TAGi

Zostałam oTAGowana przez ilovehim12 i Natt. Postanowiłam w jednym poście zamieścić odpowiedzi na oba TAGi. Do rzeczy... ;)


ZASADY TAGU:
1. Każda oznaczona osoba musi opowiedzieć 5 faktów o sobie i zamieścić je na na swoim blogu.
2. Następnie wybierasz przynajmniej 10 nowych osób do tagu.
3. Wymień w swoim poście osoby, które otagowałeś i napisz kto otagował Ciebie.
4. Nie oznaczaj ponownie osób, które są już oznakowane.
5. Dodaj baner zabawy (wyżej).
6. Zapraszam do tagu wszystkie osoby nawet jeśli nie zostały otagowane.
Zaczynamy!
1. Notorycznie się spóźniam. Mam tak chyba od zawsze. Będąc w liceum niektórzy nauczyciele nie wpisywali mi spóźnień, bo wiedzieli, że i tak przyjdę(tylko trochę później:D), a do szkoły miałam 5min pieszo...
2. Nie lubię czarnej herbaty, nigdy jej nie piję. Wolę zieloną. Nie pogardzę też czerwoną albo rumiankiem, melisą, miętą lub innymi ziołami.
3. Nie lubię biernego wypoczynku, wolę czynny. Największą przyjemność sprawia mi chodzenie po górach, zwiedzanie. Leżenie plackiem na plaży i opalanie się to nie dla mnie...
4. Jestem uzależniona od jogurtów naturalnych. Jem je codziennie :)
5. Uwielbiam oglądać dramaty, nawet jeśli mam kiepski humor.

oTAGowała mnie Natt.
TAGuję:
+ osoby, które mają chęć wziąć udział :)
Kolejny TAG, do którego zaprosiła mnie ilovehim12
Zasady TAGu: Wyznaczam 11 osób, które wezmą udział w zabawie. Będą one musiały odpowiedzieć na moje pytania, później otagować kolejne 11 osób i zadać 11 pytań, na które te osoby będą musiały odpowiedzieć. Nie taguj osoby, która Ciebie otagowała.

1. Ulubiony rodzaj muzyki: Zdecydowanie rock 
2. Ulubiony film: Skazani na Shawshank. Rewelacyjny film, a kto jeszcze nie oglądał to polecam!! Znalazłam również odpowiedniego demotywatora: 
 http://demotywatory.pl/3362408/Sa-filmy-o-ktorych-chcialbym-zapomniec :)
3. Ulubiona potrawa: Pierogi z mięsem i kapustą
4. Ulubiona dyscyplina sportu: Pływanie. Lubię pływać, a jeśli chodzi o to, jaki sport lubię oglądać, to jest to siatkówka.
5. Hobby: Wędrówki górskie.
6. Gdybyś miała zmienić w sobie 3 rzeczy, to zmieniłabyś: Chciałabym przestać się spóźniać i to wbrew pozorom nie takie proste, jak się może wydawać heh. Zmieniłabym moją nadmierną wrażliwość oraz chciałabym być bardziej systematyczna.
7. Ulubiony sklep z ubraniami: Jeśli muszę wybrać jeden to jest to hmmm.... H&M
8. Miłość czy przyjaźń? Zdecydowanie miłość. Przyjaciele dziś są, jutro może ich nie być... Mogę polegać na moim chłopaku i to on jest dla mnie najlepszym przyjacielem.
9. Jakiej cechy charakteru nie potrafisz zaakceptować u drugiego człowieka? Jest takich kilka, ale jeśli muszę ograniczyć się do jednej, to nie toleruję kłamców. Chociaż Dr. House mówił: ''Everybody lies''... Nie chodzi mi o małe kłamstewka, które podejrzewam, że każdemu się zdarzają, ale o poważne oszustwa.
10. Co chciałabym zmienić w swoim życiu? Chyba nie chciałabym na razie niczego zmieniać.
11. Kto jest Twoim autorytetem, osobą, która Cię inspiruje i którą podziwiasz: Są to dwie osoby: moi rodzice.

