Życzenia noworoczne

Wszystkim czytelnikom mojego bloga życzę szampańskiej zabawy do białego rana, pysznego szampana, a w nadchodzącym 2013 roku samych sukcesów. Niech spełnią się wszystkie Wasze marzenia i postanowienia.
Życzę Wam, aby Nowy Rok 2013 był jeszcze lepszy od mijającego.
Bawcie się wspaniale w tę ostatnią noc w roku!


Effaclar Duo LA ROCHE-POSAY

Dzisiaj chciałabym napisać parę słów o produkcie, na którego efekty czekałam, czekałam...i się nie doczekałam. Zanim kupiłam Effaclar Duo czytałam i słyszałam wiele pozytywnych opinii na jego temat. Kupując go byłam wręcz przekonana, że sprawdzi się i u mnie zwłaszcza, że nie mam jakiegoś silnego trądziku. Jedynie drobne wypryski od czasu do czasu i miejscami tzw. ''kaszkę''.


Producent:

Wskazania
Skóra ze skłonnością do trądziku.

 

Właściwości

EFFACLAR DUO to kompletny produkt do pielęgnacji skóry, który łączy 4 składniki aktywne działające na dwa główne objawy pojawiające się na skórze skłonnej do trądziku: Poważne miejscowe zmiany skórne: niacyna i pirokton olaminy do walki z rozprzestrzenianiem się bakterii i wyeliminowania niedoskonałości. Pory zatkane łojem: kombinacja kwasu LHA i kwasu linolowego odblokowuje pory, usuwając jednocześnie nagromadzone w nich martwe komórki tworzące te zatory. Te aktywne składniki w połączeniu z kojącą, niedrażniącą woda termalną La Roche-Posay zmniejszają zaczerwienienie.
Formuła bez parabenu.

Tubka 40 ml
Cena ok. 40zł


Skuteczny na niedoskonałości: eliminuje niedoskonałości u 88% użytkowników Odblokowuje pory u 89% użytkowników. Działa szybko u 89% użytkowników. Doskonale tolerowana konsystencja: Nadaje się do skóry wrażliwej 89% - nie wysusza skóry 85% 4-tygodniowy test użytkowania na 123 osobach przy użyciu preparatów przeciw niedoskonałościom zakupionych w aptekach.

Moja opinia: 

Kremu używałam każdego wieczoru nakładając niewielką jego ilość na twarz. W sumie kuracja trwała ok. 2 miesiące. Konsystencja była lekka, żelowa, a zapach praktycznie niewyczuwalny. Krem bardzo łatwo się rozprowadzał i szybko wchłaniał. Nie podrażniał skóry, nie powodował nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia, ani zaczerwienienia. Jednak niestety u mnie się nie sprawdził, nie ''oczyścił'' mojej skóry, jak to obiecuje producent. Wypryski pojawiały się z taką samą częstotliwością, a te istniejące nie goiły się szybciej. Jedynie zauważyłam, że minimalnie zwęził pory, a twarz trochę mniej się przetłuszczała (choć i z tym bywało różnie).
Miałam wielką nadzieję, że krem spełni moje oczekiwania, ale niestety tak się nie stało. 

Dajcie znać, czy używałyście tego kremu i jak się u Was sprawdził :)

Szampon rewitalizujący z marokańskim olejkiem arganowym MARC ANTHONY

I po świętach. Wszystko, co dobre szybko się kończy.  Mam nadzieje, że miło spędziliście ten czas z bliskimi. Tymczasem zapraszam Was na recenzję Szamponu rewitalizującego z marokańskim olejkiem arganowym marki MARC ANTHONY. Produkt otrzymałam za pośrednictwem agencji Get In Touch.

Producent:

Głęboko oczyszcza i odmładza włosy. Wzbogacony dobroczynnym olejkiem arganowym, keratyną i olejkiem z pestek winogron. Przywraca włosom siłę, blask i chroni przed puszeniem. Nie zawiera siarczanów.

Pojemność: 250ml
Cena: 39,99zł


Moja opinia: 
  
Pierwsze, co rzuca się w oczy to ślicznego koloru tubka. Rzadko spotykam szampony w takim opakowaniu, ale muszę muszę przyznać, że z łatwością można wydobyć produkt. Tego typu opakowanie jest zdecydowanie wygodniejsze w użyciu. Konsystencja szamponu jest gęsta i kremowa, co sprawia, że jest on bardzo wydajny. Wystarczy niewielka ilość, by powstało całkiem sporo piany. Bardzo dobrze oczyszcza włosy i nie obciąża ich, ani nie powoduje uczucia nieprzyjemnego ściągnięcia skóry głowy. Po umyciu włosy są sypkie, miękkie i ślicznie pachną. Razem z odżywką tej samej firmy szampon stanowi zgrany duet. Na moich przetłuszczających się włosach u nasady, a skłonnych do puszenia się na końcach sprawdził się naprawdę świetnie. Włosy wyglądają na zdrowe, odżywione, pełne blasku i nie puszą się. Największym, jak dla mnie plusem jest to, że szampon nie plącze włosów. Ja mam z tym problem odkąd pamiętam. Czasem po umyciu muszę się nieźle naszarpać, by rozczesać moje niesforne włosy. Odkąd używam tego szamponu ten problem przestał dla mnie istnieć. Uważam, że obietnice producenta są spełnione, dlatego z czystym sumieniem polecam ten produkt.

Szampon można nabyć m.in. w drogeriach Rossmann. 
Zapraszam na stronę, gdzie można znaleźć ten oraz inne profesjonalne kosmetyki do włosów stylisty: klik

Merry Christmas!




Balsam palmowy do dłoni z zieloną herbatą BingoSpa

Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam już ostatni z kosmetyków, który znajdował się w przesyłce od BingoSpa. Tym produktem jest Balsam palmowy do dłoni z zieloną herbatą.


