Naturalny żel pod prysznic White Flower's

Kosmetyki White Flower's są mi już bardzo dobrze znane. Na blogu możecie znaleźć kilka recenzji produktów tej firmy. Przez ostatnie tygodnie testowałam nowość - naturalny żel pod prysznic z dodatkiem błota z Morza Martwego.


Opis kosmetyku:

Naturalny żel do kąpieli White Flower, to wyjątkowa kompozycja naturalnych, delikatnych składników myjących wzbogacona o oryginalne błoto z Morza Martwego i wyciąg z alg morskich.
Dzięki takiej formule, żel nabiera właściwości pielęgnujących, odżywiających i regenerujących naszą skórę, zaś brak w składzie syntetycznych detergentów sprawia, że skóra po kąpieli nie jest wysuszona. Algi morskie są źródłem cennych minerałów i witamin, wśród nich witaminy E, zwanej witaminą młodości.
Regularne stosowanie żelu poprawi kondycję skóry, która będzie gładsza, lepiej odżywiona, zaś drobne niedoskonałości zredukowane. Możliwe wytrącenie się cząstek błota na dnie butelki jest zjawiskiem całkowicie naturalnym.
Produkt: 
- nadaje się do każdego rodzaju cery - również wrażliwej i problematycznej, 
- nie zawiera SLS i SLES,
- przebadany dermatologicznie.

Skład: Aqua, Lauryl Glucoside, Maris Limus (100% błoto z Morza Martwego), Glycerine, Cocamidopropyl Betaine, Algae Extract, Parfum, Potassium Cocoate, Xanthan Gum, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone.

Moja opinia:

Wiele osób myśli, że to bez znaczenia, jakiego żelu, czy mydła używamy do mycia ciała, bo i tak zaraz zostanie spłukany. Nie do końca tak jest. Skóra jest bardzo wrażliwa na działanie syntetycznych detergentów, jakie zawiera większość dostępnych na rynku żeli. Kosmetyki myjące zawierające SLS, SLES działają na nią bardzo niekorzystnie. Żel White Flower's ma bardzo dobry, naturalny skład. Po kilku tygodniach stosowania go zauważyłam wyraźną poprawę w stanie mojej skóry. Jego największą zaletą jest to, że nie przesusza skóry, a po umyciu jest ona gładka i przyjemna w dotyku. Czasami nawet nie mam potrzeby nakładania na nią balsamu. Co więcej, zdarza mi się z pośpiechu myć nim nawet twarz i sprawdza się rewelacyjnie. Nie powoduje nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia. Ma idealną, niezbyt gęstą konsystencję. Z uwagi na naturalny skład kosmetyku, żel praktycznie się nie pieni, co nie oznacza, że źle myje - wręcz przeciwnie. Oczyszcza skórę (w tym twarz) delikatnie, a zarazem skutecznie. Jeśli chodzi o zapach, jest bardzo przyjemny, przypominający subtelne, słodkie perfumy. Żel dostępny jest w Rossmannie za ok. 17zł. Polecam go wypróbować! :)

Bielenda Comfort+ Krem-maska dla przesuszonych dłoni

Zimą skóra dłoni szybko przesusza się, dlatego w tym okresie potrzebuje ona wyjątkowo silnej dawki nawilżenia i odżywienia. Nie jest prawdą, że wystarczy jakikolwiek krem do rąk, choć niewątpliwie lepszy jakikolwiek niż żaden. Warto o delikatną skórę dłoni zadbać tak, jak na to zasługuje. Częste mycie rąk, zmywanie naczyń i sprzątanie bez użycia rękawiczek nie sprzyja im, a to przecież właśnie dłonie są naszą wizytówką. Cienka i pozbawiona warstwy tłuszczowej skóra bardzo łatwo ulega podrażnieniom. Zwykły krem nie zawsze wystarczy, dlatego ja w ostatnim czasie regularnie sięgam po krem-maskę dla przesuszonych dłoni Bielenda z serii Comfort+. Jedną tubkę mam nawet w pracy i wystarczy, że krem nałożę raz, czy dwa, by moje dłonie były dobrze nawilżone, gdy stosowałam inne kremy, czułam że po każdym myciu rak muszę nakładać kolejną warstwę.

