the help of massaging. Try and find the best massage products for more improved health and strong body.

Portability

On top of being wonderfully effective, a hand held massager can be brought almost anywhere with you. You can use it while watching television in your home or in your bedroom just before going to bed. They are small enough that you can pack it up and bring it with you when you travel. Some people go so far as to bring their portable massager with them to work, so they can relax themselves during their breaks.
_____________

Wpis gościnny, który powstał we współpracy z www.checkpregnancy.com

Victoria's Secret - Pure Seduction

Używanie mgiełek zapachowych w cieplejsze dni jest znakomitym rozwiązaniem. Możemy spryskać skórę na całym ciele, a i tak zapach będzie subtelny i nienachalny, ale mimo wszystko wyczuwalny. Przeglądając ofertę perfumerii www.iperfumy.pl wpadły mi w oko mgiełki Victoria's Secret. Choć do wyboru jest ich całe mnóstwo, to ja tym razem zdecydowałam się na Pure Seduction.

Victoria's Secret ma w swojej ofercie nie tylko luksusową bieliznę, którą pokochały kobiety na całym świecie, ale i wysokiej klasy kosmetyki, takie jak: mgiełki, wody perfumowane, żele i mleczka pod prysznic. Co ciekawe, kosmetyki te mają niewygórowane ceny, więc każda z nas może poczuć się niczym "aniołek" Victoria's Secret i nie wydać przy tym dużych pieniędzy.

Mgiełkę Pure Seduction wybrałam w ciemno, znając wcześniej jedynie nuty zapachowe, które bardzo mi przypasowały - jest to śliwka oraz frezja z nutą rumianku. Tylko te trzy składniki tworzą naprawdę ciekawą kompozycję zapachową. Z całą pewnością mgiełkę można zaliczyć do grupy zapachów owocowo-kwiatowych, ale tu jednak owoce grają pierwsze skrzypce. Jest w niej sporo słodyczy. Ja wyczuwam także intensywny aromat truskawek, chociaż ich w składzie mgiełki, z tego, co udało mi się ustalić, nie ma. Myślę że Pure Seduction przypadnie do gustu raczej młodym kobietom, które lubią owocowe nuty w zapachach. Wiadomo, to nie jest ta sama liga, co Dior albo Chanel, ale mimo to jest to bardzo przyjemny, wesoły, dziewczęcy zapach o niezłej trwałości, jak na mgiełkę. Na mojej skórze utrzymuje się ok. 4-5 godzin. Świetna opcja na ciepłe dni. Piękne opakowanie, duża pojemność (250ml), niska cena, przyjemny zapach oraz, jak wspomniałam dobra trwałość - czego chcieć więcej?

Co sądzicie o kosmetykach, w tym zapachach marki Victoria's Secret? :)

Krem nawilżający Herbal Care - Farmona

Szukając uniwersalnego kremu do stosowania na dzień, jak i na noc, o w miarę naturalnym składzie, natrafiłam na krem nawilżający z aloesem, który zawiera aż 91% naturalnych składników. Pozbawiony jest parabenów, BHA, alkoholu etylowego, parafiny i barwników. Mowa o nawilżającym kremie firmy Farmona z serii Herbal Care.


Herbal Care Aloe to krem bardzo lekki, który łatwo się rozprowadza i szybko wchłania w skórę. Idealnie sprawdza się aktualnie, w te ciepłe dni. Według producenta przeznaczony jest on do skóry odwodnionej, i ma za zadanie zatrzymywać wodę w naskórku. Faktycznie, nawilża znakomicie, a przy tym nie jest tłusty, ani lepki. Tego typu krem sprawdzi się nawet do cery tłustej, bo pamiętajmy, że taka również potrzebuje odpowiedniej dawki nawilżenia. Nadaje się zarówno do wieczornej pielęgnacji, jak i jako baza pod makijaż. Krem nie zapycha skóry, łagodzi oraz koi podrażnienia. Poza sokiem z aloesu w składzie kosmetyku znajdziemy również ekstrakt z lilii wodnej, kolagen, kwas hialuronowy, witaminy A, E, C, masło shea, olej migdałowy, a także inulinę (naturalny składnik otrzymywany z korzenia cykorii podróżnik). Krem ma bardzo subtelny, przyjemny zapach.


