Żel pod prysznic Dove Go Fresh ogórek i zielona herbata

Kiedy nie mam ochoty lub czasu na nakładanie po prysznicu lub kąpieli balsamu do ciała, sięgam po żel Dove, który zapewnia mojej skórze optymalne nawilżenie. Jest to dobre rozwiązanie dla leniuchów i zabieganych.

Moją ulubioną wersją zapachową żelu pod prysznic firmy Dove jest Purely Pampering z kremem pistacjowym i magnolią. Wiosną jednak preferuję lżejsze zapachy i dotyczy to nie tylko perfum, ale i kosmetyków pielęgnacyjnych. Wybrałam w związku z tym żel Dove Go Fresh o zapachu ogórka i zielonej herbaty. Pamiętam, gdy używałam go będąc jeszcze nastolatką (wtedy był w zielonej butelce). Sądzę, że nigdy mi się nie znudzi, dlatego kupuję go regularnie, zwłaszcza wiosną i latem. Uwielbiam jego zapach, który jest delikatny, świeży i niesamowicie orzeźwiający. Kojarzy mi się z czystością. Żel ma gęstą, kremową konsystencję, przez co jest bardzo wydajny i tworzy obfitą pianę.

Żel pod prysznic Dove nie podrażnia skóry, nie wysusza, a zapewnia jej komfortowe oczyszczenie i nawilżenie podczas mycia, a to dzięki temu, że zawiera delikatne składniki myjące. To moim zdaniem najlepszy żel w swojej kategorii cenowej. Dostępny jest w dwóch pojemnościach (250ml, 500ml) na iperfumy.pl.


Smart Girls Get More - Pomadka Super Matt Exotic Coral

Matowe pomadki są ostatnio bardzo na czasie. Sama chętnie po nie sięgam, bo podoba mi się efekt, jaki dają. Z pomadką w płynie o matowym wykończeniu miałam jednak do czynienia po raz pierwszy. Muszę przyznać, że znacznie lepiej wygodniej się ją aplikuje niż klasyczną pomadkę.

Pomadkę w płynie Super Matt firmy Smart Girls Get More posiadam w bardzo ładnym, koralowym odcieniu 03 Exotic Coral. Jest znakomicie napigmentowana, a kolor wyraźny i intensywny. Na wiosnę i nadchodzące lato będzie idealna, już nie mogę się doczekać ;)

Pomadka nie lepi się, ani nie przesusza ust. Może jednak lekko podkreślać suche skórki, dlatego warto wcześniej o nie zadbać. Jest dość trwała, w bardzo dobrym stanie utrzymuje się na ustach ok. 4 godzin, schodzi z nich równomiernie.

Pomadka Super Matt Smart Girls Get More dostępna jest w drogeriach Natura w kilku różnych odcieniach.

Kojący żel do mycia twarzy Expert Czystej Skóry Bielenda

Do porannego oczyszczania skóry najchętniej używam kosmetyków bardzo łagodnych, które nie wysuszą, nie podrażnią skóry, ani nie naruszą jej naturalnego pH. Nie ukrywam, że w tym przypadku najbardziej ufam produktom przeznaczonym do cery wrażliwej i suchej. Ostatnio odkryłam jeden z lepszych żeli do mycia twarzy firmy Bielenda. Jest to jedyny kosmetyk tej firmy, jaki aktualnie posiadam, ale muszę to koniecznie zmienić.


Żel do mycia cery suchej i wrażliwej Bielenda Expert Czystej Skóry łagodnie oczyszcza i odświeża twarz, nie pozostawiając jej nieprzyjemnie ściągniętej ani przesuszonej. W sumie, mam wrażenie, że lekko ją nawilża, choć ja od produktu oczyszczającego nigdy nawilżenia nie oczekuję. Poza tym, żel jest łagodny dla oczu. Do jego zalet mogę zaliczyć także krótki i dobry skład oraz to, że jest to kosmetyk bezzapachowy.  W żelu zastosowano technologię Aktywnych Mikro Bąbelków, chociaż nie do końca wiem, jakie jest ich zadanie. W każdym razie, ciekawie wyglądają te zatopione w nim pęcherzyki powietrza. Żel nie wytwarza piany, co dla mnie akurat w tym przypadku nie jest wadą. Ma on niezbyt gęstą konsystencję, ale jest bardzo wydajny.

Kojący żel Bielenda mogę polecić wszystkim, nie tylko posiadaczom cer suchych i wrażliwych. Znajdziecie go na iperfumy w dobrej cenie :)



Glinka Rhassoul w pudrze

Gdybym miała wybrać najlepszą moim zdaniem glinkę, to byłaby to z pewnością marokańska glinka Rhassoul. Przez ostatnie miesiące regularnie stosowałam glinkę w pudrze, pochodzącą z marokosklep.pl i sądzę, że to już najwyższa pora na jej recenzję.


