Wzmocnij odporność z SYMBIOSYS Defencia

Mikrobiota jelitowa ma bardzo istotne znaczenie dla naszego organizmu, a odpowiedni zestaw bakterii w naszym przewodzie pokarmowym jest niezbędny do zachowania zdrowia. Dbajmy o naszą florę bakteryjną. Pomoże nam w tym nowoczesny suplement SYMBIOSYS Defencia firmy Biocodex, który dzisiaj Wam nieco przybliżę.

SYMBIOSYS Defencia to suplement zawierający w sumie aż 6 miliardów komórek Bifidobacterium lactis BS01, Lactobacillus rhamnosus LR04, Lactobacillus plantarum LP02 oraz 12 mg witaminy C w jednej saszetce. Suplement pomaga we wspieraniu odporności organizmu.

Hipokrates mawiał: "Wszelkie choroby zaczynają się w jelitach", i nie mylił się. Ten cytat pamiętam z książki Jelita wiedzą lepiej, którą każdemu polecam przeczytać. Równowaga mikrobioty ma priorytetowe znaczenie, jeśli chodzi o odporność. Te przyjazne nam mikroorganizmy wywierają korzystny wpływ na nasz organizm, chroniąc przed różnego pochodzenia infekcjami. Jogurty, kefiry, czy kiszonki są nam niezbędne, a z całą pewnością wskazane. Należałoby jednak jeść ich bardzo dużo, by naszą mikrobiotę odpowiednio wzmocnić, zwłaszcza np. po antybiotykoterapii, ale nie zawsze byłoby to wystarczające. Warto sięgnąć po wspomniany suplement, który jest bezpieczny i bogaty w składniki aktywne - szczepy bakterii (uzyskane za pomocą metody mikroenkapsulacji, chroniącej przed działaniem kwasu żołądkowego) oraz witaminę C.

Jesień sprzyja infekcjom, a ja nie mam czasu na chorowanie. Tej jesieni i zimy razem z moją mamą postanowiłyśmy bardziej zadbać o siebie, dlatego od około miesiąca, razem jesteśmy w trakcie suplementacji probiotykami SYMBIOSYS. I choć na co dzień mamy do czynienia z osobami, które są siedliskiem wirusów, to nie chorujemy. Pamiętam, że poprzednie lata nie wyglądały tak kolorowo, a przeziębienia dopadały nas notorycznie. Nikt z rodziny nie chorował, tak często, jak właśnie ja z mamą. Na naszym przykładzie mogę śmiało powiedzieć, że to jedyny realnie chroniący przed infekcjami suplement. Dzięki niemu, podatność na choroby zmniejsza się. Dodam, że wystarczy tylko jedna saszetka preparatu na dzień. Jest on całkowicie neutralny w smaku, zatem nie ma problemu ze spożywaniem go.


Dzięki suplementowi mam więcej siły i energii, nie jestem znużona. Niewątpliwie ma on też wpływ na moje dobre samopoczucie. To niesamowite, jak takie mikroorganizmy wpływają na cały nasz organizm, chroniąc przy tym przed intruzami.

Jeśli szukacie suplementu diety, który naprawdę wzmacnia odporność, a przy tym dba o równowagę mikrobioty jelitowej, to gorąco polecam Wam SYMBIOSYS. Znajdziecie go w aptekach. Ja na pewno będę sięgała po niego w okresie jesienno-zimowym albo po ewentualnej antybiotykoterapii.

HIT! The Ordinary - Caffeine Solution 5% + EGCG Serum pod oczy z kofeiną i zieloną herbatą

Kosmetyki The Ordinary cieszą się niesłabnącą popularnością. Sama zdecydowałam się na przetestowanie jednego z nich. Jest nim serum pod oczy z kofeiną i zieloną herbatą. Jest to mój ulubieniec i nie planuję się z nim w najbliższym czasie rozstawać. Minimalistyczna szata graficzna, proste i dobre składy są niewątpliwymi zaletami produktów tej marki.


Opis produktu:

Caffeine Solution 5% + EGCG - to lekka formuła zawierająca wyjątkowo wysokie stężenie kofeiny, uzupełnione EGCG pochodzącym z liści zielonej herbaty. Niezależne badania wykazały, że regularne miejscowe stosowanie kofeiny i EGCG może pomóc zmniejszyć opuchliznę i cienie w konturze oka. Kofeina używana jako substancja hydrofilowa, doskonale przenika naskórek. Kosmetyk ma pH między 4,5, a 5,0. Nie zawiera alkoholu, olejów, silikonów. Jest wegański, a podczas jego produkcji nie ucierpiały żadne zwierzęta.   

Do jakiej skóry jest przeznaczony?     

