Ha3+ lifetime serum - zaczynam testowanie!

Dzięki uprzejmości firmy Murier przez najbliższe tygodnie będę miała okazję testować jeden z ich bestsellerów - Ha3+ lifetime serum. Najwyższa pora dobrze przygotować skórę na nadejście lata :)


O firmie Murier:

Murier to jedna z pierwszych firm na rynku, która oferuje szeroką gamę najwyższej jakości kosmetyków z wykorzystaniem roślinnych komórek macierzystych (Stem Cells). Nasze produkty powstają w wyniku zastosowania unikalnych technologii, będących efektem badań naukowych, prowadzonych przez znakomitych specjalistów z dziedzin kosmetologii i dermatologii. Dzięki ich wiedzy i zapałowi oferujemy Państwu całą gamę innowacyjnych kosmetyków przeznaczonych do każdego rodzaju skóry, również tej problematycznej (serie anty-angin oraz przeciwzmarszczkowe) o bardzo intensywnym działaniu liftingującym i napinającym skórę.
Nieustannie, dbając o najwyższą jakość kosmetyków, jak również bezpieczeństwo klientów, gwarantujemy, że każdy z naszych produktów przed trafieniem na rynek przeszedł liczne testy laboratoryjne i dermatologiczne. Ponadto, nasze produkty nie zawierają parabenów, co daje pewność ich najwyższej skuteczności i jakości.Wszystko to po to, abyście mogli Państwo jak najdłużej cieszyć się młodym wyglądem.


Serum na noc, które wybrałam ma właściwości nawilżająco-odmładzające, działa skutecznie na przesuszoną i zniszczoną skórę. Połączenie ekstraktu ryżowego z wyciągiem z roślinnych komórek macierzystych gwarantuje wysoką efektywność działania odmładzającego. Zawarte w komórkach roślinnych flawonoidy przeciwdziałają przedwczesnemu starzeniu oraz pobudzają naturalne procesy regeneracji skóry. Serum uzupełnia niedobór naturalnie występującego w skórze kwasu hialuronowego, zapewniając intensywne nawilżenie i elastyczność. Kwas hialuronowy wygładza zmarszczki od wewnątrz, liftinguje oraz wyrównuje niedoskonałości. Innowacyjne składniki aktywne zapewniają długotrwałe nawilżenie i odmłodzenie każdego rodzaju skóry.

 Ha3+ lifetime serum oraz inne kosmetyki firmy Murier znajdziecie TUTAJ.

Paleta 12 cieni - Sleek Makeup Ultra Matte i-Divine V2 Darks

Dziś przybliżę Wam paletkę firmy Sleek, która składa się z 12 matowych cieni. Nie są to pierwsze cienie tej marki, jakie posiadam. Od ponad roku w swojej kosmetyczce mam także wersję Au Naturel. Tym razem dzięki uprzejmości sklepu Alledrogeria mogłam przetestować paletkę Sleek Makeup Ultra Matte i-Divine V2 Darks.


Cienie znajdują się w poręcznej kasetce, której górną część stanowi lusterko. Całość jest solidnie wykonana. Znajdziemy w niej również pacynkę, którą bardzo dobrze nakłada się cienie na całą powiekę. Cienie są miękkie, aksamitne, dobrze napigmentowane i bez problemu się rozcierają. Niektóre kolory delikatnie się osypują, jednak nie stanowi to większego problemu. Nałożone na bazę utrzymują się cały dzień. Cieniami można wykonywać delikatne makijaże dzienne, jak i mocniejsze, wieczorowe.


Specjalistką od makijażu nie jestem, więc musicie mi wybaczyć pewne ewentualne niedociągnięcia ;)




Wielbicielki neutralnych i nieco odważniejszych kolorów prawdopodobnie znajdą tam to, czego potrzebują. Cienie są bardzo dobrej jakości, dlatego jeśli ich kolory przypadły Wam do gustu, to warto zakupić tę paletkę.


Cena paletki 39,99zł w sklepie Alledrogeria.

Mydło Aleppo 40% oleju laurowego

Dziś o mydle. Najlepszym, jakie dotychczas stosowałam. Jest nim Alep z Aleppo z 40% dodatkiem oleju laurowego, które pochodzi ze sklepu Cuda.pl.


