Maseczki błotne White Flower

Kilka dobrych miesięcy temu od firmy White Flower's Experience otrzymałam kosmetyki, które firma ta ma w swojej ofercie. O każdym z nich, oprócz maseczek mogliście już przeczytać na moim blogu. Dziś podzielę się z Wami moją opinią na temat tych trzech masek.

Maseczka do skóry z problemami - jedna z moich ulubionych. Sprawiała, że skóra była gładka, pory lekko zwężone i oczyszczone lepiej niż po masce z samego błota. Wszelkie wypryski znacznie szybciej się zagoiły. Prosty i dobry skład jest jej dużą zaletą. Zarówno ta, jak i pozostałe maski mają na pierwszym miejscu w składzie czyste błoto z Morza Martwego. Moja skóra je lubi i dobrze toleruje, dlatego u mnie nie wystąpiła żadna reakcja alergiczna, ale producent zaleca wykonanie próby dermatologicznej przed użyciem jeśli stosujemy podobny kosmetyk po raz pierwszy.

Maseczka błotna Anti-Age - działanie tej maseczki również mnie zadowoliło. Dobrze oczyściła skórę, jednak jest nieco delikatniejsza od poprzedniej. Już po pierwszym użyciu zauważyłam wygładzenie skóry, a cera nabrała zdrowego i promiennego wyglądu. Po jej zastosowaniu nie wystąpiło żadne podrażnienie ani zaczerwienienie skóry.

Maseczka pielęgnacyjna do cery suchej - w przypadku tej maski, oprócz oczyszczenia i odświeżenia skóry, zauważyłam nawilżenie, jednak delikatne. Jeśli lubicie gotowe maseczki to polecam, ale podobną maseczkę możecie zrobić sami. Wystarczy do błota z Morza Martwego (polecam tej samej firmy, o którym już wspominałam Tutaj) dodać, np. kilka kropli gliceryny oraz olejku ze słodkich migdałów i gotowe ;)


Wszystkie trzy maski dobrze się u mnie sprawdziły, dlatego polecam Wam je wypróbować.
Cena jednej saszetki to ok. 5,50zł

Znacie te maseczki? :)

21 komentarzy:

  1. najchętniej wypróbowała bym tą błotną do skóry z problemami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo polubiłem te maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam tych maseczek ,ale z chęcią bym je wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
  4. jakoś nie widziałam tych maseczek w sklepach ;p
    ja bardzo lubię błotną maseczkę z Avonu :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Najbardziej mnie zaciekawiła ta dla skóry z problemami i chętnie ją przetestuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. lubię maseczki błotne,tej nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem ciekawa tej do cery problemowej,przy następnej wizycie w Rossmannie na pewno ją wezmę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. zainteresowały mnie chętnie wypróbuję:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubimy tego typu maski, fajne efekty osiągnęłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwszą z chęcią bym przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Maseczkę do cery suchej chciałabym najbardziej :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nakładajac te maseczki myslałem ,że wypali mi skórę i od razu zmywałem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to nie za ciekawie... U mnie delikatne pieczenie pojawiało się tylko przez pierwsze dni stosowania błota, później moja skóra się przyzwyczaiła i niczego nie odczuwałam

      Usuń
  13. chyba nie miałam jeszcze maseczek tej marki

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze! Każdy z nich uważnie czytam i zawsze zaglądam do osób, które pozostawiają tu po sobie ślad :)

Jeśli zaobserwujesz bloga, poinformuj mnie o tym :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...