 Producent:

Olej palmowy wyciskany jest z pestek owocu drzewa Elaeis Guineensis, czyli olejowca gwinejskiego, ma barwę pomarańczową, z powodu wysokiej zawartości karotenu. Doskonale natłuszcza i uelastycznia skórę.  Zawiera dużo witaminy E, witaminy A oraz nienasycone i nasycone kwasy tłuszczowe.

Ten cudowny składnik  połączony w Balsamie palmowym BingoSpa z ekstraktem z zielonej herbaty chroni skórę dłoni przed wolnymi rodnikami, zapobiegając procesom starzenia. Ożywia, nawilża, zmiękcza, uelastycznia skórę dłoni i wzmacnia paznokcie.
 
 Waga 100g
 
 
Moja opinia:

Pierwszy raz używałam balsamu przeznaczonego do pielęgnacji rąk w słoiczku. Zawsze miałam te w tubkach (chyba dlatego, że większość kremów ma takie opakowanie). Uważam jednak, że pojemniczek jest dobrym rozwiązaniem, ale tylko jeśli używamy kremu w domu! 
Konsystencja balsamu jest lekka, co sprawia, że kosmetyk szybko się wchłania. Nie pozostawia na skórze tłustej ani lepkiej warstwy, jedynie delikatny film. Zapach jest delikatny i przyjemny.
Jeśli chodzi o działanie, to muszę przyznać, że krem bardzo dobrze nawilża dłonie. Po nałożeniu na skórę, staje się ona wyraźnie gładsza i miła w dotyku. Nie zauważyłam jakiegokolwiek wpływu na paznokcie, ale to chyba oczywiste, że do tego celu przeznaczone są innego typu preparaty ;) Krem ma nawilżać dłonie, a ten jak najbardziej to robi.
Generalnie bardzo przyzwoity balsam, który wszystkim mogę polecić.
 

Maska do twarzy ze 100% olejem winogronowym BingoSpa

Dzisiaj napiszę parę słów o masce do twarzy, którą otrzymałam do przetestowania od BingoSpa.



Producent:

Maska do twarzy BingoSpa zawiera 5% czystego oleju winogronowego oraz ujędrniający kompleks algowy. Olej winogronowy BingoSpa zawiera ok. 85% niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT), a szczególnie należący do esencjonalnych kwasów tłuszczowych (EFA) kwas linolowy (72%) oraz frakcję niezmydlalną w postaci tokoferoli, fitosteroli i fosfolipidów, które tworzą strukturę błony komórkowej, regulując jej płynność i aktywność enzymów.
Kwas linolowy odgrywa istotną rolę w procesach metabolicznych skóry, zaś frakcja niezmydlająca się w postaci fitosteroli wzmacnia lipidową barierę naskórka - chroni skórę przed wieloma szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi: wiatrem, chłodem, promieniowaniem słonecznym i detergentami.
Ujędrniający kompleks algowy poprawia nawilżenie i elastyczność skóry oraz wspomaga jej regenerację.
Maska BingoSpa ze 100% olejem winogronowym polecana jest do pielęgnacji cery tłustej, mieszanej i zanieczyszczonej.

Sposób użycia: nanieść maskę BingoSpa na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu omijając okolice oczu. Pozostawić na ok. 15 minut, po czym zmyć letnią wodą.
Waga: 120g


Moja opinia:

Maska znajduje się w poręcznym słoiczku, z którego łatwo wydobyć produkt. Taka opcja zdecydowanie bardziej  mi odpowiada niż opakowanie w postaci tubki (którą zresztą potem trzeba przecinać, by wydobyć resztki...)
Maskę stosowałam 1-2 w tygodniu. Za każdym razem po jej nałożeniu wyczuwałam przyjemny chłód na twarzy (lubię ten efekt nawet zimą :)). Produkt ma raczej lekką konsystencję, ale nie spływa z twarzy. Maseczkę z łatwością można nałożyć na twarz, a po 15 minutach bez problemu ją zmyć. Zapach jest bardzo delikatny, a po nałożeniu nawet niewyczuwalny. Maska jest bardzo wydajna. Jeśli chodzi o efekty, jakie zauważyłam, to z pewnością wygładzenie i nawilżenie. Po zmyciu jej z twarzy, skóra staje się miła w dotyku i miękka. Nie podrażnia. Szkoda tylko, że jest trudno dostępna.

Używałyście tej maski? Jak się u Was sprawdziła?

Angielski. No problem! 3

Dzięki portalowi Uroda i Zdrowie miałam możliwość testowania kursu angielskiego online-platforma Supermemo. Zdecydowałam się na kurs Angielski. No problem! 3.

W skład lekcji wchodzi:
  • Listen and read – teksty i dialogi, pokazujące znaczenie wyrazów i wyrażeń w kontekście oraz uczących prawidłowych kolokacji, ponad 15 godzin nagrań wykonanych przez lektorów brytyjskich,
  • New words and expressions – listy nowego słownictwa do trwałego zapamiętania,
  • Grammar – wykłady gramatyczne,
  • Commentaries – komentarze językowe i kulturowe,
  • Exercises – rozmaite ćwiczenia leksykalne i gramatyczne, dzięki którym nauka jest ciekawsza i skuteczniejsza.
Wśród zagadnień leksykalnych znajdują się:
  • słownictwo i wyrażenia z zakresu komputerów,
  • słownictwo dotyczące kina, teatru, literatury, muzyki, sportu,
  • słownictwo dotyczące policji, wymiaru sprawiedliwości i polityki,
  • słownictwo dotyczące telewizji, reklamy, programów telewizyjnych,
  • rozmowa o pracę, prowadzenie własnej firmy, świadczenia od pracodawcy,
  • organizowanie przyjęcia, wyjazdu,
  • relacje międzyludzkie, opis zachowań,
  • wyrażanie uczuć, przypuszczeń, oczekiwań, zakazów,
  • środowisko naturalne i ekologia,
  • geografia, historia i kultura Wielkiej Brytanii.
Na przedstawiony materiał gramatyczny składają się między innymi:
  • wyrażenia i czasowniki modalne: would rather, had better, used to, needn’t, ought to, to be to, I wish, musn’t, may not, cannot, make + bezokolicznik, have something done, see someone do something,
  • zdania dopełnieniowe i mowa zależna,
  • następstwo czasów,
  • czasy: Present Perfect, Past Perfect,
  • strona bierna,
  • czasowniki nieregularne
  • zdania warunkowe i czasowe,
  • formy gerund i infinitive,
  • zaimki dzierżawcze,
  • zaimki względne,
  • spójniki w zdaniach złożonych,
  • dopełniacz saksoński.
                                                                   Kliknij, aby powiększyć