Wiele osób już przekonało się na własnej skórze o niezwykłych właściwościach mydeł Aleppo. Wszystko jest zasługą dodatku oleju laurowego, który może występować w stężeniach najczęściej od 2% do 70%. W zależności od jego zawartości, mydła mają różne ceny i właściwości. Może być ono stosowane do mycia twarzy, ciała, włosów, a także do kąpieli dzieci i niemowląt lub prania.


Nazwa mydła pochodzi od miejscowości w Syrii - Aleppo, gdzie od tysięcy lat produkowane jest według tradycyjnej receptury do dziś.

Osobom o suchej, wrażliwej, dojrzałej cerze poleca się mydła o niższym stężeniu oleju laurowego 5%-10%. W przypadku cery tłustej, mieszanej odpowiednie będzie to o zawartości mniej więcej 20%-30%, a w przypadku cery bardziej problematycznej (trądzik, egzema, łuszczyca i inne) wybieramy mydło o zawartości 40% oleju laurowego i więcej, ale należy uważać, bo zbyt duża jego zawartość może wysuszać skórę.


Oprócz oleju laurowego w skład mydła Aleppo wchodzi także oliwa z oliwek, która ma działanie nawilżające, zmiękczające i regenerujące. Im większa jest jego zawartość, tym mydło delikatniejsze i lepiej nawilża. Z kolei im więcej oleju laurowego, tym silniejsze działanie lecznicze.

Mydło Alep z Aleppo 40% Laurie dostępne jest w sklepie Cuda.pl w cenie 39zł.


Moja opinia:

Wybrałam sobie mydło z 40% zawartością oleju wawrzynowego z uwagi na moją problematyczną cerę - mieszaną z tendencją do wyprysków. Podoba mi się w nim naturalny skład bez żadnej kompozycji zapachowej, czy barwników. W składzie mydła występuje tylko oliwa z oliwek, olej laurowy i śladowa ilość substancji pieniącej sodium laurate. Mnie wyjątkowo przypadł do gustu zapach tego mydła. Jest naturalny, dość intensywny ale pozbawiony sztucznych substancji zapachowych. Kostka mydła Aleppo są dość duża i żeby wygodniej było mi ją stosować przecięłam ją tasakiem na pół. Wierzchnia warstwa mydła jest brązowo-szara, a środek intensywnie zielony. Kolor mydła zależy od tego, jak długo leżakowało i zakłada się, że im grubsza warstwa otoczki, tym mydło droższe i o lepszych właściwościach.


Mydło dobrze się pieni i świetnie oczyszcza skórę, perfekcyjnie zmywając wszystkie zanieczyszczenia i resztki makijażu. Po umyciu cera aż ''skrzypi'', ale nie jest wysuszona ani nieprzyjemnie ściągnięta. Już po niedługim czasie jego stosowania zauważyłam, że zapobiega powstawaniu  wyprysków (pojawiają się sporadycznie, a jeśli już, to znacznie szybciej się goją). Moja cera wolniej się przetłuszcza, pory lekko się zwężyły. Nawet nie przypuszczałam, że jakiekolwiek mydło może mieć takie fantastyczne działanie! Podczas mycia twarzy należy uważać, by nie dostało się ono do oczu, ponieważ powoduje to silne szczypanie. Mydełko stosuję codziennie wieczorem od prawie 2 miesięcy i zużycie jest niewielkie, więc jest to produkt niezwykle wydajny. Kotka nie rozmięka i jest przez cały czas twarda, co mnie bardzo cieszy, bo nienawidzę ''rozciapanych'' mydeł.

Mydła Aleppo doczekały się też swoich podróbek, w związku z tym należy uważać podczas jego zakupu. Bardzo łatwo można sprawdzić jego oryginalność. Prawdziwe mydło nie tonie, a unosi się na wodzie. Każde jest dodatkowo opatrzone pieczęcią. Moje jest oryginalne, ze sprawdzonego źródła, dlatego szczerze je polecam :)


Sklep Cuda.pl przygotował dla Was 10% rabat na zakup tego mydła. Aby skorzystać z promocji należy wpisać poniższy kod rabatowy w formularzu zamówienia :) Polecam!

http://cuda.pl/pl/p/Alepia-Mydlo-Alep-z-Aleppo-40-Laurie-190g/602

Korektor rozświetlający Touche Lumière

Większość z nas wykonując makijaż sięga po korektor m.in. po to, by zakryć cienie pod oczami. Dziś podzielę się z Wami moją opinią na temat korektora rozświetlającego Touche Lumière , który od wielu miesięcy jest moim ulubieńcem.