Osoby, które taguję:
Pytania do Was:
1. Ulubiony rodzaj muzyki?
2. Ulubiony film?
3. Ulubiona potrawa?
4. Ulubiona dyscyplina sportu?
5. Hobby?
6. Gdybyś miała zmienić w sobie trzy rzeczy, to zmieniłabyś...?
7. Jaki jest Twój ulubiony sklep z ubraniami?
8. Miłość, czy przyjaźń?
9. Jakiej cechy charakteru nie potrafisz zaakceptować u drugiego człowieka?
10. Co chciałabyś zmienić w swoim życiu?
11. Kto jest Twoim autorytetem, osobą, którą podziwiasz i która Cię inspiruje?

SUDOMAX - recenzja


Dzisiaj recenzja kremu SUDOMAX, który otrzymałam w ramach współpracy z firmą SudoPharma. Wspominałam już wcześniej o otrzymaniu paczuszki. 

TU znajdziecie wszelkie informacje dot. tego produktu - co to jest, na co pomaga, dla kogo jest przeznaczony itp. Nie będę tego wklejała, bo to bez sensu, prawda? ;)



Po kilku tygodniach stosowania mam wyrobione o nim zdanie.





Krem spełnił moje oczekiwania. Jest taki, jak to sobie wyobrażałam. Ma gęstą konsystencję i jest bardzo wydajny. Zapach przypadł mi bardzo do gustu, jest bardzo przyjemny i delikatny. Używałam go głównie na krostki i drobne wypryski punktowo, także na ramiona. Efekt bardzo mnie zadowolił, ponieważ krem ładnie je wygoił, nie wysuszając mojej skóry. Stosowany był również na ślady po ukąszeniach owadów - złagodził świąd i pieczenie. Cenię go również za to, że jest polskim i tanim produktem.
Oprócz tego, krem jest w wygodnym opakowaniu, które łatwo otworzyć, by wydobyć produkt.
Spodobał mi się ten kosmetyk i na pewno będę do niego wracać. Próbki rozdałam znajomym i z ich opinii wynika, że produkt również się u nich sprawdził w sytuacjach tj. otarcia, niewielkie poparzenia słoneczne, zaczerwienienia.
Polecam go każdemu!

Dziękuję firmie SudoPharma za udostępnienie mi kremu do testu.

Używałyście go? Jeśli tak, dajcie znać w jakich sytuacjach Sudomax się u Was sprawdził.

DELIA DERMO SYSTEM Micelarny płyn do demakijażu

W dzisiejszym poście kilka słów o moim ulubionym płynie micelarnym do demakijażu twarzy i oczu firmy Delia. Płyn jest bezzapachowy, delikatny dla skóry. Nie szczypie w oczy, nie podrażnia, nie wysusza. Świetnie radzi sobie ze zmywaniem makijażu i nie rozmazuje go, tak jak to często robią inne produkty. Wiele razy próbowałam różnych mleczek, chusteczek czy innych płynów micelarnych, jednak żaden z nich nie sprawdził się dobrze, jak ten. Wiele z nich rozmazywało tusz i cienie zamiast go usuwać.



Tego płynu używam od ponad roku i nie zamienię go na nic innego. Zaznaczę również, że zwykle usuwam nim makijaż niewodoodporny, ale kilka razy zdarzyło mi się zmywać nim tusz wodoodporny i też dał sobie z nim radę całkiem dobrze. Idealny do przemywania buzi rano lub w ciągu dnia dla odświeżenia. Produkt zawiera: ekstrakt z ryżu, pantenol, alantoinę, naturalną betainę. Pojemność 210ml. Cena ok.8zł


Skład: Aqua, sodium cocoamphoacetate, glycerin, cocamidopropyl betaine, panthenol, betaine, propylane glycol, oryza sativa extract, allantoin, methylparaben, disodium edta, metchylchloroisothiazolin one (and) methylisothiazolinone. 