Moja opinia:

Powyżej wymieniłam, co wchodzi w skład lekcji i jak widać zagadnienia są z różnych dziedzin. Jest to bardzo interesujące, ponieważ możemy nie tylko nauczyć się nowych słówek, zwrotów, czy czasów ale także poznać historię i kulturę Wielkiej Brytanii oraz wiele więcej. Już od pierwszej lekcji kurs bardzo przypadł mi do gustu. W każdym poleceniu po udzieleniu odpowiedzi zaznaczamy jedną z trzech opcji: Wiem, Prawie, Nie wiem. Po zaznaczeniu pokazuje się nam ilość dni do powtórki. Uważam, że jest to fajna sprawa, ponieważ mamy pewność, że za którymś razem w końcu zapamiętamy zwrot, z którym mieliśmy problem. Muszę przyznać, że zapamiętywanie przychodzi z łatwością. Nawet się tego nie spodziewałam! Wszystko jest proste w obsłudze. Każdego dnia mamy kolejną partię materiału do przerobienia plus powtórki. Możemy również kontynuować naukę i zrobić więcej ćwiczeń tego samego dnia, albo przerwać ją kiedy tylko chcemy. Kurs jest urozmaicony, nie jest monotonny, bo mamy różnego rodzaju zadania polegające na wpisaniu brakujących zwrotów ze słuchu, wybraniu jednej z kilku odpowiedzi, przetłumaczeniu zdania itp.
Kurs wzbogacił moje słownictwo, poznałam nowe zwroty, utrwaliłam te znane. Podejrzewam, że wiedza, jaką udało mi się zdobyć bardzo przyda mi się na egzaminie z tego języka, który mam już niedługo.
Jeżeli będziecie chciały udoskonalić swój angielski, to z czystym sumieniem mogę Wam ten kurs polecić :)
W ofercie znajdziemy również kursy z angielskiego na niższych poziomach oraz innych języków. Uważam, że cena również jest bardzo atrakcyjna.



Serum czekoladowo-papajowe do ciała BingoSpa

Dzisiaj recenzja serum czekoladowo-papajowego BingoSpa. Nie jestem pierwszą, ani zapewne ostatnią osobą, która recenzuje ten kosmetyk, jednak mimo wszystko zachęcam do przeczytania mojej opinii :)




 Serum ma dość zbitą i gęstą konsystencję, ale mimo to wchłania się błyskawicznie pozostawiając na ciele delikatny film. Moja skóra nie jest sucha, więc takie nawilżenie (powiedzmy średnie) w zupełności mi wystarcza. Dlatego uważam, że kosmetyk będzie dobry dla osób mających skórę raczej normalną, bo dla osób z suchą skórą nawilżenie może być za słabe. Zauważyłam, że z suchymi partiami, np. łokciami nie radzi sobie najlepiej. Po użyciu ciało jest przyjemnie gładkie, nawilżone i wygląda na zadbane. Jeśli chodzi o zapach, jest on przyjemny, słodki i wyczuwam w nim nutę kakao. Nie sądzę, że mógłby on kogoś drażnić, bo na skórze jest tylko trochę wyczuwalny.

Pojemność:150g
Cena: 16zł
Serum można nabyć TU


Na koniec jeszcze chciałabym ''pochwalić'' się moją nagrodą, którą jakiś czas temu wygrałam w jakimś konkursie internetowym. Szczerze mówiąc szkoda było tylko fatygi listonosza.
Aha, jakby ktoś nie wiedział, jest to ''ekskluzywna bransoletka''...
Mam wrażenie, że jest to jakiś niesmaczny żart.
Cena takiej ''ekskluzywnej bransoletki'' to aż 1,40zł na Allegro.



Krem do rąk i paznokci HEGRON

Zimą zapewne każda z nas szczególnie zwraca uwagę na pielęgnację dłoni oraz zabezpieczanie ich przed mrozem, wiatrem itp. Oczywiście rękawiczki to podstawa, ale nie obejdzie się również bez kremu do rąk. Dzisiaj chciałabym napisać parę słów o kremie HEGRON, który otrzymałam za pośrednictwem agencji CREDO PR do przetestowania.


Producent: 

Krem do rąk i paznokci na bazie pantenolu z ko-enzymem Q10. Jest nietłustym kremem łatwo się wchłaniającym. Powoduje, że skóra staje się delikatna i miękka. Pantenol i ko-enzym Q10 nawilżają i odżywiają ręce, zmiękczają naskórek i wzmacniają paznokcie.

Pojemność: 100 ml
Cena ok. 11zł

Moja opinia: 

Krem znajduje się w prostej, bardzo klasycznej tubce. Uważam, że opakowanie jest bardzo eleganckie. Urzekł mnie jego zapach, trochę nietypowy, ale kojarzy mi się z ekskluzywnymi kosmetykami. Jeśli chodzi o najważniejsze, czyli działanie, muszę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolona z nawilżenia i ochrony, jaką daje mi ten krem w mroźne obecnie dni. Nie powoduje uczucia lepkości, ani tłustości, a jedynie pozostawia na skórze lekki ochronny film. Nie wiem, czy wzmacnia paznokcie, jak to obiecuje nam producent - u siebie niczego takiego nie zauważyłam (moich paznokci to chyba nic nie jest w stanie wzmocnić ;)). Ale od kremu do rąk nie można wymagać nie wiadomo jakich cudów :)
Polecam, zwłaszcza na teraz, gdy pogoda nas nie rozpieszcza.