Krem Bielenda ma lekką, kremową konsystencję. Nie ma formy gęstej i trudno wchłaniającej się maski, co moim zdaniem jest zaletą, ponieważ kto z nas miałby ochotę i czas czekać kilka minut do całkowitego wchłonięcia się kremu. Ja oczekuję od kremu do rąk skutecznego działania i delikatnego filmu ochronnego, który pozostanie na skórze przez kilka godzin. W tym kosmetyku nie znajdziemy parafiny, a już na drugim miejscu składzie występuje masło shea (jest go aż 10%). Nie brakuje również dobrze nawilżającej gliceryny, olejku migdałowego, d-panthenolu, a nawet kwasu mlekowego, który ma za zadanie normalizować proces złuszczania naskórka. Krem ma neutralny zapach, co mi absolutnie nie przeszkadza, a wręcz bardzo odpowiada.

Jeżeli Wasze dłonie wymagają intensywnej regeneracji, odżywienia i nawilżenia, a kremy, jakich używacie nie do końca spełniają swoją rolę, to myślę, że warto zaufać naszej rodzimej firmie. Krem-maska z serii Comfort+ jest jednym z lepszych kosmetyków do pielęgnacji dłoni, jaki stosowałam, dlatego mogę go Wam szczerze polecić. Zarówno ten krem, jak i cała seria Comfort+ dostępna jest na iperfumy.pl :)

Rimmel The Only 1 - It's a Keeper

Choć jestem zwolenniczką matowych pomadek, to od czasu do czasu lubię je zamienić na te błyszczące i nawilżające. Sięgam po takie, także wtedy, gdy moje usta są przesuszone. Intensywny i trwały kolor, a także pielęgnację zapewnia mi pomadka Rimmel The Only 1.

Wybór padł na pomadkę w odcieniu 200 It's a Keeper. Ten odcień odpowiada mi przede wszystkim z uwagi na dość nietypowy kolor, który trudno jednoznacznie opisać. Myślę, że to mix chłodnego różu wraz z delikatną domieszką fioletu. Szminka ma kremową konsystencję i łatwo rozprowadza się na ustach niczym balsam. Jest idealna na dzień, ale i na wieczorne wyjście, w tym do mocnego makijażu oczu.

Wykończenie pomadki jest błyszczące, a pigmentacja zaskakująco dobra. Nie podkreśla suchych skórek, co więcej wygładza je i sprawia, że stają się niewidoczne. Myślę, że to dzięki znakomitemu nawilżeniu, jakie zapewnia. Trwałość jest naprawdę niezła. W dobrym stanie na ustach utrzymuje się nawet 6 godzin.


Pomadkę It's a Keeper, jak i wiele innych odcieni znajdziecie na iperfumy.pl.

Zielona herbata Sencha BIO NatVita - Biogo.pl

Zielona herbata jest moją ulubioną i dużą wagę przywiązuję do tego, jakiej jest jakości. Kilka miesięcy temu, składając zamówienie w sklepie ze zdrową żywnością biogo.pl, zamówiłam herbatę Sencha Bio.

Japońską herbatę Sencha NatVita charakteryzuje łagodny smak i delikatny, przyjemny aromat. Od razu wiadomo, że mamy do czynienia z herbatą z górnej półki, ale przystępną cenowo. Jej listki zwinięte są w wąskie ''igiełki'', które pod wypływem wysokiej temperatury wody rozwijają się uwalniając wszystko to, co w niej najlepsze, w tym wiele składników odżywczych. Po zaparzeniu ma jasny, słomkowy kolor. Ogromną zaletą jest to, że herbata posiada certyfikat Bio. Gorąco polecam, bo jest zdecydowanie warta swojej ceny! :)


Herbata Sencha dostępna jest w sklepie Biogo.pl

Filtr prysznicowy FITaqua

Z filtrami do wody pewnie większość z nas ma do czynienia na co dzień, chociażby używając dzbanków filtrujących wodę. To oczywiście świetne rozwiązanie, z którego i ja korzystam. Zupełnym odkryciem dla mnie jednak w ostatnim czasie był filtr prysznicowy FITaqua, który redukuje ilość chloru oraz spełnia wiele innych funkcji.

