Róż Coralista i pędzel Blush Brush + moje pędzle Lily Lolo po kilku latach

Poza naturalną pielęgnacją skóry, lubię stosować także kosmetyki kolorowe, o bezpiecznych i naturalnych składach. Firmą, która produkuje wegańskie produkty do makijażu, bez talku i substancji zapachowych jest Lily Lolo. Miałam okazję stosować większość asortymentu tej marki, i z ręką na sercu muszę przyznać, że nigdy nie trafił mi się żaden bubel, czy też przeciętniak. Każdy z kosmetyków jest dopracowany pod każdym kątem. Już na pierwszy rzut oka, widać, że powstały one z dbałością o nawet najdrobniejsze detale. Dzisiaj będzie parę zdań o różu, który zachwycił mnie swoim przepięknym koralowym odcieniem i ładnie odbijającym światło rozświetlaczem, o nazwie Coralista. Na koniec pokażę Wam, w jakim stanie są pędzle Lily Lolo, jakie posiadam już parę lat, i które są używane przeze mnie prawie każdego dnia.

Opis produktu:

Podwójny prasowany koralowy róż dający wiele możliwości. Z jednej strony umożliwia podkreślenie policzków satynowym, koralowym różem, z drugiej natomiast pozwala dodać im nieco zdrowego blasku. Róż zamknięty jest w praktycznej kasetce z lusterkiem, dzięki czemu idealnie sprawdzi się także w podróży. 
- matowy, delikatny róż i odbijający światło cielisty rozświetlacz   
- jedwabista konsystencja ułatwia aplikację  
- intensywność koloru można budować nakładając kolejne warstwy   
- nawilżający olejek jojoba   
- naturalne antyoksydanty i ochrona przeciwbakteryjna   
- bez talku i substancji zapachowych   
- idealny do podręcznej kosmetyczki  
- odpowiedni dla wegan


Moja opinia:

Prasowany róż i rozświetlacz Coralista stanowią niezwykle zgrany duet, pasujący do większości karnacji. Intensywność koloru można łatwo stopniować, i nie sądzę, żeby można było z nim przesadzić. Myślę, że to świetna opcja również dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z makijażem. Jeśli chodzi o róż, ma on przepiękny, idealny wręcz odcień, który trafnie określony został  jako koralowy. Jest dobrze napigmentowany, ma satynowe wykończenie. Nadaje skórze zdrowego wyglądu, ładnie podkreśla kości policzkowe. Tego lata, będzie on (a w zasadzie już jest) moim numerem jeden. Podoba mi się również rozświetlacz, który nadaje delikatnego blasku i rozświetlenia skórze. Efekt jest delikatny, ale zdecydowanie wystarczający. Róż i rozświetlacz utrzymują się w bardzo dobrym stanie nawet do kilkunastu godzin, także trwałość jest świetna.

Róż i rozświetlacz nakładam pędzlem do różu - Blush Brush od Lily Lolo. Pozwala on na równomierne nałożenie i roztarcie różu. Ja z pośpiechu, jak już wspomniałam, często nakładam nim także rozświetlacz i w tej roli sprawdza się równie dobrze. Pędzel ma miękkie i delikatne włosie. Dobrze znosi mycie, nie zauważyłam, by wypadł z niego choćby jeden włosek. Szczerze polecam :)

Zarówno podwójny prasowany róż Coralista, jak i pędzel dostępny jest na stronie Costasy.pl

Na koniec, pokażę Wam w jak świetnym stanie są moje inne, starsze pędzle Lily Lolo. Używam ich prawie codziennie od paru lat (najstarszy jest chyba z 2014 roku). Poniżej pędzel do nakładania mineralnego podkładu - Super Kabuki, pędzel do bronzera - Bronzer Brush oraz do pudru - Powder Brush. To bez dwóch zdań zdecydowanie najlepsze pędzle do makijażu, jakie posiadam :)



Jakie kosmetyki Lily Lolo są Waszymi ulubionymi?  ;)