Krem znajdziecie tu

Szampon miodowy HEGRON do każdego rodzaju włosów

Dziś o szamponie miodowym HEGRON, który otrzymałam do przetestowania za pośrednictwem agencji CREDO PR.




Od producenta:

Szampon Miodowy jest produkowany na bazie naturalnych składników, zawiera proteiny mleka i panthenol. Nawilża i odbudowuje strukturę włosów, nadaje im miękkość i blask, działa antyelektrostatycznie Włosy zwiększają swoją objętość i łatwo się rozczesują. Preparat jest łagodny i odpowiedni dla każdego rodzaju włosów.

Pojemność: 500ml
Cena: ok.8zł


Moja opinia:

Od szamponu nie wymagam zbyt wiele. Jeśli dobrze oczyszcza włosy, nie podrażnia skóry głowy to jestem zadowolona. Ten produkt w pełni spełnia moje oczekiwania. Bardzo dobrze oczyszcza skórę głowy i włosy. Nie powoduje podrażnienia, ani nieprzyjemnego uczucia ''ściągnięcia" skóry głowy. Szampon jest bardzo wydajny. Niewielka jego ilość wystarczy, by wytworzyła się piana. Włosy po umyciu rzeczywiście zwiększają swą objętość, ale nie rozczesują się łatwo, jeśli nie nałożymy odżywki. Chociaż moje niesforne  włosy plączą się zawsze, niezależnie od tego, jakiego szamponu użyję. Zapach ma bardzo przyjemny. Określiłabym go, jako słodki, miodowy. Konsystencja nie za rzadka, nie za gęsta - idealna. Minusem jednak jest brak dozownika. Szampon trzeba odkręcać, a otwór jest dość duży i trzeba uważać, by nie wylać za dużo produktu.
Szampon naprawdę przypadł mi do gustu i jeśli gdzieś go spotkam, to na pewno kupię.

Jeśli wiecie, gdzie można nabyć ten szampon, dajcie znać w komentarzach.
Chętnie również dowiem, jakie Wy macie o nim zdanie. Miałyście okazję używać tego produktu? :)

Cienie i błyszczyk Applause

Jakiś czas temu do testowania od firmy Applause otrzymałam cienie i błyszczyk. Dzisiaj Wam zaprezentuję te kosmetyki.

Cienie Applause VELVETY MOOD 4x


Od producenta:

Jedwabista, gładka i trwała formuła na bazie MIKI oraz mineralnych pigmentów. Paleta kolorów daje nieograniczone mo zliwości ekspresyjnego i naturalnego makijażu. Świetne do stosowania również na mokro.

Cena ok. 9zł



Moja opinia:

Paletka, jaką ja wybrałam to natural mood 410.
Kolory są zdecydowanie takie, jak lubię - odcienie brązu, beżu oraz biały. Cienie znajdują się w lekkim opakowaniu. W środku znajdziemy pacynkę.
Cienie łatwo nałożyć i dobrze się rozprowadzają. Mają w sobie delikatne drobiny, które nie błyszczą się nachalnie. Trwałość jest dość dobra, nawet bez bazy utrzymują się w idealnym stanie kilka godzin, nie osypują się. Cienie są idealne do stosowania na co dzień.

Błyszczyk Applause GLAM MAX nr 512




Od producenta:

Błyszczyk o konsystencji kremowo-żelowej.
Połączenie nawilżających olejków z żelowym polimerem. Super nabłyszcza, daje efekt mokrych ust. Nie ścieka i nie klei się. Formuła z dodatkiem witB5, wit.E i olejku rycynowego.

Cena ok. 15zł
Pojemność: 9ml






 Moja opinia: 

Ten błyszczyk zdecydowanie stał się moim ulubieńcem. Największą jego zaletą jest to, że nie klei się. Szczerze mówiąc pierwszy raz trafiłam na błyszczyk, który nie skleja ust! Daje efekt ''mokrych ust'' i nabłyszcza. Czyli obietnice producenta spełnione :) Kolor błyszczyka jest cudowny (sama wybrałam) - delikatny i bez drobinek. Trwałość, jak w standardowych tego typu produktach, czyli kilka godzin. Nie wysusza ust. Ma bardzo przyjemny, owocowy zapach.

Zapraszam na stronę Applause, gdzie znajdziecie te oraz inne produkty tej firmy.

Projekt denko #4 + na co skusiłam się w Rossmannie

Pokażę Wam dziś produkty, które udało mi się zużyć w ostatnim czasie. Generalnie nie jest ich dużo, ale raz w miesiącu staram się robić projekt denko. Bardzo lubię czytać tego typu posty na Waszych blogach, więc sama też go robię co pewien czas.



1. Płatki kosmetyczne Iseree (Lidl) - moje ulubione waciki. Zawierają 60% bawełny, 20% mikrowłókien z poliestru, 20% poliestru. Nie rozwarstwiają się, są cienkie. Zauważyłam, że te waciki mniej "chłoną'' płynu micelarnego i innych tego typu kosmetyków niż płatki 100% bawełniane. Opakowanie 120szt. kosztuje niecałe 3zł. 
Czy kupię ponownie? TAK 

2. Krem SPF 30 Ziaja - Filtr, który stosuję na co dzień. Dobrze chroni skórę przed słońcem, nie zatyka porów, szybko się wchłania. Bardzo go lubię i już o nim wspominałam we wcześniejszych postach. W kolejce czeka następne opakowanie, choć obecnie próbuję czegoś innego. 
Czy kupię ponownie? TAK

3. Szampon dla skóry delikatnej Hamamelis Yves Rocher - niezły szampon, dość dobrze się pieni, nie podrażnia skóry głowy, nie wysusza. Jednak miałam wrażenie, jakbym używała szamponu 2w1, mimo wszystko nie obciążał włosów. Był ok, ale jest tyle szamponów na rynku, że raczej więcej go nie kupię (chyba, że będzie w promocji)
Czy kupię ponownie? NIE WIEM