Od producenta:

Touche Lumière to korektor rozświetlający wzbogacony kwasem hialuronowym.
Jego działanie jest natychmiastowe: jednocześnie rozświetla, nawilża, wypełnia dzięki niezmiernie precyzyjnemu pędzelkowi. Pigmenty odbijające światło rozjaśniają strefy cienia, maskują oznaki zmęczenia i tuszują niedoskonałości.

Cena: 59zł w sklepie Sephora.


Moja opinia: 

Korektor stał się moim ulubieńcem ze względu na idealnie dopasowany odcień do mojej skóry. Ja posiadam kolor nr 03 clair light, który wpada w róż. Gama kolorystyczna jest bogata, ponieważ korektor występuje w 7 odcieniach - od koloru kości słoniowej po beż. Kilka z nich wpada w żółć. Aplikację pędzelkiem uważam za dobre rozwiązanie. Pokrętło działa bez zarzutu i bez problemu można wydobyć odpowiednią ilość korektora.


Bardzo lubię jego lekką konsystencję, dzięki której korektor nie jest ciężki i ładnie stapia się ze skórą. Spełnia swą podstawową funkcję, czyli kryje i według mnie jest praktycznie niewidoczny na skórze, a oprócz tego nie podkreśla zmarszczek ani nie wysusza. Kosmetyk zawiera kwas hialuronowy, a więc najlepszy nawilżacz, jednak mimo tego nie można rezygnować z kremu pod oczy. Kolejną jego zaletą jest to, że świetnie rozświetla i nawet zmęczone oczy wyglądają dobrze w ciągu dnia. Jak dla mnie nie ma on żadnych wad i jest najlepszym korektorem, jaki stosowałam. Czasami w pośpiechu nakładam go także na drobne niedoskonałości i z ich maskowaniem radzi sobie naprawdę dobrze. Duży plus także za wydajność, bo stosuję go praktycznie codziennie od około pół roku i jeszcze mi się nie skończył. Jego cena jest dość wysoka, ale w Sephorze bywają na ten korektor całkiem spore zniżki, dlatego warto polować na promocje.

Znacie ten korektor? :)

Chciałabym jeszcze przypomnieć o rozdaniu, do którego możecie zgłaszać się jeszcze do 7 kwietnia. Jedynym warunkiem, jaki trzeba spełnić jest bycie obserwatorem bloga, zatem zachęcam do wzięcia w nim udziału KLIK :)

Mazidła - olej z nasion czerwonej maliny

Dziś przedstawię Wam kolejny produkt, który ostatnio miałam okazję wypróbować dzięki uprzejmości sklepu Mazidła - olej z nasion czerwonej maliny.


Olej z nasion czerwonej maliny należy do nowej grupy bardzo interesujących i cennych olejów o zastosowaniu kosmetycznym i spożywczym, uzyskiwanych z nasion owoców jagodowych. Do grupy tej zaliczane są również: olej żurawinowy, olej z nasion czarnej maliny, olej borówkowy, olej truskawkowy i olej jeżynowy. Oleje te zyskują na znaczeniu jako kosmeceutyki i suplementy diety z powodu bogatej i unikalnej zawartości cennych składników odżywczych w postaci antyoksydantów i esencjonalnych, głównie wielonienasyconych, kwasów tłuszczowych. Dzięki wysokiej zawartości antyoksydantów oleje te należą do bardzo stabilnych, czyli odpornych na jełczenie (szczególnie olej żurawinowy i oleje malinowe) oraz są bardzo ważnym i nowoczesnym składnikiem antyoksydacyjnych formulacji kosmetycznych, mających na celu zapobieganie uszkodzeniom skóry spowodowanych działaniem wolnych rodników i opóźnianie procesów fotostarzenia.


Substancje aktywne: nienasycone i nasycone kwasy tłuszczowe: linolowy, alfa-linolenowy, palmitynowy, stearynowy, oleinowy; witamina E; witamina A; flawonoidy.