Paczula, ambra, irys - moje ulubione składniki perfum

Paczula jest składnikiem, który uwielbiam w perfumach. Zdecydowana większość zapachów, jakie posiadam ma ten składnik w swoich nutach. Dzisiaj trochę o paczuli, trochę o innych składnikach wykorzystywanych w sztuce perfumeryjnej. Zdradzę na wstępie, że będzie to ambra oraz irys :)
Intensywny, ziemisty zapach paczuli od stuleci wykorzystuje się w perfumiarstwie, kosmetyce i aromaterapii. Esencja paczuli łagodzi stany lękowe i depresję, a dodatkowo słynie ze swoich afrodyzjakalnych właściwości. W zależności od towarzyszących jej składników, może tworzyć niezliczoną ilość kombinacji zapachowych. Ciemne, słodko-ziemiste tony perfum z paczulą doskonale pobudzą Twoje zmysły, przynosząc im harmonię i odprężenie. Zapachy z wyraźną nutą paczuli podobają się większości z nas. Są otulające, podtrzymują inne nuty zapachowe (szczególnie te bardziej ulotne). Aż 1/3 z produkowanych obecnie zapachów ma w swoim składzie olejek z paczuli, dotyczy to perfum zarówno damskich, jak i męskich. Top zapachami dla kobiet, w których paczula stanowi podstawę, są słynne Chanel Mademoiselle, Lancôme La Vie Est Belle, YSL Mon Paris.

Jeśli chodzi o męskie zapachy, paczulę wyczujemy w Tom Ford Noir, Tom Ford Patchouli Absolu,  Montale Patchouli Leaves.    

Przejdźmy teraz do zmysłowej ambry, która występuje w bardzo wielu zapachach, szczególnie tych orientalnych. Są one bardzo kobiece, intensywne, wyrafinowane. Klasykiem, w którym występuje ambra jest chociażby Mugler Alien, Marc Jacobs Decadence, czy Michael Kors Sexy Amber.

Wyczuwalną nutę ambry znajdziemy w kultowym już zapachu, jakim są męskie The One od Dolce&Gabbana, ale również w mniej znanych, jednak nadal wysokiej klasy zapachach męskich, jak Baldessarini Ambré oraz Ajmal Ambre Pimente

Irys występuje w tak wielu luksusowych kompozycjach, że muszę o nim wspomnieć. Nie wiem, czy wiecie, ale jest on jednym z najdroższych składników wykorzystywanych w perfumiarstwie. Wbrew pozorom, wcale nie pachnie on typowo ''kwiatowo'', ponieważ jest kwiatem bezwonnym. Mnie osobiście irys kojarzy się z delikatną pudrowością. Pojawia się w wielu popularnych, a zarazem przepięknych zapach, jak Gucci Bloom, Dior J'adore, Guerlain Shalimar.
Biorąc pod uwagę męskie zapachy, znajdziemy ten składnik w niezwykle urzekającym zapachu, jakim jest Amouage Reflection. Z kolei pierwsze skrzypce irys gra w Dior Homme Intense. Irysa, choć nieco bardziej w tle, odnajdziemy w orientalnej wodzie perfumowanej Bvlgari Man in Black.      
Moi Drodzy, napiszcie, jakie nuty zapachowe Wy najbardziej lubicie. Które wody toaletowe/perfumowane są Waszymi ulubionymi? A jeśli chcecie dobrać zapach dla siebie lub kogoś bliskiego na podstawie znajdujących się w nich składników, zajrzyjcie na www.notino.pl/skladniki-perfum

MyGiftDna - personalizowane prezenty na Dzień Ojca

Dzień Ojca tuż, tuż. 23 czerwca zbliża się wielkimi krokami. Zapewne większość z nas już rozgląda się za upominkami z tej okazji. Sama mam z tym nie lada problem co roku. Tym razem, z bardzo szerokiej oferty MyGiftDna wybrałam przytulny, haftowany koc oraz stylową szklankę do whisky. Wybór nie był łatwy, ponieważ na stronie znajdziemy całą gamę różnego rodzaju personalizowanych prezentów, a wszystko wydaje się być przydatne i ładne za razem. Pomysłów na prezent na Dzień Ojca znajdziecie tam całe mnóstwo. Dodam jeszcze, że przesyłka jest błyskawiczna, i na pewno dotrze dobrze zabezpieczona. Złożone zamówienie, dostarczane jest najczęściej kolejnego dnia.

Koc z haftem od samego początku przykuł moją uwagę. Delikatny wzór w postaci imienia i jego pierwszej litery, to naprawdę super opcja. Już nikt inny, poza osobą obdarowaną, nie przywłaszczy sobie tego koca. A wiemy, że z tym różnie bywa, bo każdy chętne przykryje się milutkim i ciepłym kocykiem ;) Wszystkie dostępne w sklepie internetowym koce są szare, ale myślę, że jest to na tyle uniwersalny kolor, że przypasuje każdemu i będzie dobrze komponował się z każdym wnętrzem domu.