4. Płyn micelarny Delia - od ponad roku używam tego kosmetyku i jestem z niego bardzo zadowolona. Robiłam na jego temat osobną recenzję, dlatego zainteresowanych odsyłam TU
Czy kupię ponownie? TAK

5. Zmywacz do paznokci Delia- bardzo kiepski produkt, którego nie polecam. Był gratisem do płynu micelarnego. Ze zmywaniem lakieru radził sobie dobrze, ale strasznie śmierdział i sprawiał, że paznokcie rozdwajały się i były łamliwe.
Czy kupię ponownie? NIE

6.  Mydło w płynie z witaminą E Linda (Biedronka) - jak dla mnie idealne mydełko, które ma same zalety: dobrze oczyszcza, nie wysusza skóry, pięknie pachnie, jest tanie, ma kremową konsystencję (każdy wariant zapachowy) Można kupić z dozownikiem, lub zapas.
Czy kupię ponownie? TAK 


Na koniec pokażę Wam, co kupiłam w Rossmannie korzystając z 40% obniżki na kolorówkę. 
Są to tylko 3 produkty :)

 
Dwie pomadki Rimmel, znane już chyba dość dobrze. Obie to Airy Fairy 070.
Skusiłam się jeszcze na podkład Maybelline  w odcieniu Opal Rose. Zdjęcie wyszło za ciemne i podkład też taki się wydaje, jednak jest to jeden z jaśniejszych odcieni, o ile nie najjaśniejszy. Mam nadzieję, że będzie wpadał w róż i dobrze stapiał się z moją cerą.

Podzielcie się ze mną swoimi opiniami na temat tych produktów, które miałyście okazje używać. Chętnie poczytam Wasze opinie :)


Krem przeciwzmarszczkowy pod oczy Gerovital

Dzisiaj przedstawię Wam krem przeciwzmarszczkowy pod oczy firmy Gerovital, który otrzymałam za pośrednictwem agencji CREDO PR.


O produkcie:

DZIAŁANIE: Zapobiega tworzeniu się i likwiduje już istniejące cienkie linii wokół oczu, w strefie najbardziej podatnej na powstawanie zmarszczek. Obecność hialuronianu sodu, kolagenu i elastyny wspomaga nawilżenie i elastyczność skóry, a wyciąg z ogórków i witamina E mają korzystny wpływ na regenerację komórek, zapobiegając powstawaniu zmarszczek i spłycając już istniejące.

SPOSÓB UŻYCIA:
Nakładać rano i wieczorem cienką warstwę na wrażliwą skórę wokół oczu.

Składniki aktywne: 
- kwas hialuronowy (hialuronian sodu)
- wyciąg z ogórków 

- Witamina E
- kolagen i elastyna


30 ml
Cena ok.20zł



Moja opinia: 

Zacznę od tego, że kremu miała używać moja mama. Jednak sama szukałam czegoś pod oczy i skończyło się na tym, że razem go testowałyśmy. Obie mamy podobne zdanie na temat tego kosmetyku.
Zapach jest dość intensywny, jednak nie powinien on nikomu przeszkadzać, ponieważ kremu używamy niewielką ilość i tylko w okolice oczu. Produkt ma bardzo lekką konsystencję, przez co bardzo łatwo się go rozprowadza, a sam krem szybko się wchłania.
Skóra wokół oczu po zastosowaniu tego kosmetyku staje się wyraźnie gładsza i nawilżona. Nie jestem w stanie stwierdzić działania przeciwzmarszczkowego, ale myślę, że stanowi on dobrą profilaktykę. Mama twierdzi, że jej skóra wokół oczu stała się jędrniejsza i elastyczna. Obie bardzo go polubiłyśmy.

TU znajdziecie ten krem oraz inne kosmetyki firmy GEROVITAL

Żel pod prysznic Kamill - Dzika róża

W dzisiejszym poście przedstawię Wam żel pod prysznic Kamill. Jest to kolejny produkt, jaki otrzymałam w ramach współpracy oprócz kremów do rąk.


Od producenta:

Rewitalizujący żel, który pielęgnuje i oczyszcza skórę. Zawarty w nim olejek z ekstraktu dzikiej róży ma zdolności regeneracyjne i tonizujące, poprawia ukrwienie skóry. Nabiera ona podczas kąpieli delikatnej miękkości, a całe ciało wyraźnie się odpręża. Żel łagodzi podrażnienia skóry i wyraźnie poprawia nam nastrój.

Przebadany dermatologicznie.
Posiada naturalny odczyn pH

Cena ok.5zł
Pojemność: 250ml

Moja opinia:

Przez ostatnie tygodnie z wielką przyjemnością sięgałam po żel Kamill. Po pierwszym jego użyciu, inne tymczasowo poszły w odstawkę. Spełnił on moje oczekiwania. Ujęła mnie w nim kremowa konsystencja, wygodne opakowanie, niesamowicie piękny, a jednocześnie subtelny zapach oraz jego wydajność. Kosmetyk ten jest idealnym żelem - dokładnie oczyszcza skórę nie wysuszając i nie podrażniając jej, dobrze się pieni, a jego przyjemny zapach przez kilka godzin utrzymuje się na skórze. Nie mam do niego żadnych zastrzeżeń. Produkt jest zdecydowanie warty swojej ceny. 


Dajcie znać, czy używałyście tego żelu i jak się u Was sprawdził :)

Nowe współprace - PILOMAX i Invex Remedies

W zeszłym tygodniu udało mi się nawiązać współprace m.in. z firmami PILOMAX oraz Invex Remedies. Dzisiaj przesyłki do mnie dotarły, z czego bardzo się ucieszyłam.

