Antyperspirant Rexona Shower Clean

Do antyperspirantów firmy Rexona wróciłam po kilkuletniej przerwie, ponieważ wcześniej w ogóle się u mnie nie sprawdzały. Nie rozumiałam z czego wynikają pozytywne opinie na ich temat, bo miałam wrażenie, że ich skuteczność jest bardzo słaba. Zauważyłam jednak, że gama antyperspirantów Rexona jest bardzo szeroka i postanowiłam w końcu dać szansę wersji Shower Clean. Doszłam do wniosku, że czasami warto wrócić do produktów, do których wcześniej się zraziliśmy :)



Przeważnie kupuję antyperspiranty w sztyfcie lub w kulce i dopiero teraz postanowiłam zmienić swoje przyzwyczajenie wybierając tradycyjny spray. Jego niewątpliwą zaletą jest to, że już chwilę po aplikacji można się ubrać, bez obaw o pozostawienie nieestetycznych, białych śladów na ubraniu. Jeśli chodzi o zapach, to muszę przyznać, że Shower Clean pachnie bardzo przyjemnie, świeżo. Moim zdaniem trafne jest określenie, że antyperspirant zapewnia uczucie świeżości, jakbyśmy dopiero co wyszli spod prysznica. Zapach utrzymuje się bardzo długo i jest wyczuwalny nawet pod koniec dnia, co stanowi jego ogromną zaletę. Przede wszystkim jednak jest skuteczny - chroni przed potem i zapobiega powstawaniu nieprzyjemnego zapachu.


Duży plus należy się Rexonie za design oraz poręczne opakowanie, które dobrze leży w dłoni. Myślę, że osoby, które pocą się umiarkowanie i nie mają problemu z nadmierną potliwością, będą zadowolone z jego działania. Antyperspiranty Rexona dostępne są w dobrej cenie na iperfumy.pl.

Dajcie znać, jakie antyperspiranty lubicie najbardziej - w kulce, sztyfcie, czy sprayu? :)

Wiosenna wishlista

Nareszcie mamy pierwszy dzień kalendarzowej wiosny. Jeszcze dzisiaj prószył śnieg, ale mam nadzieję, że będzie coraz cieplej, tym bardziej, że wiosna jest wspaniałą porą roku. Już zastanawiam się na tym, jakich zapachów i kosmetyków będę używać. Nie ukrywam, że zawsze staram się dopasować je do pory roku, jak pewnie większość z nas. Przeglądając ofertę (w tym nowości) na www.iperfumy.pl postanowiłam, że przygotuję wiosenną wishlistę i pokażę Wam, co chciałabym i planuję zamówić.

Najbardziej zaintrygował mnie nowy zapach - Chloé Nomade. Jestem przekonana, że połączenie aromatu mirabelki, frezji, brzoskwini i cytrusów jest również i w tym zapachu od Chloé niezwykle udane. Jeśli już go znacie, koniecznie podzielcie się swoją opinią na temat tej wody perfumowanej.
Wiosną i latem lubię sięgać po lekkie mgiełki. To bezpieczne rozwiązanie, gdyż nie "przytłoczymy" otoczenia swoimi perfumami. Bardzo dobrze sprawdzają się, gdy przebywamy w zamkniętych pomieszczeniach, np. w pracy. W najbliższym czasie najprawdopodobniej zamówię mgiełkę Victoria's Secret Fantasies Sheer Love, choć kuszą mnie też inne wersje tych mgiełek.

Wiosną i latem najczęściej sięgam po pomadki ochronne zawierające filtr przeciwsłoneczny. Zauważyłam, że dostępny jest balsam do ust z filtrem SPF 15 Eos Lemon Drop o zapachu cytryny.  Co ciekawe, jest on wodoodporny, a filtr chroni usta przez 80 minut od nałożenia.
Bardzo spodobała mi się również szminka pielęgnująca Yves Saint Laurent Volupté Tint-In-Balm. Moją uwagę przykuło m.in. piękne, ekskluzywne opakowanie. Dzięki szerokiej gamie kolorystycznej każdy znajdzie coś dla siebie. Wszystkie odcienie są piękne i naprawdę trudno byłoby mi się zdecydować tylko na jeden :)

Wiosną lubię palić w kominku woski o świeżych i lekkich zapachach. Mój kominek niestety już nie prezentuje się najlepiej, więc najchętniej wymieniłabym go na lampę aromatyczną, która urzekła mnie swoim designem, a mam na myśli tę z firmy Ashleigh & Burwood London w wersji Shimmering Rose. W związku z tym, że moimi ulubionymi woskami są te od Yankee Candle, to skusiłabym się na nowość - A Calm & Quiet Place. Ten zapach pomógłby mi się zrelaksować po ciężkim dniu.