Od producenta:

- Redukuje ilość szkodliwego chloru, przekształcając go na nieszkodliwe chlorki.
- Ogranicza ilość zanieczyszczeń organicznych, powodujących przesuszenie skóry oraz łupież i łamliwość włosów.
- Zmniejsza podrażnienia skóry i zapobiega jej wysuszaniu.
- Ogranicza osadzanie się kamienia.
- Filtr prysznicowy montowany jest pomiędzy baterią prysznicową a wężem lub pomiędzy wężem a prysznicem.

Działanie:
Filtr zawiera KDF – wysokiej jakości złoże cynkowo-miedziowe, które neutralizuje wysuszające działanie chloru i soli wapnia i magnezu. Filtr zatrzymuje nikiel, chrom i metale ciężkie, a także grzybnie i bakterie.

Efekty:
- Zmiana jakości wody odczuwalna jest natychmiast.
Po kilku tygodniach używania:
- Rewitalizuje zmęczoną i przesuszoną skórę.
- Włosy dłużej pozostają świeże, lepiej się układają.
- Wpływa na lepszą wydajność mydeł i szamponów
- Włosy farbowane dłużej zatrzymują kolor i blask.
- Wydatnie zmniejsza osadzanie się kamienia

Filtr prysznicowy dostępny jest w sklepie fitaqua.pl


Moja opinia:

Filtr prysznicowy FITaqua to bardzo dobre rozwiązanie dla osób, które chcą dbać o swoją skórę i włosy oraz borykają się z problemami skóry, takimi jak AZS, alergia, czy łuszczyca. Dedykowany jest również do pielęgnacji niemowląt i dzieci. Moim zdaniem, filtr faktycznie zmienia jakość wody. Skóra po prysznicu nie jest przesuszona ani nieprzyjemnie ściągnięta, nawet, gdy nie użyję balsamu. Co więcej, znacznie poprawił się stan moich włosów, przede wszystkim stały się bardziej miękkie i przyjemniejsze w dotyku. Jak dla mnie, ten filtr, to znakomity wynalazek! :)
Odkąd zamontowałam filtr prysznicowy, nie tworzą się nieestetyczne zacieki oraz kamień, jaki osadzał się na lustrze, które mam bardzo blisko wanny. Kiedyś były to zacieki bardzo trudne do usunięcia. Całe szczęście już nie mam z tym problemu.
Sam montaż filtra jest bardzo łatwy i pasuje do wszystkich standardowych słuchawek prysznicowych. Należy go wymieniać mniej więcej co pół roku.

Przegląd sukien ślubnych Okdress

Tym razem wpis nieco nietypowy, bo o sukniach ślubnych. Wybór właściwej sukni ślubnej nie jest prosty, o czym przekonała się niejedna Panna Młoda. Jeżeli nie przypadły Wam do gustu suknie z salonów stacjonarnych, to może warto rzucić okiem na ofertę sklepów internetowych, w także zagranicznych. Dzisiaj przychodzę do Was z małym przeglądem oferty sklepu z sukniami ślubnymi Okdress. Muszę przyznać, że posiadają bogatą ofertę i mnóstwo różnych sukien ślubnych, w różnym stylu. Pokażę Wam poniżej te, które wpadły mi w oko. Na zdjęciach prezentują się bardzo ładnie, i co ciekawe, suknie są w bardzo przystępnych cenach, zwłaszcza w porównaniu z tymi z naszych salonów, gdzie poniżej kilku tysięcy ciężko znaleźć coś konkretnego. W dodatku w sklepie Okdress niektóre suknie przecenione są o nawet 80%.