Opis produktu:

Glinka marokańska coraz częściej stosowana jest w dermatologii i kosmetologii. Doskonale sprawdza się przy pielęgnacji skóry wrażliwej, skłonnej do alergii, lub trądzikowej.
•    Jedyne znane na świecie źródła glinki marokańskiej, występują we wschodniej części Maroka, na skraju średniego Atlasu.
•    Oryginalna nazwa glinki marokańskiej pochodzi od czasownika "rassala", co po arabsku znaczy "myć". Doskonale sprawdza się bowiem w codziennej higienie i pielęgnacji ciała.
 •    Glinka sprzedawana jest w postaci proszku lub płatków
 •    Proszek Rhassoul po wymieszaniu z wodą przybierają postać gęstej masy „błotnej”
 •    Glinka jest bogata w magnez, krzem, potas, wapń, żelazo, glin, miedź, lit, cynk , posiada właściwości myjące i odtłuszczające. Zapobiega wysuszaniu się i łuszczeniu skóry, poprawia jej elastyczność i strukturę. Działa matująco i odświeżająco. Doskonale pielęgnuje wrażliwą i trądzikową skórę.
•    Glinkę Rhassoul można stosować jako środek do mycia ciała, twarzy, do golenia. Świetnie sprawdza się także jako szampon do włosów, gdyż dzięki właściwościom pianotwórczym i odtłuszczającym oraz łagodnemu działaniu, glinka Ghassoul świetnie spełnia funkcję naturalnego szamponu. Skutecznie myje włosy i skórę głowy. Glinka marokańska sprawia, że włosy stają się wyjątkowo błyszczące, miękkie i sprężyste.
•  Glinka Rhassoul charakteryzuje się wyjątkową zdolnością absorpcji, a więc wiązania substancji, z którymi ma kontakt. Działając jako szampon, usuwa z włosów i skóry głowy zanieczyszczenia takie jak:  tłuszcz wytwarzany przez gruczoły łojowe; substancje organiczne i mineralne pozostałe po odparowaniu potu; resztki keratyny powstałe wskutek łuszczenia skóry głowy;  pozostałości produktów kosmetycznych stosowanych do układania i utrwalania fryzury.

Glinka dostępna jest Tutaj.

Moja opinia:

Maseczka dla mnie idealna, to taka, która dobrze oczyści i odświeży moją skórę, ale nie wysuszy jej, a nawilży i odżywi. Po przetestowaniu wielu masek, jedynie Rhassoul wykazuje takie działanie, i to z niej jestem zadowolona w 100%. Po jej zastosowaniu mam wrażenie, jakbym użyła dobrego peelingu, który dokładnie oczyścił pory, a następnie nałożyła jakąś odżywczą maskę. Doskonale zatem radzi sobie z usuwaniem komórek martwego naskórka. Pozostawia skórę gładką i bardzo przyjemną w dotyku, nawilżoną. Dla cery problematycznej - ideał. W słoiczku znajdziemy czystą glinkę, bez żadnych zbędnych dodatków, co jest ogromną jej zaletą. Przygotowanie maseczki nie jest czasochłonne. Wystarczy połączyć łyżkę proszku z odrobiną ciepłej wody do uzyskania gęstej konsystencji i gotowe. W zależności od potrzeb możemy dodać także kilka kropli ulubionego olejku, chociaż ja nigdy nie odczuwam takiej potrzeby, bo po co poprawiać coś, co jest i tak wystarczająco dobre i skuteczne. Glinkę Rhassoul można nakładać nie tylko na twarz, ale i na całe ciało, w tym włosy. Podobno sprawdza się także do... golenia oraz jako naturalny szampon :)

Dajcie znać, czy znacie i stosujecie glinkę Rhassoul ;)

Thierry Mugler Cologne, czyli zapach ekskluzywnego mydła

Kiedyś zamówiłam próbkę zapachu Thierry Mugler Cologne i absolutnie się w nim zakochałam. To coś czego szukałam od bardzo dawna. Ostatnio pełnowymiarowe opakowanie, a właściwie tester, zamówiłam w sprawdzonej perfumerii iperfumy.pl.