Gamiss - pierwsze zamówienie

Kilka tygodni temu składałam swoje pierwsze zamówienie w sklepie internetowym Gamiss. Pokażę Wam dzisiaj, co postanowiłam zamówić.

Zacznę od szarego płaszcza zapinanego na suwak. Spodziewałam się, że będzie nieco grubszy, jednak określiłabym go raczej jako narzutkę delikatnie ocieploną polarem. Myślę, że na cieplejsze, wiosenne dni będzie w sam raz. Aktualnie jest wyprzedany, ale być może wróci ponownie do sprzedaży.


Zamówiłam dodatkowo czarną sukienkę z długim rękawem. Bardzo prosta, klasyczna, z golfem i długim rękawem. Wykonana została z cienkiego materiału, jest przewiewna i bardzo wygodna. Delikatna koronka u dołu dodaje jej uroku.


Nie mogłam oprzeć się słodkim breloczkom - świnkom, które w zasadzie są mini latarkami.  Do kluczy idealne :)


Na koniec mini gąbeczka do makijażu. Zwykle kupuję te najtańsze, bo bardzo często je wymieniam. Nie są tak praktyczne i trwałe, jak pędzle, jednak do niektórych typów podkładów sprawdzają się lepiej.


























Dajcie znać, czy Wy zamawiacie coś ze sklepu Gamiss :)

Słodki Eryk i Słona Iwona

Nie od dziś wiadomo, że nadmiar cukru i soli w diecie nie służy naszemu zdrowiu. Warto te składniki ograniczać i dobrze jest również stosować zamienniki, które smakiem nie odbiegają od zwykłej soli, czy cukru.


Słona Iwona zawiera ok. 28% mniej sodu od soli kuchennej. Nadmiar tego pierwiastka powoduje: wzmożone pragnienie, suchość błon śluzowych, bóle głowy, osłabienie i wzrost ciśnienia tętniczego krwi. Sól ta wzbogacona jest o cenny pierwiastek, jakim jest jod, a poza tym zawiera także potas i magnez. Smakuje, jak tradycyjna sól kuchenna. Jest drobno mielona i można dodawać ją do wszystkiego.


Słodki Eryk to słodzik na bazie erytrolu. Powstaje z naturalnie uprawianej kukurydzy. Wygląda i smakuje praktycznie tak samo, jak tradycyjny cukier, a przy tym ma tylko 0,2 kcal w 100g - ucieszy to niejedną osobę będącą na diecie. Dzięki temu, że ma praktycznie zerowy indeks glikemiczny, polecany jest diabetykom. Nie przyczynia się do rozwoju próchnicy. Moim zdaniem to idealny zamiennik cukru.


Słodki Eryk i Słona Iwona dostępne są w sklepie Propharma24.pl

EVOLET - krem na blizny i rozstępy

Blizny są "pamiątkami" po przebytych operacjach, urazach, skaleczeniach, oparzeniach, trądziku itd. Jedne są mniej widoczne, inne niestety bardziej. Warto we właściwy sposób o nie dbać, by zmniejszyć ich widoczność.


Preparatem, który nakładam na swoją pooperacyjną, kilkunastocentymetrową bliznę jest EVOLET - krem na blizny i rozstępy. Stosuję ją na przemian z silikonowym żelem aptecznym. Lekarz zalecił mi dodatkowo stosowanie preparatu z masą perłową, więc wybór padł na EVOLET. Do jego zakupu zachęciła mnie niska cena (ok. 40zł za 150ml), skład oraz marka L'Biotica, którą lubię. Krem poza masą perłową w składzie zawiera także nasiona z dzikiej róży, które wykazują działanie regenerujące skórę, a także panthenol, który silnie nawilża i przyspiesza proces gojenia skóry. Masa perłowa ma wygładzać, zmiękczać oraz zmniejszać widoczność blizn (oraz przebarwień).