Na początek zacznę od tych klasycznych sukien ślubnych, które najbardziej mi się podobają. Klasyka wiąże się z elegancją i szykiem. Tego typu modele wyglądają dobrze na praktycznie każdej figurze i są zawsze na topie.



Suknie z rękawem 3/4, zwłaszcza jeżeli są wykonane z koronki, sprawiają że kreacja nabiera jeszcze elegantszego wyglądu. W sukni poniżej podoba mi się także dekolt, który jest niezbyt głęboki, odsłaniający lekko ramiona i plecy. Tego typu suknia ładnie podkreśli talię.




Kolejna suknia ma podobny krój do tej poprzedniej, jednak w tym przypadku część gorsetowa nie ma rękawów ani ramiączek. Tego typu fason nie każdemu odpowiada, ale ma wiele zwolenniczek. Ja trochę bym się obawiała tego, że zacznie mi się ona zsuwać. Jeśli macie jakieś doświadczenia w noszeniu tego typu sukni z gorsetem, to dajcie proszę znać w komentarzach, czy faktycznie jest się czego obawiać. Warto na swoim ślubie oraz weselu czuć się wygodnie i pewnie, dlatego jest to bardzo istotna kwestia, którą trzeba wziąć pod uwagę.



W ostatnich latach modne stały się także suknie ślubne Vintage. Wybrałam trzy, które najbardziej przypadły mi do gustu i zobaczycie je poniżej.



Krótkie suknie zarezerwowane są raczej dla zgrabnych i odważnych kobiet ;) Poniżej jedna z nich. Panny Młode w takich sukniach podobają mi się, ale nie wiem, czy ja byłabym na tyle odważna, by w dniu ślubu taką ubrać.

 

Nawet nie przypuszczałam, że suknie ślubne można kupić w więcej niż kilku odcieniach bieli i beżu. Okazało się, że dużym zainteresowaniem cieszą się... kolorowe suknie. Jeżeli któraś Panna Młoda jest na tyle odważna, by wystąpić tego dnia, np. w granatowej, fioletowej, zielonej, czy czerwonej sukni, to dlaczego nie. Jest w czym wybierać, bo paleta kolorów jest szeroka - 30, w tym oczywiście te klasyczne. W Polsce kolorowe suknie należą jednak do rzadkości i osobiście wśród swoich znajomych nie widziałam jeszcze żadnej Panny Młodej w sukni innej niż biała, bądź ecru. Kolorowa suknia może być jednak ciekawą i oryginalną alternatywą dla klasycznych kolorów. Bo kto powiedział, że ślub trzeba brać ubranym w biel.



Suknie ślubne z rękawami wyglądają dobrze zawsze, niezależnie od pory roku. Mnie najbardziej podobają się te, które mają koronkowe rękawy, np. jak ta poniżej. Przyznam się, że na swój ślub będę zainteresowana właśnie tego typu sukniami.



Wyjątkowo szczupłe kobiety, mogą pozwolić sobie na bardziej opiętą suknię. Poniższa moim zdaniem jest naprawdę piękna, ale do niej trzeba mieć idealną figurę.



Na koniec, urocza suknia z trenem, mająca długi rękaw i duże wycięcie na plecach. Zdecydowanie ma ona swój urok :)



To już wszystkie wybrane przeze mnie propozycje sukien na ten najważniejszy dzień, jakim jest ślub. Dajcie znać, czy któraś z nich przypadła Wam do gustu. A może na swoim ślubie miałyście podobną do którejś z nich? :)
Zachęcam do przejrzenia całej oferty sklepu Okdress.

Puder ryżowy prasowany Smart Girls Get More

Pudry transparentne są moimi ulubionymi. Te barwione zwykle się u mnie nie sprawdzają, dlatego raczej niechętnie po nie sięgam. Przez ostatnie tygodnie codziennie stosowałam ryżowy puder prasowany FIX&MATT firmy Smart Girls Get More i postanowiłam, że napisze Wam parę słów na jego temat.