Personalizowany koc to prezent użyteczny, praktyczny, ładny i wyjątkowo osobisty. Takie upominki cieszą najbardziej. Haft na nim został wykonany profesjonalną hafciarką komputerową japońskiej firmy HappyJapan Inc. Cechuje go wyjątkowa precyzja oraz trwałość. Sama jakość koca jest bardzo dobra, myślę że posłuży na długo. Jest on niezwykle miękki i przyjemny w dotyku - w sam raz na popołudniową drzemkę.



Szklanka na whisky z napisem The Goodfather, personalizowana dodatkowo imieniem, to prawdziwa gratka dla miłośników Ojca Chrzestnego. Myślę, że każdy fan tego filmu, byłby zadowolony z takiego podarunku. Szklanki te są produkowane przez najlepszego producenta szkła w Polsce, czyli firmę Krosno. Dodam, że można je myć w zmywarce.


Grawer na szklance został wykonany z największą precyzją i starannością, dzięki czemu nie ulegnie on zniszczeniu w trakcie użytkowania. Każdy najmniejszy nawet detal wygląda perfekcyjnie. To przydatny i bardzo oryginalny gadżet. Duża część mężczyzn lubi pić whisky, więc warto wziąć pod uwagę zakup takiej szklanki. Oczywiście poza tą prezentowaną przeze mnie, dostępne są także inne grafiki.

Świetnym pomysłem na prezent z okazji Dnia Ojca byłby również T-Shirt z personalizowaną grafiką. Bawełniana koszulka Najlepszy tata w galaktyce z dumą byłaby noszona przez obdarowanego. Nadruk ma być trwały i odporny na ścieranie, a po wielokrotnym praniu kolor ma nie ulec zmianie. Dostępne rozmiary od S do XL.

To nie pierwsze moje zamówienie z MyGiftDna, z którego jestem bardzo zadowolona. Już wiele moich znajomych i rodziny obdarowałam upominkami z tego sklepu. Wszystkie rzeczy, mimo upływu czasu, wyglądają prawie, jak nowe. Dlatego gorąco zachęcam Was do przejrzenia całej oferty, bo na pewno znajdziecie coś niezwykłego z okazji zbliżającego się Dnia Ojca, ale również na dosłownie każdą inną okazję! Prezenty znajdujące się w ofercie są w różnych przedziałach cenowych.

Personalizowana bizuteria - GetNamenecklace

My, kobiety uwielbiamy biżuterię. Ja najbardziej lubię tę personalizowaną. Przypomina mi o osobie, od której taki upominek otrzymałam. Taki prezent od serca jest zawsze dobrym wyborem, szczególnie dla najbliższych nam osób. Chyba trudno jest się z tym nie zgodzić. Dobrze dobrana biżuteria potrafi być znakomitym uzupełnieniem każdej stylizacji. W sklepie GetNamenecklace znajdziemy właśnie taką biżuterię, którą możemy dowolnie spersonalizować, np. naszym imieniem, dzieci, mamy lub kogo tylko chcemy. Mam tu na myśli naszyjniki, pierścionki, charmsy, bransoletki, ale nie tylko. Nie brakuje też breloczków, które można przypiąć do kluczy do domu lub samochodu, co jest świetnym rozwiązaniem, bo dzięki temu, ten gadżet będzie codziennie przypominał nam o osobie, od której dostaliśmy tak wyjątkową i ładną rzecz. Personalizowaną biżuterię możemy podarować komuś zarówno bez szczególnej okazji, jak i w Dniu Matki, urodzin, imienin, na Walentynki itd. Miło jest dostać elegancką biżuterię, która posłuży nam przez wiele lat i będzie przywoływać każdego dnia miłe wspomnienia. Mnie zawsze bardzo trudno jest oprzeć się takim świecidełkom. Biżuterię lubię kupować sobie dla przyjemności, ale także najbliższym.
 Przeglądając ofertę sklepu, moją uwagę przykuły szczególnie naszyjniki. To one wpadły mi w oko, i przyznam, że jeszcze nigdzie nie widziałam tak dużego wyboru personalizowanych naszyjników. Mają w sobie coś wyjątkowego, no i wyglądają na dobre jakościowo. Dostępne są różne modele, czcionki, kształty, a nawet długości łańcuszka. Wybór jest ogromny i każdy na pewno znajdzie coś dla siebie, przyjaciółki, żony, mamy, czy dziewczyny. Srebrny naszyjnik z imieniem get my name to zdecydowanie mój typ :) Chciałabym taki mieć. Koszt tego naszyjnika to $25.95

Piękne są również te delikatne naszyjniki z imieniem oraz znakiem nieskończoności i małym serduszkiem. Czy to nie wygląda uroczo?