Więcej informacji o oleju znajdziecie Tutaj
Cena: od 8,41zł w sklepie Mazidła.

Moja opinia:

Olej z pestek malin zachwycił mnie swoją lekką konsystencją i szybkim wchłanianiem. Stosuję go wieczorem nakładając solo na twarz, szyję i dekolt lub mieszam go z kremem (po uprzednim zaaplikowaniu serum, o którym wspominałam Tutaj). Z uwagi na to, że mam cerę skłonną do przetłuszczania nie wiem, czy użyłabym go bezpośrednio pod makijaż, ale posiadaczki cer normalnych i suchych mogą z powodzeniem go w ten sposób stosować (moja mama zaaplikowała olej bezpośrednio pod makijaż i była zadowolona - jej skóra była lepiej nawilżona niż po użyciu kremu). Ja rano dodaję jedną kroplę olejku do mojego kremu na dzień. Jeśli chodzi o zapach nie przypomina on malin, jest jednak neutralny, lekko orzechowy. Plusem jest opakowanie z zakraplaczem.


Olej niemal błyskawicznie się wchłania pozostawiając jedynie delikatny film. Bardzo dobrze nawilża skórę, wygładza ją, łagodzi podrażnienia, np. po mocniejszym peelingu. Bez obaw nakładam go także na okolice oczu. Póki co zrezygnowałam na jego rzecz z kremu pod oczy. Na koniec dodam, że olej absorbuje promienie UV, co jest jego dużą zaletą. Nie powinno się nim jednak zastępować kremu z filtrem (zwłaszcza, gdy wystawiamy skórę na bezpośrednią ekspozycję na słońce) z uwagi na brak danych dotyczących wysokości filtra.
Jeśli szukacie oleju o lekkiej konsystencji, który nie pozostawia lepkiej ani tłustej powłoki, to myślę że warto wziąć pod uwagę jego zakup.
http://mazidla.com/

Mazidła - Serum CF Rosehip

Pozostając w temacie naturalnej pielęgnacji, chciałabym Wam przybliżyć produkt, który dobrze sprawdza się podczas mojej wieczornej pielęgnacji cery. Mowa o Serum CF Rosehip, które wybrałam sobie do przetestowania dzięki uprzejmości sklepu Mazidła.


Informacje o serum:

Skóra narażona jest wciąż na szkodliwe działanie czynników zewnętrznych – promieniowanie UVB i UVA, zanieczyszczenie środowiska, dym papierosowy. Uszkodzenia i zmiany są widoczne na pierwszy rzut oka: przedwczesne zmarszczki, nierówna pigmentacja (plamy barwnikowe), nadmierna suchośc i ziemisty koloryt. Skuteczną ochronę stanowią kremy z filtrami przeciwsłonecznymi oraz preparaty antyoksydacyjne. Naukowcy udowodnili, że najskuteczniejsze jest połączenie w jednej formulacji kilku antyoksydantów w najwyższych stężeniach – witaminy C w postaci kwasu L-askorbinowego (15%), witaminy E w postaci mixu tokoferoli (1%) i kwasu ferulowego (0,5%). Potrójnie działające, aktywne serum antyoksydacyjne zwiększa naturalną zdolność skóry do ochrony przed negatywnym wpływem środowiska.

Skład:

-Ekologiczna woda pomarańczowa – 28,5%
-Potrójny kwas hialuronowy – 20%
-Kompleks silikonowy – 20%
-Witamina C – kwas askorbinowy – 15%
-Glikol dwupropylenowy – 10%
-Ekstrakt z owoców róży – 5%
-Witamina E – 1%
-Kwas ferulowy – 0,5%


Działanie i właściwości:

- antyoksydacyjne - chroni przed wolnymi rodnikami, które przyczyniają się do przedwczesnego starzenia skóry;
- fotoochronne - wspomaga ochronę skóry przed promieniowaniem UV;
- wzmacnia naczynia krwionośne;
- rozjaśnia przebarwienia pozapalne i posłoneczne oraz zmniejsza skłonność do przebarwień;
- stymuluje syntezę kolagenu i elastyny, dzięki czemu wygładzeniu ulegają powierzchniowe zmarszczki oraz zwiększa się elastyczność i sprężystość skóry;
- przyspiesza gojenie oparzeń słonecznych wywołanych promieniowaniem UVA i UVB;
- nadaje cerze promienny wygląd i poprawia koloryt skóry oraz działa lekko złuszczająco;
- działa przeciwzapalnie, gojąco i łagodząco oraz wspomaga gojenie oparzeń posłonecznych;
- nawilża dzięki obecności kompleksu silikonowego oraz kwasu hialuronowego.