Od producenta:

Całkowicie transparentny, świetnie matujący puder, absorbujący nadmiar sebum i wilgoci. Może być używany jako primer pod makeup oraz jako wykończenie (fixer). Szczególnie polecany dla cery mieszanej i tłustej. Pozostawia skórę matową na długie godziny nie wysuszając jej. Odbija światło, dzięki czemu efekt jest bardzo naturalny. Doskonale utrwala makijaż. Zawiera wyciąg z aloesu, który łagodzi podrażnienia, działa przeciwzapalnie i zapobiega wysuszeniu skóry. Dostępny w wersji białej i beżowej, w obu przypadkach pozostaje na skórze transparentny.

Całą ofertę firmy SGGM znajdziecie Tutaj

Moja opinia:

Puder zamknięty jest w czarnym, klasycznym opakowaniu z dobrym jakościowo lusterkiem. Dołączona została do niego gąbeczka, której początkowo nie planowałam używać. Zmieniłam jednak zdanie, bo ten kosmetyk najlepiej aplikuje mi się właśnie gąbką, a nie pędzlem do pudru. Zapewnia on efekt matowej skóry na wiele godzin. Zwykle zmywam makijaż po 8 godzinach pracy i muszę przyznać, że nawet bez poprawek, po tym czasie cera wygląda całkiem nieźle, choć wiadomo, że już nie tak idealnie. Nie wysusza skóry, ani nie podkreśla już istniejących suchych skórek. Podejrzewam, że będzie (albo już jest) dostępny w drogeriach Natura za niewielką cenę, dlatego tym bardziej zachęcam Was do jego wypróbowania, jeśli szukacie długotrwale matującego, transparentnego pudru.


Dajcie znać, czy znacie ten puder :)

Walentynkowe inspiracje - MyGiftDna

Moi Drodzy, to już ostatni dzwonek na zamówienie prezentów z okazji Walentynek dla naszej drugiej połówki. Kupując prezent, warto wybrać coś, co się przyda, i z czego obdarowany będzie zadowolony. Przeglądając bogatą ofertę mojego ulubionego sklepu z prezentami MyGiftDna, wpadł mi w oko komplet ręczników. Uznałam, że to byłby idealny prezent zarówno na mojego narzeczonego, jak i dla mnie, bo kto powiedział, że nie możemy także sami sobie robić prezentów? ;)


Nie są to typowe, pospolite ręczniki, jakie możemy znaleźć w sklepach. Te są niepowtarzalne z uwagi na perfekcyjne wykonany haft, który powstał przy użyciu hafciarki komputerowej firmy HappyJapan Inc., uznawanej za jedną z najlepszych produkujących ten sprzęt. Ręczniki można spersonalizować imionami, co w rezultacie da efekt taki, jaki widzicie na zdjęciach. Zwróćcie uwagę na to, jak precyzyjnie i estetycznie został wykonany haft.


Każdy z ręczników ma wymiar 70x140cm i są w kolorze ecru. Wykonano je w 100% z miękkiej i przyjemnej w dotyku bawełny, dlatego na pewno będą dobrze chłonęły wodę. Warto zwrócić uwagę także na gramaturę, która wynosi 500g/m2, co sprawia że ręcznik jest dość gruby i mięsisty, a jednocześnie szybko schnie. Moim zdaniem ich jakość jest rewelacyjna, dlatego szczerze mogę je polecić na prezent.



Ręczniki dostępne są w sklepie MyGiftDna.

Na stronie znajdziemy także wiele ręczników z innym haftem. Zamiast kompletu, można zamówić pojedyncze egzemplarze z bardzo fajnymi haftami. Zerknijcie na ten poniżej! :) Dostępny Tutaj.

Rewelacyjnym prezentem Walentynkowym byłby moim zdaniem Słój życzeń "Kocham Cię". Znajdziemy w nim 31 pięknie wykonanych karteczek. Na każdej z nich znajdzie się wybrana przez nas treść. Jeżeli jednak nie mamy pomysłu, możemy skorzystać z propozycji sklepu. Sami wybieramy kształt słoja, kolor wstążki oraz wypełnienie. Co więcej, warto skorzystać z aktualnej promocyjnej ceny, która wynosi 59,99zł.

