Batiste Hint of Colour do włosów brązowych

Jestem zwolenniczką stosowania suchych szamponów, ale oczywiście sporadycznie i w sytuacjach awaryjnych. Z perspektywy czasu nie zauważyłam, by szkodziły one skórze głowy, czy miały jakikolwiek negatywny wpływ na włosy. Od kilku lat jestem wierna szamponom Batiste. Aktualnie używam Batiste Hint of Colour przeznaczonego do włosów brązowych, którego zamówiłam na iperfumy. Warto skorzystać z aktualnej promocji, bo do każdego zakupionego szamponu Batiste otrzymujemy mini wersję podróżną.

Suchy szampon Batiste do włosów w odcieniach brązu różni się nieco od wersji przeznaczonej do ciemnych odcieni włosów. W związku z tym, że latem moje włosy pod wpływem słońca ulegają naturalnemu rozjaśnieniu, to aktualnie ten, o którym dzisiaj jest mowa sprawdza się lepiej. Moim zdaniem świetnie sprawdzi się zarówno u szatynek, jak i nawet ciemnych blondynek.


Jego największą zaletą jest to, że w odróżnieniu od tradycyjnych suchych szamponów, nie pozostawia na włosach białego nalotu. Ta cecha wyróżnia go od reszty, która de facto jest równie skuteczna, ale musimy poświęcić odrobinę więcej uwagi, by wmasować kosmetyk w skórę głowy, a następnie dokładnie wyczesać. Szampon Batiste dodaje włosom objętości od razu po jego zastosowaniu i efekt ten utrzymuje się przez kilka kolejnych godzin. Takie ekspresowe odświeżenie fryzury jest świetną sprawą, gdy się spieszymy, a nie mamy możliwości umycia głowy. Zapach szamponu jest delikatny i przyjemny.


Dajcie znać, czy zdarzają Wam się sytuacje, w których sięgacie po suchy szampon? Jeśli tak, to jaki jest Waszym ulubionym? :)

Herbaty Tea Rebels

Pozostając w temacie napojów gorących, dzisiaj będzie o herbatach, czyli czymś bez czego nie wyobrażam sobie dnia, bez względu na to, czy jest lato, czy zima. Herbatami, które w ostatnim czasie piję najczęściej pochodzą z firmy Tea Rebels. Wybrałam cztery - dwie zielone, czarną oraz owocową.

Czarną herbatę piję stosunkowo rzadko. Jeśli mam na nią ochotę, wybieram earl grey. Znakomitej jakości i zdecydowanie jedną z lepszych, jaką piłam okazał się być Grey Black z pomarańczą, cytryną i bławatkiem. Takiego earl grey'a nawet nie da się porównać z wątpliwej jakości ekspresówkami, które zalewają pułki sklepowe.


Uwielbiam zapach jaśminu, dlatego gdy zobaczyłam zieloną herbatę, a dokładnie moją ulubioną odmianę - Sencha z płatkami jaśminu Yasmeen Green, musiałam ją spróbować. Aromat i posmak jaśminu jest mocno wyczuwalny, ale nie trąci chemią. Dobra gatunkowo herbata plus jaśmin, to połączenie idealnie!

Zielona herbata Sencha, z owocową nutą Idealitea z cenionym przeze mnie Johnem Lennonem na opakowaniu, również przypadła moim kubkom smakowym do gustu. Dodatek słodkich rodzynek, pąków róży, pestek słonecznika oraz kwiatu dzikiej malwy, nadają herbacie wyjątkowego charakteru i smaku. Polecam nie tylko fanom Johna Lennona. Podoba mi się także cytat znajdujący się na opakowaniu, a który znajduje odzwierciedlenie w dzisiejszej rzeczywistości: "Dzisiejszym społeczeństwem rządzą szaleni ludzie realizujący swe szalone cele".

Dla miłośników owocowych herbat również coś się znajdzie. W opakowaniu z ikoną stylu i mody lat 50 - Marilyn Monroe, znajdziemy obłędnie pachnącą herbatę owocową. Jest to absolutnie mój numer jeden, jeśli chodzi o herbaty owocowe. Mimo, że próbowałam wielu, z różnych firm, żadna nie smakowała, ani nie miała tak wspaniałego aromatu, jak Hipstea. W jej składzie znajdziemy dziką różę, czarny bez, rodzynki oraz maliny z dodatkiem bławatka.