- skóra szara, pozbawiona blasku,
- cienie pod oczami,
- opuchnięta okolica oczu 

Moja opinia:     

Serum zamknięte jest w buteleczce wykonanej z ciemnego szkła, która wyposażona jest w pipetę. Jest to moim zdaniem idealne rozwiązanie, tym bardziej w przypadku tego serum, które ma półpłynną konsystencję. Dzięki lekkiej, żelowej formule, kosmetyk łatwo się rozprowadza i szybko wchłania. Pozostawia skórę gładką i przyjemnie napiętą (poniekąd ekspresowy efekt liftingu). Po ponad miesiącu codziennego stosowania już można zauważyć delikatnie rozjaśnienie skóry. Cenię go przede wszystkim za działanie, bo serum w parę minut rewelacyjnie radzi sobie z porannym opuchnięciem/obrzękami w okolicach oczu, a dodatkowo niweluje oznaki zmęczenia. Głównie dlatego nie wyobrażam sobie bez niego mojej codziennej, porannej pielęgnacji.   

Serum kofeinowe raczej nie ma wystarczających właściwości nawilżających, dlatego zawsze po nim nakładam jakiś lekki krem pod oczy. Super sprawdza się pod makijaż, nic się nie roluje.  
Kosmetyk jest bardzo wydajny. Sądząc po zużyciu, myślę że wystarczy na 4-6 miesięcy codziennego stosowania. 
Cena wynosi ok. 30zł/30ml (np. w drogeriach Douglas).   

Dajcie znać, jakie Wy kosmetyki od The Ordinary stosujecie i polecacie. Bardzo chętnie przetestowałabym coś jeszcze :)

1- dniowa dieta sokowa SPORTFOOD SOKI

Nigdy nie byłam zwolenniczką rygorystycznych diet, a już tym bardziej głodówek. Tego typu diety nie wpływają korzystnie na organizm i nie wierzę w to, że komukolwiek mogą służyć. Gdy jednak dowiedziałam się o jednodniowej diecie sokowej SPORTFOOD, pomyślałam, że to coś dla mnie. Z przyjemnością przetestowałam na sobie ten rodzaj ekspresowego detoksu.

Na stornie SPORTFOOD znajdziemy informacje, dla kogo dieta sokowa jest wskazana, na czym ona polega i jakie korzyści niesie ze sobą jej zastosowanie. Dieta ta pozwala oczyścić organizm z nagromadzonych toksyn, dostarczyć niezbędnych mikro- i makroelementów oraz witamin. Dzięki takiemu detoksowi mamy poczuć się lepiej i odzyskać siły.

Soki owocowo-warzywne to prawdziwa bomba witaminowa, tym bardziej jeśli tłoczone są na zimno. Soki SPORTFOOD nie są też pasteryzowane i robione są wyłącznie ze świeżych oraz pełnowartościowych owoców i warzyw. Przychodzą do nas w termoizolacyjnym opakowaniu z coolerem, instrukcją spożycia, a także cennymi wskazówkami dietetycznymi. W opakowaniu znajdziemy 6 soków, w butelkach o pojemności 500ml. Każdy sok jest inny, dzięki czemu nie jest monotonnie. Pakiet jednodniowy dostarczy nam ok. 1400kcal.


Soki smakują rewelacyjnie! Są naprawdę bardzo smaczne i za całą pewnością świeże. Jedne są bardziej kwaskowe, inne z kolei słodsze, mniej lub bardziej sycące. W większości soków znajdziemy drobne kawałki owoców. Przyznam, że początkowo miałam wątpliwości, czy te 6 soków mi wystarczy, i czy nie będę głodna wciągu dnia. Całe szczęście moje obawy szybko zostały rozwiane. Nie czułam głodu, choć przyznam, że momentami kusiło mnie by coś przegryźć (łakomstwo...), ale powstrzymałam się ;)


Jeśli chodzi o moje samopoczucie, to po diecie sokowej czułam się naprawdę dobrze. Przede wszystkim lekko, miałam też więcej energii. Teraz mam zamiar jeść zdrowiej, by podtrzymać efekty sokowego detoksu. Pamiętajmy też, że nie wszystko będzie widoczne "gołym okiem", a korzyści dla organizmu jest znacznie więcej niż nam się może wydawać.

1-dniowa dieta sokowa to super rozwiązanie dla osób, które czują się ciężko, brakuje im siły i generalnie mają złe samopoczucie. Takie oczyszczenie organizmu na pewno przyda się każdemu, choćby raz na jakiś czas. Ja z pewnością jeszcze do tej diety powrócę. Dodam, że są również inne diety, np. 3- i 7-dniowe, a także specjalne dla mężczyzn. Szczerze polecam!

Dajcie znać, co sądzicie o dietach sokowych. Może już byliście na takiej lub podobnej? :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...