Niektórzy lubią dostawać maskotki i nie ukrywam, że ja również. W ofercie sklepu znajdziemy urocze pluszaki w kształcie misia, słonika lub króliczka ubrane w koszulki z wybranymi przez nas inicjałami oraz datą.

Zachęcam Was do przejrzenia całej oferty sklepu MyGiftDna, bo tam znajdziecie mnóstwo inspiracji prezentowych.

Olejowe serum antyoksydacyjne Fitomed

Serum włączyłam do swojej codziennej pielęgnacji kilka lat temu. Tego typu kosmetyk działa skuteczniej niż krem z uwagi na bogatszy skład. Dziś postanowiłam przygotować dla Was recenzję olejowego serum antyoksydacyjnego Fitomed. Bardzo dobry skład oraz zawartość witaminy C zachęciła mnie do jego przetestowania.

Od producenta:

Skład: olej z pestek czarnej porzeczki, olej z pestek granatu, olej słonecznikowy, kwas alfa-liponowy, witaminy C i E, lipoglicyna.
Działanie: dostarcza skórze substancji aktywnych, potrzebnych do zdrowego funkcjonowania naskórka, oraz związki o działaniu zapobiegającym starzeniu się skóry. Substancje antyoksydacyjne obecne w nierafinowanych olejach roślinnych oraz witaminy E i C zapobiegają namnażaniu się wolnych rodników oraz neutralizują je w naskórku.
Właściwości: serum antyoksydacyjne łatwo się rozprowadza, dobrze się wchłania i jest bardzo wydajne.
Przeznaczenie: serum antyoksydacyjne polecane jest do stosowania na dzień. W upalne dni daje uczucie komfortu, a jednocześnie chroni przed promieniami UV (SPF 2-3) i zanieczyszczonym miejskim powietrzem.
Polecane jest również po peelingach, zabiegach dermabrazji oraz dermorollerach. Skóra po tych zabiegach jest bardziej wrażliwa i ma zwiększoną zdolność wchłaniania substancji aktywnych. Najlepiej w tym czasie stosować wysokiej jakości kosmetyki naturalne, które nie zawierają konserwantów, barwników, kompozycji zapachowych. Takim kosmetykiem jest olejowe serum antyoksydacyjne Fitomed.

Cena: 26zł w sklepie Fitoteka.


Moja opinia:

Serum znajduje się w opakowaniu z pompką typu airless, co jest znakomitym rozwiązaniem. Umożliwia to dozowanie kosmetyku w ilości, jakiej potrzebujemy. Olejowe serum jest niezwykle wydajne i wystarczy dosłownie odrobina (tyle, ile widzicie na zdjęciu) na twarz i szyję. Mimo niewielkiej pojemności, jedno opakowanie wystarcza na bardzo długi czas. Wchłania się bardzo szybko. Producent zapewnia, że kosmetyk posiada właściwości antyoksydacyjne i jednym z jego zadań jest ochrona przed miejskim (obecnie w dużym stopniu także wiejskim) zanieczyszczonym powietrzem. Smog ma negatywny wpływ nie tylko na cały nasz organizm i oczywiście układ oddechowy, ale i na skórę, która narażona jest na bezpośrednie działanie zanieczyszczeń. Moim zdaniem, super że powstał tego typu kosmetyk!
Serum ma konsystencję lekkiego olejku, którego początkowo obawiałam stosować się na dzień, z uwagi na moją skłonną do przetłuszczania się skórę. Muszę jednak przyznać, że moja cera znacznie lepiej wygląda po nałożeniu tego serum, niż po kremie. Kosmetyk nałożony pod podkład, sprawia że cera nabiera zdrowego blasku, suche skórki nie są podkreślone, mimo równoczesnego stosowania produktów złuszczających z kwasami. Żaden, nawet najlepszy rozświetlający podkład nie da takiego efektu. Po dłuższym stosowaniu zauważyłam także wzrost nawilżenia skóry, w dodatku często mimo niewyspania, wygląda jak po dobrze przespanej nocy. Witamina C w połączeniu z olejkami na mojej skórze działa cuda.
Skład serum antyoksydacyjnego jest krótki i bardzo dobry. Olejku z pestek czarnej porzeczki oraz pestek granatu nie spotyka się zbyt często w innych kosmetykach. Polecam osobom o każdym typie skóry, nawet mieszanej.

