Smart Girls Get More - Pomadka Super Matt Exotic Coral

Matowe pomadki są ostatnio bardzo na czasie. Sama chętnie po nie sięgam, bo podoba mi się efekt, jaki dają. Z pomadką w płynie o matowym wykończeniu miałam jednak do czynienia po raz pierwszy. Muszę przyznać, że znacznie lepiej wygodniej się ją aplikuje niż klasyczną pomadkę.

Pomadkę w płynie Super Matt firmy Smart Girls Get More posiadam w bardzo ładnym, koralowym odcieniu 03 Exotic Coral. Jest znakomicie napigmentowana, a kolor wyraźny i intensywny. Na wiosnę i nadchodzące lato będzie idealna, już nie mogę się doczekać ;)

Pomadka nie lepi się, ani nie przesusza ust. Może jednak lekko podkreślać suche skórki, dlatego warto wcześniej o nie zadbać. Jest dość trwała, w bardzo dobrym stanie utrzymuje się na ustach ok. 4 godzin, schodzi z nich równomiernie.

Pomadka Super Matt Smart Girls Get More dostępna jest w drogeriach Natura w kilku różnych odcieniach.

Kojący żel do mycia twarzy Expert Czystej Skóry Bielenda

Do porannego oczyszczania skóry najchętniej używam kosmetyków bardzo łagodnych, które nie wysuszą, nie podrażnią skóry, ani nie naruszą jej naturalnego pH. Nie ukrywam, że w tym przypadku najbardziej ufam produktom przeznaczonym do cery wrażliwej i suchej. Ostatnio odkryłam jeden z lepszych żeli do mycia twarzy firmy Bielenda. Jest to jedyny kosmetyk tej firmy, jaki aktualnie posiadam, ale muszę to koniecznie zmienić.


Żel do mycia cery suchej i wrażliwej Bielenda Expert Czystej Skóry łagodnie oczyszcza i odświeża twarz, nie pozostawiając jej nieprzyjemnie ściągniętej ani przesuszonej. W sumie, mam wrażenie, że lekko ją nawilża, choć ja od produktu oczyszczającego nigdy nawilżenia nie oczekuję. Poza tym, żel jest łagodny dla oczu. Do jego zalet mogę zaliczyć także krótki i dobry skład oraz to, że jest to kosmetyk bezzapachowy.  W żelu zastosowano technologię Aktywnych Mikro Bąbelków, chociaż nie do końca wiem, jakie jest ich zadanie. W każdym razie, ciekawie wyglądają te zatopione w nim pęcherzyki powietrza. Żel nie wytwarza piany, co dla mnie akurat w tym przypadku nie jest wadą. Ma on niezbyt gęstą konsystencję, ale jest bardzo wydajny.

Kojący żel Bielenda mogę polecić wszystkim, nie tylko posiadaczom cer suchych i wrażliwych. Znajdziecie go na iperfumy w dobrej cenie :)



Glinka Rhassoul w pudrze

Gdybym miała wybrać najlepszą moim zdaniem glinkę, to byłaby to z pewnością marokańska glinka Rhassoul. Przez ostatnie miesiące regularnie stosowałam glinkę w pudrze, pochodzącą z marokosklep.pl i sądzę, że to już najwyższa pora na jej recenzję.


Opis produktu:

Glinka marokańska coraz częściej stosowana jest w dermatologii i kosmetologii. Doskonale sprawdza się przy pielęgnacji skóry wrażliwej, skłonnej do alergii, lub trądzikowej.
•    Jedyne znane na świecie źródła glinki marokańskiej, występują we wschodniej części Maroka, na skraju średniego Atlasu.
•    Oryginalna nazwa glinki marokańskiej pochodzi od czasownika "rassala", co po arabsku znaczy "myć". Doskonale sprawdza się bowiem w codziennej higienie i pielęgnacji ciała.
 •    Glinka sprzedawana jest w postaci proszku lub płatków
 •    Proszek Rhassoul po wymieszaniu z wodą przybierają postać gęstej masy „błotnej”
 •    Glinka jest bogata w magnez, krzem, potas, wapń, żelazo, glin, miedź, lit, cynk , posiada właściwości myjące i odtłuszczające. Zapobiega wysuszaniu się i łuszczeniu skóry, poprawia jej elastyczność i strukturę. Działa matująco i odświeżająco. Doskonale pielęgnuje wrażliwą i trądzikową skórę.
•    Glinkę Rhassoul można stosować jako środek do mycia ciała, twarzy, do golenia. Świetnie sprawdza się także jako szampon do włosów, gdyż dzięki właściwościom pianotwórczym i odtłuszczającym oraz łagodnemu działaniu, glinka Ghassoul świetnie spełnia funkcję naturalnego szamponu. Skutecznie myje włosy i skórę głowy. Glinka marokańska sprawia, że włosy stają się wyjątkowo błyszczące, miękkie i sprężyste.
•  Glinka Rhassoul charakteryzuje się wyjątkową zdolnością absorpcji, a więc wiązania substancji, z którymi ma kontakt. Działając jako szampon, usuwa z włosów i skóry głowy zanieczyszczenia takie jak:  tłuszcz wytwarzany przez gruczoły łojowe; substancje organiczne i mineralne pozostałe po odparowaniu potu; resztki keratyny powstałe wskutek łuszczenia skóry głowy;  pozostałości produktów kosmetycznych stosowanych do układania i utrwalania fryzury.

Glinka dostępna jest Tutaj.

Moja opinia:

Maseczka dla mnie idealna, to taka, która dobrze oczyści i odświeży moją skórę, ale nie wysuszy jej, a nawilży i odżywi. Po przetestowaniu wielu masek, jedynie Rhassoul wykazuje takie działanie, i to z niej jestem zadowolona w 100%. Po jej zastosowaniu mam wrażenie, jakbym użyła dobrego peelingu, który dokładnie oczyścił pory, a następnie nałożyła jakąś odżywczą maskę. Doskonale zatem radzi sobie z usuwaniem komórek martwego naskórka. Pozostawia skórę gładką i bardzo przyjemną w dotyku, nawilżoną. Dla cery problematycznej - ideał. W słoiczku znajdziemy czystą glinkę, bez żadnych zbędnych dodatków, co jest ogromną jej zaletą. Przygotowanie maseczki nie jest czasochłonne. Wystarczy połączyć łyżkę proszku z odrobiną ciepłej wody do uzyskania gęstej konsystencji i gotowe. W zależności od potrzeb możemy dodać także kilka kropli ulubionego olejku, chociaż ja nigdy nie odczuwam takiej potrzeby, bo po co poprawiać coś, co jest i tak wystarczająco dobre i skuteczne. Glinkę Rhassoul można nakładać nie tylko na twarz, ale i na całe ciało, w tym włosy. Podobno sprawdza się także do... golenia oraz jako naturalny szampon :)

Dajcie znać, czy znacie i stosujecie glinkę Rhassoul ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...