Krem po nałożeniu na skórę jakby "przykleja się" do blizny tworząc pewnego rodzaju opatrunek. Niemniej szybko się wchłania i nie brudzi ubrań. Jego konsystencja umożliwia masowanie blizny, co dodatkowo wspomaga proces gojenia.
U mnie ten produkt sprawdza się naprawdę dobrze. Systematycznie stosowany w połączeniu z żelem silikonowym rozjaśnia bliznę i sprawia, że jest ona coraz mniej widoczna. Wiadomo, że proces gojenia trwa długo i blizna zawsze będzie mniej lub bardziej widoczna, ale jeśli można choć w pewnym stopniu zmniejszyć jej widoczność stosując właściwy preparat, to warto to robić. Dodam, że ten krem jest niesamowicie wydajny!

Krem Evolet dostępny jest na iperfumy.pl

Dajcie znać, co Wy stosujecie na blizny (o ile je macie oczywiście :))

Płatki orkiszowe z manną kokosową

Pozostając w temacie zdrowej żywności, podzielę się swoim małym odkryciem, jakim jest manna kokosowa Basia Basia, w której składzie znajduje się 100% miąższu z kokosa. Dodaję ją do moich ulubionych płatków orkiszowych z mlekiem. To idealny posiłek na śniadanie!

Ekologiczne płatki orkiszowe Dr Gaja produkowane są ze zgniecionych ziaren orkiszu. Stanowią znakomite źródło błonnika, białka, żelaza, wapnia, witamin z grupy B oraz PP. Uważane są za naturalny antybiotyk, wzmacniają odporność i chronią przed infekcjami. Poza tym są smaczne i zapewniają uczucie sytości na wiele godzin. Świetnie smakują z mlekiem oraz dodatkiem manny kokosowej, od której jestem uzależniona i często wyjadam ją łyżkami ze słoiczka. Takie danie mleczne można urozmaicić także dodatkiem ulubionych owoców i kakao.


Manna kokosowa oraz płatki dostępne są w sklepie ze zdrową żywnością Propharma.

Dajcie znać, co Wy najbardziej lubicie jeść na śniadanie :)

Zdrowe produkty marki Dr Gaja

W ostatnim czasie miałam okazję wypróbować zdrową żywność firmy Dr Gaja, która dostępna jest w ofercie sklepu ze zdrową żywnością Propharma. Znajdziemy w nim różnego rodzaju oleje, soki, suplementy, zamienniki soli i cukru, miody, kosmetyki oraz środki czystości.


Zacznę od ziół - lipy i tymianku.

Kwiat lipy Dr Gaja pozytywnie wpływa na odporność i układ oddechowy. Podczas lekkiego przeziębienia herbatka pomogła złagodzić ból gardła i kaszel. W związku z tym, że kwiat lipy wykazuje właściwości przeciwzapalne stanowi skuteczną profilaktykę przed różnymi infekcjami.


Tymianek Dr Gaja podobnie, jak lipa ma ma korzystne właściwości na układ oddechowy. Poza tym poprawia odporność i dodatkowo wspomaga trawienie. Myślę, iż dzięki temu, że napary z tymianku i lipy piłam codziennie, to w przeciągu ostatnich kilku miesięcy tylko raz byłam lekko przeziębiona, co w moim przypadku jest sporym sukcesem ;)


Do swojej diety włączyłam także nasiona czarnuszki. Te drobne ziarenka wykazują silne działanie przeciwnowotworowe, polecane są cukrzykom, osobom cierpiącym na nadciśnienie i astmę. Mają charakterystyczny, dość ostry smak. Nadają dzięki temu wyrazistości wielu potrawom. Pasują m.in. do mięs, ryb i warzyw, a także jako posypka do kanapek w połączeniu z sezamem.


Jak wspomniałam we wstępie firma Dr Gaja ma w ofercie oleje, a tym, który ja lubię najbardziej jest olej rzepakowy. Różni się on jednak znacznie od tych, które dostępne są w marketach. Ten jest tłoczony jest na zimno i jest nierafinowany, dzięki czemu zachowuje wszystkie wartości odżywcze. Stanowi doskonałe źródło kwasów tłuszczowych omega-3, omega-6 i omega-9, a także witaminy E. Ma delikatny, przyjemny smak i nadaje się do smażenia, chociaż, jak każdy olej najlepiej spożywać na zimno.