Propozycje prezentów na Dzień Zakochanych

Wielkimi krokami zbliżają się Walentynki. Jedni uwielbiają to święto, dla innych z kolei jest to dzień, jak każdy inny. Moim zdaniem, bez względu na to, do której grupy osób się zaliczacie, warto swojej drugiej połówce sprawić przyjemność i podarować choćby niewielki, drobny upominek. Dzisiaj pokażę Wam, co wpadło mi w oko, gdy przeglądałam ofertę mojej ulubionej perfumerii iperfumy.pl. Już teraz zdradzę Wam, że większość produktów nie będzie kosztowała więcej niż 50zł :)

Zacznę od propozycji prezentów dla Pań. Nie będę ukrywała, że będą to po części produkty, które sama chciałabym mieć ;)

Spray do ciała dla kobiet Victoria's Secret Sheer Love ucieszyłby chyba większość kobiet. Taka lekka mgiełka o świeżym zapachu byłaby odpowiednia do stosowania na co dzień, np. na siłownię, do szkoły lub pracy. Bawełna, lilia, aloes, rumianek... Już wyobrażam sobie, jak piękny jest to zapach!

Bezpiecznym prezentem byłby balsam do ust w bardzo ładnym, czerwonym opakowaniu EOS Pomegranate Raspberry. Każda kobieta wie, że właściwa pielęgnacja ust, to podstawa ;)

Zestaw mini kosmetyków do kąpieli Kneipp Bath to właściwy prezent dla osoby, która uwielbia długie wylegiwanie się w wannie. W opakowaniu znajdziemy aż 6 miniaturowych olejków w różnych wariantach zapachowych.

Panowie, jeśli zastanawiacie się, co podarować ukochanej, i czy ma być to kwiat, czy może kosmetyk, to mam dla Was ciekawą propozycję, a mianowicie produkt 2w1. Firma Kailijumei stworzyła przejrzyste szminki z zatopionym w nich kwiatem... Występują w czterech wariantach kolorystycznych. To prawdziwy hit!

Teraz coś dla Panów...


Czy olejek do kąpieli Bohemia Gifts & Cosmetics Helik czegoś Wam czasem nie przypomina? Wcale nie jest to jednak olej do samochodu ;) Dla miłośników motoryzacji prezent idealny.

Dla mężczyzny, który lubi dbać o swoją skórę i chętnie sięga po kremy do pielęgnacji, warto wziąć pod uwagę zakup kremu-żelu o matująco-nawilżającym działaniu Tołpa Dermo Men 20+. Jest to kosmetyk hypoalergiczny, który reguluje wydzielanie sebum.

Jeśli zastanawiacie się nad niedrogim zapachem dla Waszego ukochanego, to z mojej strony mogę polecić Wam zapach Calvin Klein One Shock, który moim zdaniem jest numerem 1, jeśli chodzi o perfumy CK. Jest on męski, wyrazisty, a jednocześnie świeży.

Ostatnią moją propozycją na prezent Walentynkowy dla mężczyzny jest balsam po goleniu Jimmy Choo Man. Przyjemny zapach i pielęgnacja skóry po goleniu w jednym.

To są moje propozycje na prezenty Walentynkowe dla Niej i dla Niego. Starałam się wybrać kosmetyki na każdą kieszeń. Dajcie znać, czy coś Was zainteresowało oraz co planujecie kupić swojej drugiej połówce.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...