Herbaty Tea Rebels bardzo pozytywnie zaskoczyły mnie smakiem, aromatem i wysoką jakością. Są to moje pierwsze, ale z pewnością nie ostatnie herbaty tej firmy. Ze swojej strony szczerze je Wam polecam.

Cena herbaty (70g) to 12,99zł w sklepie Tea Rebels, a z kodem rabatowym: "latko" (-20%) 10,39zł. Dodatkowo, latem do każdego zamówienia w sklepie Tea Rebels dołączone zostaną prezenty – niespodzianki, które zostaną wybrane na podstawie zamówionych produktów.

Kawy mielone Coffee Rebels - Likier francuski oraz Pina Colada

Dobra jakościowo kawa mielona potrafi poprawić nastrój i samopoczucie. Nie ma nic przyjemniejszego od relaksu z filiżanką dobrej kawy. Ja w ostatnim czasie spróbowałam kaw, które do tej pory nie były mi znane. Mam na myśli kawy mielone 100% arabika Coffee Rebels.


Spośród kilku smaków wybrałam dwa. Pierwszy z nich, to popołudniowa kawa paryska o smaku likieru francuskiego. Zamówiłam ją z myślą o moim narzeczonym, który jest kolekcjonerem wyszukanych i dobrych trunków. Charakterystyczny, silny i dość nietypowy aromat kawy przypadł mu do gustu. Myślę, że kawa będzie odpowiednia dla osób, które znają smak i zapach likieru francuskiego, bo jest on jednak specyficzny i wyjątkowy.

Moim faworytem okazała się być kawa karnawałowa o smaku egzotycznych owoców Pina Colada. Subtelny, owocowy posmak nie zdominował jednak aromatu wysokiej jakości arabiki. Moim zdaniem, jest to bardzo dobra kawa na lato, ale nie tylko. Gdy częstuję nią gości, każdy jest zachwycony jej smakiem.

Cena: 19,90/130g w sklepie Tea Rebels.
Wpisując kod rabatowy: "latko" uzyskacie na każde zamówienie 20% rabatu. Co więcej, latem do każdego zamówienia w sklepie Tea Rebels dołączone zostaną prezenty – niespodzianki, które zostaną wybrane na podstawie zamówionych produktów.


Aromat kaw bardzo dobrze zabezpiecza szczelne opakowanie z wentylkiem, które gwarantuje świeżą kawę najwyższej jakości. Ze swojej strony gorąco polecam.
Tutaj znajdziecie wszystkie mielone kawy smakowe Coffee Rebels.

biogo.pl - Ekologiczny miód pomarańczowy

Miody cieszą się ogromną popularnością, co raczej nikogo nie powinno dziwić. Ten słodki przysmak ma wiele cennych właściwości i wartości odżywczych. Sama zawsze mam w domu co najmniej kilka rodzajów. Jednym z moich ulubionych, i takim, o którym dowiedziałam się dopiero przeglądając ofertę sklepu ze zdrową żywnością biogo.pl jest włoski miód pomarańczowy.

Ekologiczny miód pomarańczowy charakteryzuje się niezwykłym, cytrusowym aromatem i smakiem. Doskonale komponuje się z deserami, kremami lub jogurtem. Jest bardzo wrażliwy na wysokie temperatury, dlatego najlepiej spożywać go na zimno. Miód Alce Nero nie jest pasteryzowany termicznie oraz stabilizowany chemicznie.

Miód Alce Nero posiada certyfikat BIO, zatem mamy pewność, że produkt jest najwyższej jakości. Cechuje go bardzo delikatny i przyjemny smak. Miód jest aromatyczny, z dość mocno wyczuwalną nutą kwiatu pomarańczy. Jest dość gęsty ale wciąż delikatnie lejący. Znakomicie smakuje z naturalnym jogurtem i owocami. W ostatnim czasie sięgam po niego praktycznie codziennie. Miód ten nadaje się także do wypieków, chociaż osobiście wolę nie niszczyć jego cennych właściwości, podgrzewając go do wysokiej temperatury.