Jeśli poszukujecie skutecznego kremu nawilżającego, a jednocześnie takiego, który nie obciąży Wam skóry i nie będzie zbyt drogi, to warto wziąć ten aloesowy kosmetyk pod uwagę. Dostępny jest na www.iperfumy.pl 


Dajcie znać, czy znacie ten krem lub inne kosmetyki z serii Herbal Care :)

Podkład Rimmel Match Perfection

Dobór odpowiedniego odcienia podkładu wcale nie jest taki łatwy, mimo że ich wybór jest w dzisiejszych czasach naprawdę ogromny. Największy problem mają jednak posiadaczki cer bardzo jasnych, w tym ja. Metodą prób i błędów staram się wybrać odpowiedni podkład i dzisiaj postanowiłam, że napiszę Wam o moim małym odkryciu (choć podkład jest dość popularny i wcale nie jest nowością ;)).

Zdecydowałam się na podkład marki Rimmel o nazwie Match Perfection, ponieważ firma ta produkuje jedne z lepszych jakościowo kosmetyków. Wybrałam odcień najjaśniejszy - 010 Light Porcelain. Ten będzie idealny dla bladziochów. Wybór odcieni jest spory, bo mamy ich aż sześć. Podkład znajduje się w szklanym, przeźroczystym opakowaniu (widzimy zużycie produktu, co jest dużą zaletą) z wygodną i sprawnie działającą pompką. Jeżeli chodzi o konsystencję, to jak dla mnie jest w sam raz - nie za rzadka, nie za gęsta. Podkład dobrze nakłada się zarówno gąbeczką, jak i pędzlem. Po aplikacji szybko stapia się ze skórą, dając satynowo-matowe wykończenie bez efektu maski. Zauważyłam, że nie wymaga przypudrowania, chociaż to już zależy od naszych preferencji. Wygląda naturalnie, a jednocześnie dobrze kryje niedoskonałości. Utrzymuje się na skórze w bardzo dobrym stanie przez około 10 godzin. Podkład posiada również filtr SPF 20, więc dodatkowo chroni skórę przed słońcem.


Match Perfection to bardzo dobry podkład w relatywnie niskiej cenie. Gama kolorystyczna jest dość szeroka, więc myślę, że każdy wybrałby odpowiedni dla siebie. Zajrzyjcie na www.iperfumy.pl, gdzie znajdziecie wszystkie odcienie kosmetyku :)





Samoopalacz w piance NATURAL TAN MOUSSE - NKD SKN

Znalezienie naprawdę dobrego samoopalacza nie jest łatwe. Wiele z nich zostawia nieestetyczne smugi na ciele lub daje nienaturalny efekt opalenizny. W ostatnim czasie stosuję samoopalacz w piance NATURAL TAN MOUSSE marki NKD SKN i muszę przyznać, że jest rewelacyjny w porównaniu z innymi tego typu preparatami.

Opis produktu:

NATURAL TAN MOUSSE - MEDIUM marki NKD SKN Organiczny samoopalacz w musie. Umożliwia uzyskanie efektu idealnej opalenizny w naturalnym, złocistym kolorze (MEDIUM). Formuła pozbawiona nieprzyjemnego zapachu szybko się wchłania, dzięki czemu nie brudzi ubrań. Ponadto, nie pozostawia na skórze smug ani plam. Samoopalacz został wzbogacony o drogocenne składniki, takie jak: winogrono, melon czy aloe vera. Pompka dozuje odpowiednią ilość kosmetyku i ułatwia aplikację. Produkt wolny od okrucieństwa.


- Samoopalacz w piance
- Organiczny
- Dostępny w odcieniu medium, który nadaje subtelną, złotą opaleniznę
- Zapewnia bezproblemową aplikację
- Zawiera drogocenne i dobroczynne składniki

Samoopalacz dostępny jest Tutaj w cenie 89zł/200ml

Moja opinia:

Samoopalacz ma wygodną pompkę, która dozuje odpowiednią ilość pianki. Naniesienie go na skórę przy pomocy specjalnej rękawicy trwa maksymalnie 5 minut. Bez problemu i równomiernie rozprowadza się na ciele. Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się, by powstały jakiekolwiek plamy, czy zacieki. Opalenizna, którą uzyskuje nie wygląda sztucznie, tylko naturalnie i ciężko odróżnić ją od tej "prawdziwej". To produkt, który w 100% spełnia moje oczekiwania. Podczas aplikacji wyczuwalny jest dość przyjemny zapach w porównaniu z innymi samoopalaczami. Po jakimś czasie on zmienia się jednak i wyczuwalna staje się woń charakterystyczna dla samoopalaczy, ale nie jest aż tak bardzo intensywna. Ja nakładam go zawsze na noc, więc nawet nie zwracam na to uwagi. Rano, po umyciu ciała zapach się ulatnia, a efekt subtelnej opalenizny jest gwarantowany. Super jest to, że opaleniznę można stopniować, ponawiając aplikację preparatu, np. przez dwa/trzy kolejne dni i efekt intensywniejszej już opalenizny będzie utrzymywał się mniej więcej tydzień. Plusem jest to, że opalenizna zmywa się równomiernie i jednakowo na całym ciele. Na uwagę zasługuje także skład samoopalacza, w którym znajdziemy głównie naturalne, organiczne składniki. Cena warta jest efektu, jaki daje kosmetyk.

Oczyszczający żel węglowy Carbo Detox - Bielenda

Kosmetyki z aktywnym węglem stają się coraz bardziej popularne. Firma Bielenda ma w swojej ofercie aż kilkanaście różnych produktów z tym składnikiem. Na początek postanowiłam wypróbować żel do skóry mieszanej i tłustej Carbo Detox. W związku z zakończeniem kuracji kwasami, potrzebowałam produktu dobrze oczyszczającego, tak by stan mojej mieszanej cery nie uległ pogorszeniu. W tej sytuacji był to świetny wybór.


Żel węglowy Carbo Detox poza aktywnym węglem zawiera także witaminę B3, która działa przeciwtrądzikowo, nawilżająco, ujędrniająco, a oprócz tego wykazuje działanie regulujące wydzielanie sebum. Składnik ten wzmacnia działanie węgla aktywnego, który ma zdolność m.in. głębokiego oczyszczania skóry z toksyn, martwego naskórka i sebum.

Żel wyposażony jest w pompkę, która umożliwia szybkie dozowanie odpowiedniej ilości kosmetyku. Kolor, jak się można spodziewać, dość nietypowy, bo czarny ze względu na dużą zawartość węgla. Jest to jeden z najlepiej oczyszczających kosmetyków, a przy tym jest na tyle łagodny, że nawet stosowany do mycia okolic oczu nie powoduje szczypania, ani przesuszenia delikatnej skóry. Doskonale radzi sobie z oczyszczaniem wszelkich zanieczyszczeń, w tym resztek makijażu. Nie powoduje powstawania podrażnień, a nawet zauważyłam, że działa łagodząco. Stosowany regularnie, dwa razy dziennie faktycznie zmniejsza wydzielanie sebum, matuje cerę i ogranicza powstawanie wyprysków, dlatego po zużyciu go do końca, na pewno kupię kolejne opakowanie! Dużym plusem jest również zapach żelu, który kojarzy mi się z owocowymi gumami rozpuszczalnymi :)


Dajcie znać, czy używaliście tego żelu lub innych kosmetyków firmy Bielenda Carbo Detox (produkty z tej linii dostępne są na www.iperfumy.pl). Które są jeszcze warte wypróbowania?

Naturalny Prasowany Rozświetlacz Rosé Illuminator

Jako wielka miłośniczka kosmetyków Lily Lolo odkrywam wciąż nowe perełki tej marki. Swoją drogą zastanawia mnie, która firma może pochwalić się samymi hitami podobnie, jak Lily Lolo. Każdy z kosmetyków jest dopracowany, a sama jakość wykonania rewelacyjna.

Prasowany rozświetlacz Rosé Illuminator zachwycił mnie przepięknym, chłodnym odcieniem z subtelnymi różowymi tonami. Bez obaw, równie dobrze sprawdzi się jednak za równo w przypadku chłodnych, jak i ciepłych karnacji. Nałożony na szczyty kości policzkowych nadaje świetlistego wykończenia, ale na tyle subtelnego, że zawsze skóra będzie wyglądała świeżo, zdrowo oraz nabierze młodzieńczego wyglądu i blasku. Rozświetlacz nie ma żadnych widocznych drobin, zatem z pewnością nie wygląda tandetnie. Trudno byłoby przesadzić z jego ilością, dlatego mogę go polecić także dziewczynom, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z makijażem.


Rosé Illuminator dostępny jest w sklepie Costasy.pl

Rozświetlacz ma naturalny skład, nie zawiera talku, ani żadnych sztucznych substancji. Opakowanie (jak w przypadku wszystkich kosmetyków Lily Lolo) solidne, eleganckie i oczywiście z lusterkiem.