Przesyłka od PILOMAX:

-Wax Express - maska do włosów zniszczonych
-Natural Classic Henna Wax - regenerująca maska do włosów
-2 próbki szamponu głęboko oczyszczającego
-próbka szamponu pielęgnacyjnego - łupież tłusty
-próbka maski do włosów zniszczonych
-próbka maski regenerującej do włosów zniszczonych, jasnych, rozjaśnianych
-próbka maski regenerującej do włosów zniszczonych i wypadających




Przesyłka od Ivnex Remedies:
 
-Odmadzająca mgiełka do twarzy Au100 na bazie złota (tester) 50ml
-Antybakteryjny tonik Ag123 na bazie srebra (tester) 50ml
-5 próbek regenerującego żelu do ciała Silor+B na bazie krzemu organicznego i boru
-5 próbek kremu na dzień z krzemem organicznym i borem
-5 próbek kremu na noc z krzemem organicznym i borem


Czytałam wiele pochlebnych recenzji na temat większości z tych produktów. Mam nadzieję, że sprawdzą się i u mnie. Zabieram się do testowania.
Jeśli używałyście któregoś z tych kosmetyków dajcie znać w komentarzach, jak się u Was sprawdziły :)

Z góry przepraszam za słabą jakoś zdjęć, ale jest pochmurno i mój aparat nie radzi sobie dobrze w takich warunkach ;)

Liebster Blog TAG

Otrzymałam ostatnio wyróżnienia Liebster Blog od różowy beret, marwiol5722, tusenskonaa oraz Kosme-freak. Dziękuję bardzo dziewczyny!

 

Pytania od różowy beret:

1. Ulubiony film? 
Skazani na Shawshank
2. Ulubiona książka?
 Wielki Marsz S.King'a
3. Czym się zajmujesz na co dzień?
Studiuję administrację
4. Włosy naturalne czy farbowane?
Naturalne
5. Twoje hobby?
Oczywiście  blogowanie ;)
6. Jaką stronę internetową odwiedzasz najczęściej?
facebook.com
7. W jakim makijażu czujesz się najlepiej?
W delikatnym
8. Co cię wzrusza?
Cierpienie zwierząt i dzieci.
9. Optymistka czy pesymistka?
Realistka 
10. Kosmetyk bez którego nie możesz się obyć to?
Pomadki ochronnej
11. Jakim aparatem robisz zdjęcia na bloga?
Kodak EasyShare C813
 
Pytania od marwiol15722:
  
1 – mama / tata
Oboje :)  2 – morze /gory
Góry
3 – autobus / tramwaj
W moim mieście nie ma tramwajów, więc nie pozostaje nic innego, jak autobus :)
4 – komputer / laptop
Komputer
5 – kawa / herbata
Herbata zielona
6 – słone / ostre
Ostre
7 – słodkie / kwaśne
Słodkie
8 – chleb / bułki
Bułki grahamki
9 – fotel / krzeslo
Fotel
10 – dom / mieszkanie
Mieszkanie
11 – karta bankowa / pieniadze w portfeliku 
Pieniądze w portfelu

Pytania od tusenskonaa:

1. Czy wiesz już co chcesz dostać od Św. Mikołaja?
Jeszcze nie. Liczę na niespodziankę ;)
2. Zwracasz uwagę na skład kosmetyków?
Zawsze!
3. Z jakim zwierzęciem się utożsamiasz?
Nigdy nad tym nie myślałam... Może z lwem :)
4. Ukochany zapach?
Coco Chanel Mademoiselle
5. Jak spędzasz wolny czas?
Spędzając czas z chłopakiem, przyjaciółmi, czytając, oglądając filmy, pisząc posty.
6. Piosenka, która zawsze wraca dobry nastrój?
Jest wiele takich. Nie potrafię wskazać jednej. Jeśli gra ją jeden z moich ulubionych zespołów to każda wprawi mnie w dobry nastrój :)
7. Czy istnieje jakiś obowiązek domowy, który wykonujesz z przyjemnością?
Uwielbiam prać. Taka praczka ze mnie :D
8. Z czym kojarzą Cię Twoi znajomi?
Z tym, że zawsze jestem uśmiechnięta :)
9. Jakie jest Twoje najgorsze kosmetyczne wspomnienie?
Jak krem do depilacji ''wyżarł'' mi troszkę skórę. Na początku byłam przerażona, ale wszystko szybko się zagoiło.
10. Kosmetyk, który bez wahania każdemu polecasz?
Puder babydream. Ma wiele zastosowań, ale nie będę się teraz na ten temat rozpisywać.
11. Jak wyobrażasz sobie swój blog za rok?
Myślę, że będzie taki jak teraz ale z większą ilością postów, komentarzy, osób obserwujących.

Pytania od Kosme-freak:

1. Jaki kolor paznokci kompletnie do ciebie nie pasuje?
Zielony
2. W wolnym czasie filmy czy seriale?
Filmy
3. Gorąca kąpiel czy prysznic?
Gorąca kąpiel
4. Szminka czy błyszczyk?
Różnie. Teraz bym powiedziała, że błyszczyk, a kilka tygodni temu szminka. Kobieta zmienną jest :)
5. Eyeliner czy kredka?
Eyeliner
6. Czego boisz się najbardziej?
Śmierci
7. W jakie przesądy wierzysz?
W żadne
8. Maseczki domowe czy kupne?
Kupne
9. Twój ideał piękna to?
Keira Knightley
10. U mężczyzn tors czy pośladki? :)
Tors ;)
11. Planujesz jakiś tatuaż, jeśli tak to gdzie i jaki?
Absolutnie nie.


Z uwagi na to, że wiele z Was brało już udział w tym TAGu nie będę zapraszała konkretnych osób. Nominację otrzymują te osoby, które jeszcze nie dostały wyróżnienia :)

Moje pytania:

1. Twoje największe marzenie?
2. Jogurt naturalny, czy owocowy?
3. Jaki kosmetyk się u Ciebie zupełnie nie sprawdził?
4. Ulubiony zapach?
5. Jaki kolor lakieru masz w tym momencie na paznokciach?
6. Maska do włosów, czy odżywka?
7. Woda, sok, napój?
8. Jaki jest Twój wymarzony zawód?
9. Którą porę roku lubisz najbardziej?
10. Kubek, szklanka, a może filiżanka?
11. Którą książkę polecasz?
 