Miód pomarańczowy zdecydowanie podbił moje serce. Zachęcam Was do wypróbowania go, o ile lubicie miody :)
https://biogo.pl/

Kremy do rąk Ziaja - Jedwab oraz Kaszmir

O tym, jak ważna jest pielęgnacja dłoni każdy z nas wie. Często jednak zapominamy o tym, że należy im poświęcić nieco więcej uwagi, w związku z tym, że często narażane są na kontakt z mydłami i detergentami. Podobno dłonie zdradzają wiek kobiety, a żadna z nas nie chciałaby, aby one zdradzały jej wiek, a co gorsza, dodatkowo ją postarzały. Ja mam kremy do rąk zawsze i wszędzie. Używam ich praktycznie non stop. Sięgam po kremy różnych marek, ale tym razem postawiłam na firmę Ziaja.

Posiadam dwie wersje kremu do rąk Ziaja - Silk oraz Cashmere. Wersja z proteinami jedwabiu oraz prowitaminą B5 ma za zadanie wygładzać skórę, nawilżać ją i łagodzić. Z kolei krem z proteinami kaszmiru i masłem shea ma nasze dłonie nawilżać, chronić oraz wzmacniać. Ja szczerze mówiąc uważam, że obydwa kosmetyki są do siebie bardzo podobne w działaniu, ale i ich szata graficzna jest zbliżona.

Kremy znajdują się w miękkich tubkach, co zdecydowanie ułatwia wydobycie produktu bez konieczności przecinania opakowania, gdy chcemy wydobyć resztkę. Jedynym małym i w sumie niewiele znaczącym minusem jest to, że krem jest odkręcany, a ja raczej preferuję te na zatrzask.
Kremy bardzo dobrze nawilżają, regenerują skórę oraz odżywiają ją. Bardzo podoba mi się to, że mają lekką konsystencję i pozostawiają na skórze dłoni przyjemny, satynowo-jedwabisty film. Nie ma jednak mowy o tłustej ani lepkiej warstwie, dlatego doskonale nadają się do stosowania w ciągu dnia i w każdej sytuacji.
Recenzowane przeze mnie kremy do rąk Ziaja różnią się nieco zapachem. Obydwa są bardzo delikatne i przyjemne, ale bardziej klasyczny i kremowy posiada wersja z jedwabiem. Kaszmirowa zaś, jest nieco słodsza.

Kremy Ziaja cechuje niska cena, bo 100ml tubka kosztuje niespełna 4zł na iperfumy, dlatego polecam Wam wrzucić je do koszyka przy okazji zakupów :)

Smart Filler - Nicole

Jakiś czas temu pisałam na blogu recenzję jednego z zapachów Nicole. W ostatnim czasie firma zdecydowała się wypuścić 9ml pojemność perfum, po to by każda z nas mogła mieć je ze sobą.

Mierzący 10cm flakon perfum zmieści się nawet do najmniejszej torebki, a taka niepozorna buteleczka pozwoli na ok. 200 aplikacji. Po ich zużyciu jest możliwość ponownego uzupełnienia go za pomocą napełniacza w plastikowym, ekonomicznym opakowaniu. Zapach, który ja posiadam to zamiennik Thierry Mugler Angel Muse (nr 194). Jest to zapach słodki i nietypowy, dlatego nie każdemu przypadnie on do gustu. Trudno jednoznacznie wyróżnić w nim poszczególne nuty zapachowe z uwagi na dość specyficzny charakter perfum.  Dobrze nosi się w chłodniejsze dni.

Do przetestowania otrzymałam również odpowiednik znanego zapachu La Vie Est Bele (nr 188). Dominują w nim kwiatowo-owocowe nuty przełamane wyraźnym akordem słodyczy i wanilii. Idealny do noszenia na co dzień, niezależnie od pory roku. Potrafi skutecznie wprawić w pozytywny nastrój.


Powyższe zapachy, a także wiele innych dostępne są w sklepie Nicole.

Wody perfumowane Nicole są niedrogie i moim zdaniem warte wypróbowania. Cechuje je ponad to dobra trwałość (ok. 6 godzin).
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...