Mugler Cologne jest zapachem unisex. Z powodzeniem mogą go nosić zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Jak możecie domyślić się po tytule wpisu, jest to zapach świeży, lekki i orzeźwiający. Moim zdaniem przypomina aromat mydła o świeżym zapachu. Zatem jeśli chcecie pachnieć, jakbyście przed chwilą wzięli prysznic, używając jednego z najbardziej ekskluzywnych mydeł (nie mylić z żelem pod prysznic!), to gwarantuję, że będzie to dla Was zapach idealny. Połączenie neroli, bergamotki, afrykańskiego kwiatu pomarańczy oraz olejku z liści drzewa pomarańczowego, jest niezwykle udane. Delikatnego ciepła zapachowi nadaje piżmo. W zasadzie to wszystkie nuty zapachowe. Mugler tworzy proste, ale jakże genialne kompozycje!

Cologne zamówiłam z myślą o używaniu go w pracy. W związku z tym, że pracuję w urzędzie, nie mogę sobie pozwolić na ciężkie, intensywne zapachy. Jeśli ktoś z Was również pracuje w biurze, to polecam zainteresować się tym zapachem i rozważyć jego zakup, tym bardziej że zbliża się lato, a to ideał na ciepłe dni :)
Aktualnie Mugler Cologne jest wyprzedany na iperfumy, ale dostępne są testery, które poza oczywiście niższą ceną, różnią się tym, że nie mają korka oraz zapakowane są w biały kartonik. Jego cena moim zdaniem jest atrakcyjna.


Z uwagi na to, że recenzowany przeze mnie zapach należy do lekkich i bardzo rześkich, jego trwałość jest średnia i utrzymuje się on na skórze i ubraniach przez ok. 4 godziny.

Wosk, cienie i kredka do brwi Smart Girls Get More

Ładnie podkreślone brwi, to połowa sukcesu w makijażu. Warto poświęcić im więcej uwagi. Ja swoje brwi podkreślam cieniami lub kredką, a nawet woskiem. Jeśli jesteście ciekawi, który z ostatnio testowanych przeze mnie kosmetyków Smart Girls Get More sprawdził się najlepiej, przeczytajcie wpis do końca :)

Moje brwi nie są niesforne, ale mimo to z chęcią przystąpiłam do testowania wosku w ładnym kolorze chłodnego brązu (01 medium). Wosk różni się od cienia głównie tym, że pozostawia brwi lekko nabłyszczone. Efekt jest naturalny, nieprzerysowany, a brwi ładnie podkreślone.

Jeśli chodzi o cienie, to firma Smart Girls Get More wypuściła ciekawe duo. Podwójne cienie do brwi dostępne są w dwóch wariantach - ten który ja mam, czyli medium dla szatynek i blondynek oraz dark dla brunetek. Również i w przypadku tego kosmetyku do brwi, jestem zadowolona z jego odcienia. Super rozwiązaniem jest cielisty kolor, który znajdziemy w paletce. Służy on do rozjaśniania okolic brwi i podkreśla kontrast między zaznaczonymi brwiami, a skórą. Super rozwiązanie :)


Trzecim produktem do podkreślania brwi jest kredka do brwi. Ja posiadam odcień medium, choć dostępna jest jeszcze jaśniejsza oraz ciemniejsza wersja. Sięgam po nią najczęściej, gdy muszę szybko wykonać makijaż, bo np. spieszę się do pracy. Mam wrażenie, że malowanie brwi kredką zajmuje mi mniej czasu niż podkreślanie ich cieniami. Kredka nie jest za miękka, ani zbyt twarda, moim zdaniem jest w sam raz. Mały grzebyk na skuwce skutecznie wyczesuje ewentualny nadmiar kosmetyku na brwiach i ładnie je przeczesuje. Dodatkowo, zauważyłam że moje brwi stały się gęstsze i znacznie mniej ich wypada, co mogę dostrzec chociażby podczas demakijażu. Teraz doszłam do wniosku, że może być to za sprawą zawartego w kredce oleju rycynowego, który, jak wiadomo dobrze wypływa na stan brwi i nie tylko, a tu znajduje się na pierwszym miejscy w składzie.

Gdybym miała teraz wybrać jeden z tych trzech produktów do brwi, to chyba zdecydowałabym się na kredkę, a w drugiej kolejności na podwójne cienie. Z wosku jestem w sumie równie zadowolona, ale myślę, że najbardziej docenią go kobiety, które mają niesforne brwi ;)
Cienie, wosk i kredka są dobre jakościowo, a przy tym naprawdę niedrogie.

Kontynuacja suplementacji witaminy D

Choć coraz więcej mamy w ostatnich tygodniach słonecznych dni, to nie warto rezygnować z suplementacji witaminą D. Wiele osób zażywa ją, jednak zbyt krótko. W naszym klimacie, konieczne jest przyjmowanie jej do końca kwietnia. Ja tej jesieni oraz zimą sięgałam po witaminę D w kapsułkach z oliwą z oliwek firmy Pharma Nord. Aktualnie jest ona w promocji i możecie kupić trzy opakowania w cenie dwóch.