Odżywka do włosów bez spłukiwania HEGRON

Produktem, który chciałabym Wam dzisiaj zaprezentować jest odżywka do włosów bez spłukiwania firmy Tenex. Jest to jeden z kosmetyków, jaki dostałam do przetestowania za pośrednictwem agencji CREDO PR.





O produkcie:

Balsam przywracający włosom naturalną miękkość po umyciu. Odbudowuje włosy, nadaje im elastyczność i blask. Działa antyelektrostatycznie, zapobiega łamaniu i kruszeniu się włosów. Polecany szczególnie do włosów po farbowaniu. Zawiera naftę kosmetyczną.

Cena: ok. 7zł.
Pojemność: 500ml
Produkt dostępny w małych drogeriach, kioskach.

Skład: Aqua, Cetyl Alcohol, Behenoyl PG-Trimonium Chloride, Sodium Chloride, Glycerin, Parfum, Coumarin, Limonene, Eugenol, Geraniol, Hydroxycitronellal, Linalool, Alphaisomethyl, Isomethyl Ionone, Cinnamyl Alcohol, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Citric Acid

Moja opinia:

Odżywka ma intensywny, dość przyjemny zapach. Konsystencja jest rzadka (podczas pierwszego użycia wylałam na dłoń ogromną ilość produktu). Włosy po jej zastosowaniu dobrze się rozczesują. Nie zauważyłam obciążenia włosów, wręcz przeciwnie. Po niej stają się bardzo puszyste, sypkie. Żadna inna odżywka, jaką do tej pory stosowałam nie dawała takiego efektu. Podoba mi się krótki skład. Minusem, jaki zauważyłam jest zbyt duży otwór w butelce (brak dozownika).
Jest to dobry produkt za niską cenę. W przyszłości planuję kupić wersję do spłukiwania.

Zachęcam do zapoznania się z innymi produktami tej firmy   www.tenex.pl

Kremy do rąk Kamill

Dzisiaj recenzja kremów marki Kamill, które otrzymałam w ramach współpracy do przetestowania.

Krem do rąk i paznokci classic



Informacje z opakowania:

Ten ochronny krem do rąk z ekstraktem rumianku oraz bisabololem łagodzi i koi podrażnienia skóry oraz wspomaga jej naturalną regenerację. Zapewnia długotrwały efekt nawilżenia oraz nadaje dłoniom miękkość i jedwabistą gładkość
  • nie zawiera barwników
  • bez olejów mineralnych/parafiny
  • bez emulgatorów zawierających PEG
  • tolerancja przez skórę potwierdzona dermatologicznie
Pojemność: 100ml
Cena ok. 7zł


Skład:   Aqua, Ethylhexyl Stearate, Glycerin, Glyceryl Stearate SE, Hydrogenated Coco-Glycerides, Cetearyl Alcohol, Chamomilla Recutita Extract, Bisabolol, Glucose, Carbomer, Stearic Acid, Palmitic Acid, Lactic Acid, Parfum, Dimethicone, Propylene Glycol, Butylene Glycol, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Butylparaben, Propylparaben, Isobutylparaben, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Hexyl Cinnamal, Linalool, Butylphenyl Methylproional, Limonene, Benzyl Salicylate, Citronellol, Alpha-Isomethyl Ionone, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Cinnamyl Alcohol, Citral, Coumarin

Moja opinia:

Krem znajduje się w tubce, z której łatwo wydobyć kosmetyk. Konsystencja jest treściwa, można powiedzieć, że idealna. Krem dość szybko się wchłania pozostawiając delikatny film na skórze bez uczucia lepkości. Świetnie nawilża dłonie oraz skórki, a efekt nawilżenia utrzymuje się dość długo. Jeśli chodzi o zapach, jest on bardzo delikatny i przyjemny. Produkt wydajny i idealny do codziennego stosowania. Bardzo lubię stosować go na noc, a gdy rano wstaję moje dłonie są gładkie i miłe w dotyku.


Krem nawilżający dla delikatnych dłoni sensitiv


Jest to krem przeznaczony dla wrażliwych dłoni, dlatego nie posiada on substancji zapachowych, ani konserwujących. Dobrze nawilża dłonie. Moja skóra go polubiła, mimo niezbyt przyjemnego zapachu. Idealny dla osób, które posiadają wrażliwą i skłonną do alergii skórę.


Krem przeciw starzeniu się skóry anti-ageing


Krem specjalistyczny, który zapobiega starzeniu się skóry. Zawiera soję z fitosterolem, która hamuję utratę wody, nawilża i ją ochrania. Jest to krem, który posiada lekką konsystencję i szybko się wchłania. Zapach ma bardzo przyjemny (uważam, że ze wszystkich kremów pachnie najładniej). Nie potrafię stwierdzić działania przeciwstarzeniowego, natomiast nawilża, czyli spełnia swoje zadanie.

Krem natychmiastowe wchłanianie soft&dry


 Krem wchłania się niemal natychmiast po aplikacji. Nie pozostawia tłustej powłoki na dłoniach. Idealnie sprawdził się na uczelni, gdy musiałam nawilżyć dłonie. Chwilę po aplikacji mogłam chwycić za pióro i nie wyślizgiwało mi się ono z rąk, co często zdarzało mi się podczas stosowania innych kremów. Zapach również przypadł mi do gustu.


Zapraszam na stronę internetową Kamill oraz na fb


Używałyście tych kremów? Dajcie znać w komentarzach, jak się u Was sprawdziły :) 

Konkurs MARC ANTHONY

Chciałabym zaprosić Was na konkurs organizowany przez SNESE&BODY dla marki MARC ANTHONY.



Warunki przystąpienia do konkursu:
  •  zalogowanie się na stronie konkursu na portalu Rossnet w zakładce www.rossnet.pl/konkursy
  •  odpowiedź na pytanie: Jaki jest Twój ulubiony produkt Marc Anthony?