Cena: 27,50zł/30ml w sklepie Mazidła.

Muszę przyznać, że dawno nie wykonywałam samodzielnie kosmetyków. Szłam na łatwiznę i kupowałam, tzw. gotowce. Przed zmieszaniem wszystkich półproduktów miałam obawy, czy oby na pewno wszystko się uda, czy nic nie zepsuję. Moje wątpliwości okazały się bezzasadne, ponieważ wymieszanie wszystkich składników zgodnie z treścią ulotki, to pestka.
Do serum dołączona jest instrukcja wykonania krok po kroku:


Tak, jak już wspomniałam stworzenie serum z załączonych półproduktów to bułka z masłem. Wszystkie półprodukty otrzymujemy w fiolkachGotowy produkt wkładamy do lodówki i już na drugi dzień możemy zacząć go stosować. Dozowanie serum ułatwia pipeta. Po nałożeniu go na skórę bardzo szybko się wchłania pozostawiając ją gładką i przyjemną w dotyku. Jest to zasługą kompleksu silikonowego, którego nie należy się obawiać, ponieważ nie działa on komendogennie i nadaje się do każdego typu cery. Tworzy na skórze film, ale nie utrudnia jej oddychania i ma działanie nawilżające.
Serum stosuję z przyjemnością każdego wieczoru, a cały ten rytuał umila mi jego przyjemny zapach przypominający aromat suszonych śliwek. Używam go od prawie trzech tygodni, a zużycie jest minimalne. Zalecane jest, by po pierwszym tygodniu codziennego stosowania, w kolejnych tygodniach używać go co drugi dzień (witamina C kumuluje się w skórze), dlatego serum według mnie z powodzeniem wystarczy na trzy miesiące stosowania.


Nałożony na serum krem szybko się wchłania (nic się nie wałkuje), jednak należy odczekać kilkanaście minut przed jego aplikacją. Zaletą serum jest także to, że przeznaczone jest do każdego rodzaju skóry. Można stosować je już od 20 roku życia, by zapobiec przedwczesnemu starzeniu, ponieważ serum na silne właściwości antyoksydacyjne i chroni przed wolnymi rodnikami. Ma także działanie chroniące przed promieniowaniem UV.
Jeśli szukacie skutecznego i naturalnego kosmetyku, uważam że warto wziąć pod uwagę właśnie to serum, zwłaszcza że jest ono jednym z tańszych dostępnych na rynku, a w dodatku możemy zrobić je sami :)
http://mazidla.com/

Mazidła - ekologiczny olej tamanu

Olej tamanu posiada niezwykłe właściwości gojące i antyseptyczne. Odkąd go wypróbowałam, nie wyobrażam sobie, żeby zabrakło mi go w codziennej pielęgnacji. Stosuję go praktycznie każdego dnia z uwagi na jego szerokie zastosowanie.
Olej wybrałam sobie sama do testowania dzięki uprzejmości firmy Mazidła, za co bardzo dziękuję :)


Właściwości oleju tamanu:

- silne właściwości gojące, przeciwzapalne i przeciwbólowe
- regeneruje skórę, redukuje blizny i świeże rozstępy
- zwalcza wolne rodniki (jest antyoksydantem)
- działa antybakteryjnie, przeciwgrzybicznie, antywirusowo, antybiotycznie

Przeznaczenie:

- pielęgnacja skóry trądzikowej, tłustej, mieszanej, zanieczyszczonej
- pomocny w przypadku występowania łojotoku, łuszczycy, egzemy, trądziku różowatego
- łagodzi podrażnienie skóry, np. po goleniu
- regeneruje cerę zniszczoną
- polecany również dla cery dojrzałej
- goi i łagodzi zaczerwieniania skóry, podrażnienia, ranki
- pomocny po oparzeniu słonecznym, a także na odmrożenia
- na zajady i opryszczkę
- na zapalenie mieszków włosowych
- do skory głowy w przypadku występowania łupieżu, łysienia i innych dolegliwości
- łagodzi swędzącą skórę po ukąszeniach owadów
- wzmacnia ochronę anty-UV