Zachęcam Was do przejrzenia oferty GetNamenecklace, ponieważ znajdziecie tam wysokiej jakości biżuterię damską, jak i męską. Dodam, że spora część biżuterii jest przeceniona, więc można upolować coś w dobrej cenie.

Mincer Vita C Infusion - rozświetlający krem pod oczy

Mój ulubiony typ kremu pod oczy, to zdecydowanie ten rozświetlający i korygujący cienie pod oczami. Krem Mincer Vita C Infusion zdawał się spełniać moje wymogi, więc bez wahania go zakupiłam. Muszę na wstępie przyznać, że był to bardzo dobry wybór. Po skończeniu jednej tubki, co lada dzień nastąpi, na pewno kupię kolejną. W moim przypadku, bardzo rzadko się zdarza, że nie mam ochoty na inny kosmetyk. Ciekawość przeważnie bierze górę, ale nie w tym przypadku. Coś mi się wydaję, że będę go używała do momentu kiedy skończy być produkowany ;)





Krem ma za zadanie rozświetlać i korygować cienie pod oczami, dodawać blasku i witalności. Co do cieni, to przy regularnym stosowaniu faktycznie są trochę mniej widoczne, ale nie jest to jakiś spektakularny efekt. Myślę, że ma to miejsce za sprawą oleju z rokitnika, który zabarwia krem na kolor żółto-pomarańczowy. Rozświetlenie i rozjaśnienie skóry wokół oczu jest bardziej zauważalne, a przy codziennym stosowaniu, można zauważyć, że spojrzenie nabiera świeżości. Podejrzewam, że to dzięki witaminie C zawartej w kremie pojawia się ten efekt rozświetlenia. W kosmetyku znajdziemy składniki, takie jak ekstrakt camu-camu i owoce rokitnika. Camu-camu zawiera aż 30 razy więcej witaminy C niż cytryna! Wszystko jasne, potwierdził się fakt, że witamina C działa rewelacyjnie na moją skórę. Krem dodatkowo dobrze nawilża i wygładza skórę, nie pozostawia uczucia lepkości. Jest dość lekki i szybko się wchłania.


Producent zaleca stosowanie kremu pod oczy na dzień i ja faktycznie kupiłam go z zamiarem stosowania rano. Tym bardziej, że okazało się, że super sprawdza się stosowany pod makijaż.

Cena kremu pod oczy Vita C Infusion w drogeriach zwykle nie przekracza 20zł za pojemność 15ml.

Znacie ten krem, albo inny kosmetyk z serii Vita C Infusion? :)

Relacja z eventu Notino w Blue City


Wczoraj (15.05.), jak pewnie niektórzy z Was wiedzą, odbył się event z okazji otwarcia stacjonarnej perfumerii Notino.pl (wcześniej znanego wszystkim pod adresem Iperfumy.pl). Udało mi się przybyć na otwarcie perfumerii do Blue City, i w związku z tym przygotowałam dla Was krótką relację z tego wydarzenia.


Sam wygląd salonu zrobił na mnie duże wrażenie.  Jest przestronny, można spokojnie przechodzić między półkami z perfumami i kosmetykami. Panie ekspedientki miłe, służą pomocą, jeśli chodzi o dobór odpowiednich produktów. W dniu otwarcia, można było zrobić zakupy z dodatkowym rabatem, a do zakupu otrzymać wybrany upominek. Moim zdaniem, nawet bez zniżki, ceny perfum i innych produktów były naprawdę bardzo korzystne. Dodam, że ceny we wszystkich sklepach stacjonarnych, jak i w sklepie internetowym Notino są takie same.





Podczas tego wydarzenia można było posłuchać, jakich kosmetyków używają na co dzień i od święta Jessica Mercedes oraz Barbara Kurdej-Szatan. W skrócie omówiły swoje rytuały pielęgnacyjne.