Moje pierwsze zamówienie z Zaful

Kilka tygodni temu złożyłam swoje pierwsze zamówienie w sklepie internetowym Zaful. Byłam bardzo ciekawa jakości dostępnych tam ubrań, tym bardziej, że wiele z Was poleca ten sklep.

Zamówiłam dwie rzeczy. Pierwsza z nich to marynarka w kolorze pięknej, intensywnej czerwieni. Ma lekko marszczone rękawy długości 3/4, co bardzo mi odpowiada. Nie jest zapinana na guzik, ale odpięte marynarki zawsze wyglądają lepiej, przynajmniej takie jest moje zdanie ;) Jakość marynarki oceniam na dobrą i mam nadzieję, że posłuży mi dłuższy czas. Z tego, co widzę aktualnie zostały wyprzedane, ale być może wrócą do ponownej sprzedaży. Z góry przepraszam za kiepską jakość zdjęć, ale niestety robione były one późnym popołudniem.


Zamówiłam również duży, szary sweter o grubym splocie. Jest mega wygodny i ciepły. Noszę go non stop, jeszcze chętniej w te mrozy!  Dostępny jest aż w siedmiu różnych kolorach. Bardzo podoba mi się jego krój i duże kieszenie. To zdecydowanie mój ulubieniec tej zimy :)


Z mojego pierwszego zamówienia jestem naprawdę zadowolona. Dotarło ono do mnie bardzo szybko, a jakość zamówionych produktów pozytywnie mnie zaskoczyła. Dajcie znać, jakie są Wasze doświadczenia z zakupami na Zaful.

Żel do powiek Tisane Świetlik

Żele do pielęgnacji okolic oczu są alternatywą dla kremów. Gdy nie mamy większych problemów ze zmarszczkami i możemy pozwolić sobie na stosowanie czegoś lekkiego, odświeżającego i delikatnie nawilżającego, to warto dać tego typu produktom szansę. Żelem, który ja ostatnio regularnie stosowałam był Tisane Świetlik firmy Farmapol i myślę, że to najwyższa pora na jego recenzję.

Opis produktu:

Działanie: 
- Przynosi ulgę oczom zmęczonym czytaniem, promieniowaniem monitorów, prowadzeniem samochodu, sztucznym oświetleniem
- Przynosi ulgę powiekom wrażliwym na zapylenie, światło słoneczne i inne czynniki atmosferyczne
- Nawilża delikatną skórę powiek i okolic oczu zapobiegając powstawaniu zmarszczek

Zastosowanie:
- Oczy zmęczone czytaniem, promieniowaniem monitorów, pracą w sztucznym oświetleniu, prowadzeniem samochodu
- Powieki opuchnięte, zaczerwienione z powodu  wpływu czynników środowiskowych jak zapylenie, wiatr, słońce
- Skóra sucha, cienka z powodu procesu starzenia i działania czynników atmosferycznych

Skład:

Aqua, Euphrasia officinalis extract, Propylene glycol, Carbomer, Sodium hydroxide, Phenoxyethanol, DMDM Hydantoin, Methylparaben, Propylparaben.

Cena: ok. 6zł/4,7g

Moja opinia:

Żel znajduje się w klasycznym, typowym dla produktów Tisane plastikowym słoiczku. Ma lekką, konsystencję, po aplikacji wchłania się błyskawicznie. Przynosi ukojenie, zwłaszcza, gdy przechowywany był wcześniej w lodówce, co bardzo polecam. Nakładam go na skórę wokół oczu, jak i bezpośrednio na powieki. Nie odczuwam w związku z tym żadnego dyskomfortu, ani tym bardziej podrażnienia, co często ma miejsce, gdy nałożę inny kosmetyk zbyt blisko oka. Żel faktycznie przynosi ulgę i ukojenie, gdy mamy zmęczone oczy, np. długą pracą przy komputerze. Jeżeli nie nosimy makijażu, to dobrze jest stosować go kilka razy dziennie w celu "odświeżenia spojrzenia". Zaznaczę, że pod makijaż także bardzo dobrze się sprawdza. Podsumowując, to przyjemny żel o kojącym i lekko nawilżającym działaniu. Planuję używać go regularnie. Dużym plusem jest także dobry, krótki skład, w którym ekstrakt ze świetlika znajduje się już na drugim miejscu w składzie.

Znacie żel Tisane ze świetlikiem?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...