Dostępny w sklepie Mazidła (10g - 10,63zł)

Moja opinia: 

Ekologiczny olejek tamanu zachwycił mnie już od kilku pierwszych użyć. Najczęściej używam go wieczorem na niedoskonałości nie tylko te występujące na twarzy ale także na dekolcie i ramionach. Na efekty długo nie czekam - rano krostki są znacznie mniej widoczne, a po kilku dniach większość z nich znika bez śladu. Gojenie niedoskonałości po jego zastosowaniu następuje u mnie w tempie ekspresowym. Nakładam go solo punktowo lub mieszam z odrobiną kwasu hialuronowego i nakładam na całą twarz, jeśli mam więcej niedoskonałości. Dużą zaletą jest to, że olej nie wysusza skóry, a nawilża ją i wyrównuje koloryt. Zauważyłam, że przyspiesza gojenie drobnych ranek. Ostatnio zastosowałam go na zajady i muszę przyznać, że również je zlikwidował. Podobno bez problemu poradzi sobie także z opryszczką, ale tego nie miałam okazji jeszcze sprawdzić. Jest dosyć gęsty, ale dobrze się wchłania.
Olej jest niesamowicie wydajny, dlatego nawet 10g buteleczka wystarczy na bardzo długo. Duży plus także za zakraplacz, który ułatwia dozowanie produktu. Dla niektórych minusem może być dość specyficzny zapach. Mnie on nie przeszkadza, bo liczy się działanie, które w przypadku tego olejku jest rewelacyjne. Według mnie jest to absolutny hit za grosze!
http://mazidla.com/

Ziołowy płyn do kąpieli, kwiat arniki Fitomed

Uwielbiam kąpiele i długie wylegiwanie się w wannie, zwłaszcza po ciężkim i męczącym dniu. W ostatnim czasie kąpiele umila mi płyn do kąpieli kwiat arniki z koncentratem ziołowym firmy Fitomed.


Od producenta:

Składniki aktywne: wyciąg z korzenia mydlnicy lekarskiej, kwiatu arniki, nasion kasztanowca, igliwia sosnowego, ziela marzanki, substancje nawilżające i osłaniające.
Działanie: zmiękcza wodę, zapobiega wysuszaniu się skóry, poprawia mikrokrążenie, relaksuje.
Przeznaczenie: polecany przez dermatologów po wysiłku fizycznym dla osób źle tolerujących wodę miejską oraz wysokopieniące preparaty do kąpieli, w celu zmniejszenia wysuszania się skóry.
Właściwości: wytwarza łagodną, swoistą dla mydlnicy lekarskiej pianę, nie zawiera detergentu SLS.
Sposób użycia: 3-5 nakrętek płynu ziołowego na wannę.


Skład: Aqua, Saponaria Officinalis Root Extract, Arnica Montana Flower Extract, Bryonia Alba Root Extract, Artemizia Abrotanum Extract, Ruscus Aculeatus Root Extract, Modus Nigra Leaf Extract, Hedera Helix Extract, Coco Glucoside, Cocamide DEA, Peg-40 Hydrogenated Castor Oil, Glycerin, Fragrance, Xantam gum, Citric Acid, Parfum, Phenoxyethanol(and) Ethylhexylglycerin, CI.19140, 42080, 16255.

Cena: 13zł/300ml w sklepie Fitomed.