Chętne osoby mogły skorzystać z pomocy wizażystki w doborze odpowiedniego podkładu albo po prostu wykonać makijaż.




Nie brakowało szampana oraz różnego rodzaju smacznych przekąsek :)


Oto, jakie promocje w związku z rebrandingiem przygotowało Notino dla klientów:

20 tydzień - darmowa dostawa na wszystko bez limitu (aktualnie obowiązuje)
21 tydzień - 15% zniżki na perfumy 
22 tydzień - 15% zniżki na kosmetyki do pielęgnacji włosów 
23 tydzień - 15% zniżki na kosmetyki do skóry i ciała 
24 tydzień - 15% zniżki na kosmetyki do makijażu 
25 tydzień - 15% zniżki Notino prezenty przy zakupach

Na koniec wspomnę, że zamówione produkty można zwrócić w ciągu 90 dni bez podania przyczyny. I co najlepsze, zamówienie dostarczone zostaje w następnym dniu roboczym po jego złożeniu. Nie pozostaje mi nic innego, jak zachęcić Was do zakupów, szczególnie teraz, gdy na wszystko jest darmowa dostawa!

Event iperfumy.pl w Blue City!

Pewnie większość z Was wie, że iperfumy.pl stały się częścią Notino. Perfumeria ta jest liderem na rynku kosmetycznym, a jednocześnie największą perfumerią internetową w Europie Centralnej i Wschodniej. Ponad 25 milionów zadowolonych klientów musi coś znaczyć :)

W związku z tym, że iperfumy.pl zmienia się w Notino, w środę 15 maja, odbędzie się Grand Opening w Warszawie, a dokładnie w Blue City (sklep Notino, poziom 0), w godzinach: 14:30 - 18:00.

Na Wielkie otwarcie może oczywiście przyjść każdy, do czego Was gorąco zachęcam. Przewidzianych jest wiele atrakcji w tym, m.in. meet&greet z Barbarą Kurdej-Szatan oraz Jessicą Mercedes. Będziecie mogły liczyć na pomoc wizażystki w doborze odpowiedniego dla Was podkładu. Chętne osoby z kolei będą mogły wykonać również darmowy makijaż kosmetykami marki Lancome.

Wydarzenie na Facebooku - KLIK

 Ja na event przyjadę, a ciekawa jestem, czy Wy również planujecie w nim uczestniczyć :)

Gentle Day - nowoczesne artykuły higieniczne dla kobiet

Codzienna higiena intymna, szczególnie dla nas, kobiet ma priorytetowe znaczenie. Bardzo istotne jest, by dbać o miejsca intymne zawsze, a szczególnie podczas miesiączki. Firma Gentle Day wychodzi na przeciw naszym potrzebom, oferując nam nowoczesne produkty ekologiczne, będące bezpiecznymi i zdrowymi. Posiadają one certyfikat ekologiczny Oeko - Tex 100, dzięki któremu mamy pewność, że wyroby te spełniają wszelkie wymagania ekologiczne w kwestii produktów, które mają bezpośredni kontakt z naszą skórą.

Podpaski Gentle Day okazały się być znacznie lepszymi od tych, które możemy kupić w drogeriach. Zapewniają wysoką chłonność, co jest istotne zwłaszcza podczas obfitych miesiączek. Są nawet 5x bardziej chłonne niż inne podpaski. Każda z podpasek wykonana jest z organicznej bawełny, ma anionowy pasek, który zapewnia komfort i uczucie świeżości. Dzięki niemu nie namnażają się bakterie powodujące przykry zapach. Zarówno podpaski, jak i wkładki są oddychające, wolne od chloru, sztucznych dodatków zapachowych i innych niekorzystnych substancji. Polecane są do stosowania dla nastolatek, kobiet po porodzie, po operacjach ginekologicznych, i dedykowane wszystkim tym, którym zależy na zdrowiu i higienie. Nieco wyższa cena idzie w parze z nieporównywalnie wyższą jakością. Do wyboru mamy wersję na dzień, na noc i dla nastolatek. Z kolei wkładki występują w dwóch różnych stopniach chłonności.