Dajcie znać, czy podoba Wam się ten odcień rozświetlacza. A może jest Wam już znany? :)

Hydrożelowe płatki pod oczy Efektima

Witajcie po mojej dłuższej nieobecności, która spowodowana była wyjazdem. Z pewnością w najbliższym czasie przygotuję wpis z relacją z wyjazdu na Maderę. Tym razem jednak przygotowałam dla Was recenzję płatków pod oczy Efektima.

Firma Efektima słynie m.in. z produkcji świetnych jakościowo maseczek, o czym wielokrotnie już się przekonywałam. Tym razem testowałam hydrożelowe płatki pod oczy w trzech różnych wersjach:

WINE-THERAPY Hydrożelowe płatki pod oczy na bazie ekstraktu z czerwonego wina - Precyzyjne połączenie kwasu hialuronowego, witaminy E, C i B3, ekstraktu z czerwonego wina oraz olejku z kwiatów róży, pozwala spowolnić proces starzenia. To połączenie pomaga tkance łącznej skóry odzyskać lepszą sprężystość oraz rozjaśnić cienie pod oczami. Wpływa ono także na poprawę wyglądu skóry wokół oczu.

HIALU-LIFT Hydrożelowe płatki pod oczy - Przeciwzmarszczkowe, liftingujące płatki pod oczy o innowacyjnej technologii hydrożelowej. Zmniejszają opuchliznę i cienie. Zapewniają natychmiastowy efekt odświeżenia i poprawy wyglądu skóry wokół oczu. Dostarczają skórze wielu cennych substancji odżywczych i regenerujących.

WHITE-COMPRESS Hydrożelowe płatki pod oczy - Wygodne w użyciu hydrożelowe płatki pod oczy opracowane z myślą o działaniu rozjaśniającym cienie i sińce pod oczami. Skrupulatnie dobrane i połączone składniki aktywne wpływają na poprawę wyglądu skóry pod oczami.

Płatki pod oczy są wygodne w użyciu i idealnie przylegają do skóry. Choć ich właściwości różnią się, to jednak działanie jest podobne - łagodzą, nadają spojrzeniu świeżości, zmniejszają opuchliznę, delikatnie rozjaśniają. Trudno mi jednoznacznie wskazać najlepszą. Hydrożelowe płatki dają przyjemne uczucie chłodzenia, co pozwala poczuć natychmiastowe ukojenie. Są one znakomitym uzupełnieniem pielęgnacji. Moim zdaniem warto raz na jakiś czas zafundować skórze pod oczami coś extra. Na pewno sięgnę po te płatki przed jakimś większym wyjściem lub gdy będę zmęczona.


Dajcie znać, czy znacie te płatki hydrożelowe pod oczy :)

Antyperspirant Rexona Shower Clean

Do antyperspirantów firmy Rexona wróciłam po kilkuletniej przerwie, ponieważ wcześniej w ogóle się u mnie nie sprawdzały. Nie rozumiałam z czego wynikają pozytywne opinie na ich temat, bo miałam wrażenie, że ich skuteczność jest bardzo słaba. Zauważyłam jednak, że gama antyperspirantów Rexona jest bardzo szeroka i postanowiłam w końcu dać szansę wersji Shower Clean. Doszłam do wniosku, że czasami warto wrócić do produktów, do których wcześniej się zraziliśmy :)



Przeważnie kupuję antyperspiranty w sztyfcie lub w kulce i dopiero teraz postanowiłam zmienić swoje przyzwyczajenie wybierając tradycyjny spray. Jego niewątpliwą zaletą jest to, że już chwilę po aplikacji można się ubrać, bez obaw o pozostawienie nieestetycznych, białych śladów na ubraniu. Jeśli chodzi o zapach, to muszę przyznać, że Shower Clean pachnie bardzo przyjemnie, świeżo. Moim zdaniem trafne jest określenie, że antyperspirant zapewnia uczucie świeżości, jakbyśmy dopiero co wyszli spod prysznica. Zapach utrzymuje się bardzo długo i jest wyczuwalny nawet pod koniec dnia, co stanowi jego ogromną zaletę. Przede wszystkim jednak jest skuteczny - chroni przed potem i zapobiega powstawaniu nieprzyjemnego zapachu.