 Nagrody:

- zaproszenie wraz z osoba towarzyszącą na metamorfozę do salonu Marc Anthony w Toronto
- 50 zestawów kosmetyków Marc Anthony z nowej serii

 Konkurs trwa od 22 listopada do 16 grudnia

Zapraszam do wzięcia udziału. Uważam, że warto powalczyć o ciekawą nagrodę!

Olej z masła Shea

Dzisiaj będzie o produkcie, który podbił moje serce. Zawsze staram się wybierać kosmetyki, które nie zawierają chemii, są naturalne. Jednak czasami cena trochę odstrasza... Ale produkt, który Wam dzisiaj przedstawię jest w 100% naturalny i niedrogi.

Tym produktem jest...
Olej z masła Shea zimnotłoczony



Od producenta: 

Olej shea jest najlżejszą frakcją wyciskanego na zimno masła shea otrzymywanego z orzeszków drzewa masłowego. Posiada naturalną alantoinę, nienasycone kwasy tłuszczowe, wit. A,E,F.
Zwiększa elastyczność, wygładza, regeneruje, pielęgnuje oraz chroni przed złym wpływem czynników zewnętrznych. Przyspiesza gojenie się ran, podrażnień, stanów zapalnych oraz poparzeń słonecznych. Jest naturalnym filtrem UV. Rewitalizuje oraz nadaje połysk włosom suchym i zniszczonym. Doskonały do każdego rodzaju cery.

INCI: Butyrospermum Parkii (Shea Butter) Seed Oil.
Pochodzenie: Kraje Afryki

Pojemność: 50 ml

Produkt można stosować do masażu, kąpieli, pielęgnacji skóry i włosów.



Moja opinia: 

Zapach oleju jest praktycznie w ogóle niewyczuwalny. Konsystencja jest oleista, a w kontakcie ze skórą robi się jeszcze bardziej płynna. Produktu używam na twarz i szyję wieczorem, co drugi dzień (naprzemiennie  z Effaclar Duo), ale nie mieszam go z żadnym kremem, tylko stosuję solo. Obawiałam się, że może przez to zapychać, ale nic takiego nie zauważyłam. Olej jest bardzo wydajny, dlatego wystarczy aplikować niewielką jego ilość. Przez miesiąc zużyłam ok. 1/3 opakowania. Buteleczka jest wykonana z ciemnego szkła. Zauważyłam, że najlepiej nakładać olej na twarz lekko zwilżoną tonikiem, by łatwiej można było go rozprowadzić na skórze i zużyć mniejszą ilość. Kosmetyk świetnie nawilża i sprawia, że skóra jest bardziej elastyczna. Dość długo się wchłania, dlatego raczej nie nadaje się pod makijaż. Uważam, że jest to idealny produkt, zwłaszcza na okres jesienno-zimowy, kiedy nasza skóra jest narażona na wahania temperatur.

Olej kupiłam w sklepie zielarskim i zapłaciłam za niego 10,90zł. Zastanawiam się tylko skąd takie wysokie ceny olejów o tej samej pojemności w internecie... Znalazłam produkt o tym samym składzie i pojemności w cenie nawet 34,99zł (!)

Ziołowe cukierki Verbena

W dzisiejszym poście przedstawię Wam pyszne smaki cukierków Verbena. Wiele z Was na pewno miało okazję je skosztować. Już wcześniej znane mi były niektóre z nich, a dzięki współpracy z firmą Verbena mogłam poznać je wszystkie.

Warto zapoznać się z właściwościami ziół, które są jednym ze składników cukierków:




Dzika róża - zwiększa zdolność obronną organizmu. Jest źródłem witamin A, C, B, E. Wspomaga regenerację organizmu i przeciwdziała przeziębieniu.




Melisa - Działa kojąco na nerwy, stres, depresję. Korzystnie wpływa na pamięć i koncentrację. Wpływa kojąco na organizm.





Lipa - leczy kaszel i obniża gorączkę podczas przeziębienia. Zawarte w lipie substancje działają rozkurczowo, napotnie, łagodzą kaszel.



Pinia - ułatwia odkrztuszanie, działa bakteriobójczo. Ma działanie antyseptyczne, przeciwskurczowe, bakteriobójcze, wykrztuśne.



Rumianek - pomaga na problemy jelitowe i żołądkowe. Wspomaga proces trawienia. Poleca się kobietom w celu złagodzenia dolegliwości miesiączkowych.




 Głóg - działa dobroczynnie na serce. Poprawia przepływ krwi w naczyniach krwionośnych, obniża ciśnienie tętnicze, hamuje powstawanie blaszek miażdżycowych w tętnicach.









 Szałwia - łagodzi ból gardła i zapalenie dziąseł. Wyciąg z szałwii sprzyja wewnętrznej równowadze organizmu.









 Anyż - działa wykrztuśnie, przeciwskurczowo, moczopędnie, reguluje trawienie.







Moja opinia:

Każde opakowanie zawiera 60g cukierków. Słodkości mają w sobie oprócz cukru wyciągi z ziół oraz witaminę C (idealna na obecną porę roku). Wszystkie zawierają nadzienie, a każdy rodzaj jest wyjątkowy i przypomina rzeczywisty smak danego zioła. Niektóre, takie jak anyż, czy pinia idealnie nadają się do torebki, ponieważ odświeżają oddech. Moje zdanie jest takie, że jeśli lubimy cukierki, to warto zamienić te zwykłe landrynki na coś, co oprócz kalorii zawiera również dobroczynne składniki dla naszego organizmu. Niektóre ze smaków na stałe zagoszczą w moim domu, ponieważ ich smak przypadł mi do gustu.

Cukierki można dostać w sklepach spożywczych i aptekach w cenie około 2,50zł za opakowanie.


                                                                     Ewidentnie mi się nudziło ;)

 Zapraszam na stronę Verbeny oraz na FB

Co sądzicie o tych cukierkach? Jakie są Wasze ulubione smaki? :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...