Bio-Witamina D3 zawiera 20 µg, czyli 800 j.m. witaminy D. To optymalna ilość dla większości osób dorosłych. Witamina ''słońca'' odgrywa bardzo istotną rolę zapobiegając powstaniu osteoporozy, pomaga w zwalczaniu próchnicy, zapobiega nadciśnieniu, może działać nawet przeciwnowotworowo.  Poza tym, wspomaga właściwe funkcjonowanie układu nerwowego i mięśniowego, wzmacnia organizm i odporność. Z kolei skutki niedoboru mogą być o wiele poważniejsze i nie należy dopuścić do ich powstania.


Dajcie znać, jakie jest Wasze zdanie na temat suplementacji witaminą D :)

Paletka do konturowania twarzy 4w1 Smart Girls Get More

Paletki do konturowania są odpowiednie dla osób, które często podróżują lub po prostu lubią kompaktowe rozwiązania. Nie ma sensu przecież zabierać ze sobą kilku kosmetyków, skoro możemy zabrać jeden i mieć w nim zarówno bronzer, jak i róż oraz rozświetlacz. Ja w ostatnim czasie regularnie maluję się przy pomocy paletki do konturowania 4w1 firmy Smart Girls Get More.


Od producenta:
 

Konturowanie to technika makijażu polegająca na definiowaniu twarzy poprzez cieniowanie, rozświetlanie, rzeźbienie światłem i cieniem tych cech  twarzy, które  chcemy uwypuklić, przy równoczesnym minimalizowaniu tych, które  chcemy ukryć. Produkty zawarte w paletce mogą być wykorzystane do strobingu, jako pojedyncze produkty lub do pełnego makijażu – w zależności od potrzeb chwili. Każdy z 4 elementów paletki może być używany z pozostałymi lub pojedynczo. Produkty w paletce zawierają  puder z bambusa  o działaniu matującym, przeciwzapalnym, regulującym działanie gruczołów łojowych, nazywany przez niektórych jedwabiem bambusowym. Wszystkie  produkty składowe paletki do konturowania mogą być też używane do makijażu oczu. 

 

Moja opinia: 
 
Paletka Smart Girls Get More znajduje się w klasycznym, prostym opakowaniu wielkości przeciętnego pudru. W paletce znajdziemy róż, rozświetlacz, puder oraz bronzer. Ja jednak nie używam pudru zgodnie z jego przeznaczeniem, ponieważ mam jasną karnację. Uważam, że znakomicie sprawdza się wymieszany razem z bronzerem, i właśnie jako tego typu kosmetyk go traktuję. Takie połączenie jest dla mnie idealne. Ich ogromną zaletą jest to, że mają chłodne odcienie, bez żadnych pomarańczowych tonów. Róż z kolei nadaje skórze zdrowego, dziewczęcego wyglądu. Jego odcień przypadł mi do gustu i myślę, że pasowałby do karnacji każdej kobiety. Rozświetlacz daje bardzo subtelny efekt, więc osoby, które nie lubią mocnego i przesadzonego błysku z pewnością będą zadowolone. Ja najlepiej oceniam jednak bronzery oraz róż. Moim zdaniem paletka jest warta zakupu, bo jest naprawdę niezłej jakości, i co ważne makijaż nią wykonany utrzymuje się w dobrym stanie przez ok. 8 godzin. Zestaw do konturowania znajdziecie w drogerii Natura w dwóch wersjach kolorystycznych.

Olejowy Raj - Olej rzepakowy

Olej rzepakowy jest bardzo popularnym olejem, i słusznie! Ten olej ma do siebie to, że jest uniwersalny. Nadaje się do spożywania zarówno na zimno, np. do sałatek, ale i do smażenia. Nie na każdym oleju można smażyć, o czym pewnie większość z Was wie. W Olejowym Raju znalazłam ten właściwy.


Najlepszym olejem rzepakowym jest ten tłoczony na zimno, nierafinowany. Niełatwo znaleźć taki w sklepach stacjonarnych, ale bez problemu możecie kupić je w sklepie Olejowy Raj (KLIK) w dobrej cenie, i co istotne - w ciemnej, szklanej butelce. Olej ten zawiera witaminę E oraz cenne kwasy omega-3. Odpowiedni stosunek wielonienasyconych kwasów omega 3 do omega 6, sprawia, że jest on wyjątkowo zdrowy.


Olej rzepakowy jest neutralny w smaku, dlatego można smażyć na nim wszystko, bez obaw o jakikolwiek niepożądany posmak. Jak dla mnie, ulubiony olej!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...