Gentle Day ma w swoim asortymencie również ekologiczne chusteczki do higieny intymnej. Rewelacyjnie sprawdzają się podczas podróży, gdy chcemy szybko się odświeżyć, a nie mamy w danej chwili warunków ku temu. Nawilżane chusteczki wykonane są w 100% z włókna bambusowego. Nie zawierają alkoholu, parabenów, chloru, substancji zapachowych. Posiadają natomiast dobroczynny dla skóry ekstrakt z aloesu i witaminę E. Chusteczki są przyjazne nie tylko dla naszej skóry, ale i dla środowiska. Do uprawy bambusa, z którego wykonane są chusteczki nie używa się pestycydów, zatem nie stwarzają zagrożenia dla środowiska. Chusteczki są na tyle uniwersalne, że z powodzeniem można stosować je do odświeżania nie tylko okolic intymnych, ale i całego ciała, w tym także twarzy.


Ze swojej strony mogę polecić produkty Gentle Day. Te, których używałam naprawdę dobrze się u mnie sprawdziły.

Dajcie znać, czy używałyście wkładek, podpasek, a może tamponów Gentle Day :)

Hairstore.pl - Keratynowa terapia dla włosów Alfaparf Milano

Profesjonalne kosmetyki do pielęgnacji i stylizacji włosów zazwyczaj dają na włosach lepszy efekt, niż te drogeryjne. Nie inaczej jest z kosmetykami Alfaparf Milano Lisse Design, które ostatnio testuję. Mam na myśli szampon i odżywkę Keratin Therapy, które pochodzą ze sklepu fryzjerskiego hairstore.pl.


Szampon i odżywka Keratin Therapy polecane są do stosowania po zabiegu keratynowego prostowania włosów. Ja takowego nie miałam, i oczywiście może je stosować każdy, komu zależy na tym, by włosy stały się gładkie i błyszczące.

Zacznijmy od szamponu Keratin Therapy, gdyż jest to pierwszy, i tak naprawdę najważniejszy krok w pielęgnacji włosów. Szampon bardzo dobrze się pieni, przez co jest wydajny. Wystarczy niewielka ilość, by dokładnie oczyścić włosy i skórę głowy. Nie powoduje podrażnień, łupieżu, ani nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia. Już podczas spłukiwania czuć, że włosy są gładkie i śliskie. Nie pojawiają się też żadne splątane kosmyki, co zawsze działa mi na nerwy, podczas stosowania innych szamponów. Podejrzewam, że nawet bez zastosowania odżywki nie miałabym najmniejszych problemów z rozczesaniem włosów, ale tego nie sprawdzałam.

Odżywka Keratin Therapy razem z szamponem stanowią zgrany duet. Trzymam ją na włosach trzy minuty, czyli tyle, ile zaleca producent. Jest to moim zdaniem wystarczający czas, a efekt, jaki uzyskuję jest taki, jakiego oczekuję. Włosy po wysuszeniu nie puszą się, są gładkie, lśniące i przyjemne w dotyku. Rozczesują się bez problemu, co w przypadku moich skłonnych do powstawania kołtunów włosów ma ogromne znaczenie. Odżywka jest tak samo wydajna, jak i szampon. Zauważyłam, że zużywają się praktycznie równomiernie.


Wygładzający szampon i odżywka znakomicie się u mnie sprawdzają. Efekt, jaki obiecuje producent jest spełniony. Muszę dodać, że choć włosy są wygładzone, to nie wyglądają na przetłuszczone, czy nieświeże, a niestety wiele tego typu kosmetyków wzmaga przetłuszczanie skóry głowy. W przypadku tego duetu, nie mam się do czego przyczepić, więc zarówno szampon, jak i odżywkę mogę szczerze polecić, tym bardziej, że aktualnie znajdują się w promocji :)

Na koniec wspomnę o dwóch miniaturach, jakie stosuję, a które naprawdę przypadły mi do gustu. Jest to lakier do włosów oraz suchy szampon Alfaparf. Na hairstore.pl możecie kupić je w pełnowymiarowych opakowaniach.

Suchy szampon teksturyzujący Style Stories potrafi w parę chwil odświeżyć włosy, unosząc je u nasady. Pochłania on nadmiar sebum i nadaje włosom świeżość. Nie pozostawia na włosach białego osadu, przyjemnie pachnie.

Lakier nabłyszczający Style Stories dobrze radzi sobie z utrwaleniem każdej fryzury, nie sklejając przy tym włosów. Nie tworzy na nich sztywnej skorupy, łatwo można je rozczesać. Producent obiecuje nam, że włosy po jego zastosowaniu mają "pozostać w ruchu" i faktycznie tak jest.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...