Moja opinia:
  
Do niedawna myślałam, że jedynym zadaniem płynu do kąpieli jest tworzenie piany i zapewnienie przyjemnego zapachu. Gdy wypróbowałam płyn Fitomed okazało się, że może on spełniać znacznie więcej funkcji. Producent obiecuje m.in. zmiękczenie wody, zapobieganie wysuszaniu skóry oraz relaksujące działanie i według mnie obietnice producenta są spełnione.
Płyn delikatnie barwi wodę, jednak nie pozostawia żadnego osadu na wannie. Tworzy delikatną pianę. Ma rewelacyjny skład, w którym znajduje się duża ilość ekstraktów ziołowych. Zaraz po wlaniu go do wanny w całej łazience roztacza się cudowny, niezwykle relaksujący zapach - leśny, żywiczny, sosnowy, i co ważne utrzymuje się przez cały czas trwania kąpieli. Nawet po dłuższym wylegiwaniu się w wannie nie zauważyłam, by moja skóra się przesuszyła, wręcz przeciwnie, była gładka i miła w dotyku. Taka kąpiel niweluje napięcie mięśni po wysiłku i odpręża po ciężkim dniu. Nie widzę w tym produkcie żadnych minusów, bo nawet cena jest bardzo korzystna, jak na produkt o tak fantastycznym składzie i działaniu. Stał się on świetnym zamiennikiem ładnie pachnących, ale jednak chemicznych płynów, których zapach gdzieś ''ginął'' podczas kąpieli.

Rozdanie

Postanowiłam zorganizować dla Was rozdanie, tak w sumie bez żadnej okazji ;) Zasady rozdania są banalne, dlatego zachęcam do wzięcia w nim udziału. Chciałabym chociaż w taki sposób podziękować za to, że jesteście :) Powodzenia!

Nagrody:

1. Kolczyki Parfois
2. Maska do włosów Alterra
3. Odżywka Aussie Reconstructor 75ml
4. Witaminowy balsam do ust Verona
5. Maseczka liście zielonej oliwki Ziaja
6. Perfumowane mydło do ciała Pani Walewska NOIR 

 Aby wziąć udział w rozdaniu należy obowiązkowo:
- być publicznym obserwatorem (1 los)

Aby zwiększyć swoje szanse można dodatkowo:
- zamieścić baner/notkę z linkiem do rozdania (+ 1 los)

Wzór zgłoszenia:

Obserwuję jako:
Baner/notka (tak/nie) link:
e-mail:

 Regulamin:
1. Fundatorem nagród jestem ja, autorka bloga: http://zmojegopunktuwidzenia92.blogspot.com/
2. Wszystkie nagrody są nowe, kupione na potrzeby rozdania
3. Rozdanie trwa od 03.03. do 07.04.2015
4. Po zakończeniu rozdania wylosowany zostanie zwycięzca
5. Zwycięzca zostanie poinformowany mailowo o wygranej, pojawi się także informacja na blogu
6. Na przesłanie danych zwycięzcy czekam 7 dni, po tym czasie odbędzie się ponowne losowanie
7. Nagrodę wysyłam na swój koszt, tylko na terenie Polski 
8. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)  

Kawior od Allepaznokcie

Osobiście nie przepadam za przesadnymi zdobieniami paznokci. Lubię patrzeć na tego typu zdobienia u innych osób, natomiast sama preferuje bardziej delikatne.


Ostatnio miałam okazję wypróbować zestaw składający się z kawioru oraz lakieru Allepaznokcie. Zestawy do tego typu zdobienia znajdziecie Tutaj.


Lakier nr 193 daje matowe wykończenie, a do pełnego krycia potrzebne jest nałożenie 3 warstw. Ma on bardzo ładny kolor - cappuccino. Nałożony sam na paznokcie utrzymuje się 2-3 dni. Lakier ma standardowy pędzelek, którym łatwo się go rozprowadza nie tworząc smug.
W związku z tym, że nie lubię przesadnych zdobień, kawior nałożyłam na tylko jeden paznokieć u każdej ręki. Podoba mi się w nim to, że jest drobniutki w przeciwieństwie do innych kawiorów.


Informację o tym, jak profesjonalnie nałożyć kawior znajdziecie Tutaj. Ja swoje zdobienie pokryłam dodatkowo cienką warstwą bezbarwnego lakieru. Taki kawior utrzymuje się na paznokciu przez cały dzień, potem kuleczki zaczynają powoli odpadać. Jednak dla takiego fajnego efektu i tak warto się z tym trochę pobawić, bo nie ukrywam, że za pierwszym razem nałożenie nie przychodzi tak łatwo, zwłaszcza osobie takiej, jak ja, która pierwszy raz z tym miała do czynienia.


Co sądzicie o tego typu zdobieniu paznokci? ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...