Duży plus należy się Rexonie za design oraz poręczne opakowanie, które dobrze leży w dłoni. Myślę, że osoby, które pocą się umiarkowanie i nie mają problemu z nadmierną potliwością, będą zadowolone z jego działania. Antyperspiranty Rexona dostępne są w dobrej cenie na iperfumy.pl.

Dajcie znać, jakie antyperspiranty lubicie najbardziej - w kulce, sztyfcie, czy sprayu? :)

Wiosenna wishlista

Nareszcie mamy pierwszy dzień kalendarzowej wiosny. Jeszcze dzisiaj prószył śnieg, ale mam nadzieję, że będzie coraz cieplej, tym bardziej, że wiosna jest wspaniałą porą roku. Już zastanawiam się na tym, jakich zapachów i kosmetyków będę używać. Nie ukrywam, że zawsze staram się dopasować je do pory roku, jak pewnie większość z nas. Przeglądając ofertę (w tym nowości) na www.iperfumy.pl postanowiłam, że przygotuję wiosenną wishlistę i pokażę Wam, co chciałabym i planuję zamówić.

Najbardziej zaintrygował mnie nowy zapach - Chloé Nomade. Jestem przekonana, że połączenie aromatu mirabelki, frezji, brzoskwini i cytrusów jest również i w tym zapachu od Chloé niezwykle udane. Jeśli już go znacie, koniecznie podzielcie się swoją opinią na temat tej wody perfumowanej.
Wiosną i latem lubię sięgać po lekkie mgiełki. To bezpieczne rozwiązanie, gdyż nie "przytłoczymy" otoczenia swoimi perfumami. Bardzo dobrze sprawdzają się, gdy przebywamy w zamkniętych pomieszczeniach, np. w pracy. W najbliższym czasie najprawdopodobniej zamówię mgiełkę Victoria's Secret Fantasies Sheer Love, choć kuszą mnie też inne wersje tych mgiełek.

Wiosną i latem najczęściej sięgam po pomadki ochronne zawierające filtr przeciwsłoneczny. Zauważyłam, że dostępny jest balsam do ust z filtrem SPF 15 Eos Lemon Drop o zapachu cytryny.  Co ciekawe, jest on wodoodporny, a filtr chroni usta przez 80 minut od nałożenia.
Bardzo spodobała mi się również szminka pielęgnująca Yves Saint Laurent Volupté Tint-In-Balm. Moją uwagę przykuło m.in. piękne, ekskluzywne opakowanie. Dzięki szerokiej gamie kolorystycznej każdy znajdzie coś dla siebie. Wszystkie odcienie są piękne i naprawdę trudno byłoby mi się zdecydować tylko na jeden :)

Wiosną lubię palić w kominku woski o świeżych i lekkich zapachach. Mój kominek niestety już nie prezentuje się najlepiej, więc najchętniej wymieniłabym go na lampę aromatyczną, która urzekła mnie swoim designem, a mam na myśli tę z firmy Ashleigh & Burwood London w wersji Shimmering Rose. W związku z tym, że moimi ulubionymi woskami są te od Yankee Candle, to skusiłabym się na nowość - A Calm & Quiet Place. Ten zapach pomógłby mi się zrelaksować po ciężkim dniu.

Gamiss - pierwsze zamówienie

Kilka tygodni temu składałam swoje pierwsze zamówienie w sklepie internetowym Gamiss. Pokażę Wam dzisiaj, co postanowiłam zamówić.

Zacznę od szarego płaszcza zapinanego na suwak. Spodziewałam się, że będzie nieco grubszy, jednak określiłabym go raczej jako narzutkę delikatnie ocieploną polarem. Myślę, że na cieplejsze, wiosenne dni będzie w sam raz. Aktualnie jest wyprzedany, ale być może wróci ponownie do sprzedaży.


Zamówiłam dodatkowo czarną sukienkę z długim rękawem. Bardzo prosta, klasyczna, z golfem i długim rękawem. Wykonana została z cienkiego materiału, jest przewiewna i bardzo wygodna. Delikatna koronka u dołu dodaje jej uroku.


Nie mogłam oprzeć się słodkim breloczkom - świnkom, które w zasadzie są mini latarkami.  Do kluczy idealne :)


Na koniec mini gąbeczka do makijażu. Zwykle kupuję te najtańsze, bo bardzo często je wymieniam. Nie są tak praktyczne i trwałe, jak pędzle, jednak do niektórych typów podkładów sprawdzają się lepiej.


























Dajcie znać, czy Wy zamawiacie coś ze sklepu Gamiss :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...