Używałyście tego płynu? Jeśli tak, to co o nim sądzicie i czym Wy lubicie zmywać makijaż?

Kosmetyczne buble

Przedstawiam Wam trzy produkty, których według mnie nie warto kupować:

1. Ujędrniający balsam do ciała Evitte - kosmetyk, który w ogóle nie ujędrnia ani nie nawilża. Zawiera głownie parafinę, która nie służy mojej skórze. Tworzy chwilowy efekt ''nawilżenia''. Jedynie zapach jest całkiem ładny. W związku z tym, że nie lubię marnowania czegokolwiek zużyłam go do końca, nawet przecięłam opakowanie, by wydobyć resztki. Po roku wreszcie udało mi się go całkowicie zużyć...


2. Balsam do ciała Cztery Pory Roku ''Energia i świeżość owoców'' - zacznę od tego, że kupiłam ten balsam będąc rok temu na wakacjach, bo zapomniałam wziąć z domu swojego. W sklepie miałam dwa do wyboru i zdecydowałam się na ten, gdyż urzekł mnie on swym przepięknym zapachem. Kiepsko się wchłania i pozostawia nieprzyjemną warstwę. Kompletnie nie nadaje się na lato, gdyż jest za ciężki. Z czasem również długo utrzymujący się zapach na skórze zaczyna być uciążliwy.


3.  L'Biotica, Quick Wax, Dwufazowa odżywka w sprayu bez spłukiwania do włosów osłabionych - żadnego odżywienia, zero nawilżenia, okropny atomizer, z którego wylewa się produkt, gdy chcę wstrząsnąć. Włosy po niej wyglądają okropnie, w dodatku je obciąża. Zapach nie należy do najładniejszych-jest mdły. Rozczarowałam się bardzo tym produktem, ponieważ uwielbiam maski do włosów tej firmy, są rewelacyjne. Ale ta dwufazowa odżywka to jakieś nieporozumienie.



To tyle bubli, które obecnie posiadam. Mam nadzieję, że z czasem będzie ich mniej :)

Zakupy

Pomimo okropnej pogody udałam się do galerii po parę (nie)potrzebnych rzeczy ;). Pierwszy produkt, o którym napiszę, w zasadzie produkty to masła do ciała Dairy fun. Zdecydowałam się na masełko o zapachu brzoskwini i mango oraz karmelowe jabłko. Nie bez przyczyny kupiłam dwa na raz. Do każdego masła dołączony jest krem Delia Cosmetics. Jeden mam z nagietkiem, drugi z pszenicą. Wykorzysta je moja mama. Cena była również zachęcająca, bo masło z kremem kosztowało 11,49zł! Jeszcze nie używałam żadnego, jednak już przez opakowanie czuć piękny zapach. Oba baaardzo mi się podobają (aż mam ochotę je zjeść ;)). Produkt jest w słoiczku, który pewnie potem do czegoś wykorzystam.
Aha... te masła kupiłam w Super-Pharm.



Kolejny produkt to krem Ziaja Sopot Sun przeciw zmarszczkom SPF 30. Zdecydowałam się na niego, ponieważ nie mogłam dostać mojego ulubionego kremu do twarzy z filtrem Kolastyna SPF 30. Szukałam go wszędzie i nic... :(. Zobaczę, jak ten się sprawdzi. Cena to 9.99zł w Super-Pharm, ale była jakaś zniżka dla posiadaczy karty stałego klienta (chyba-25%) 


 
Po przeczytaniu wielu pozytywnych recenzji wczoraj zakupiłam Bloker Ziaja. Wieczorem nałożyłam go na suchą i oczyszczoną skórę i muszę powiedzieć, że efekty już są widoczne. Rano, gdy ćwiczyłam pociłam się wszędzie, tylko nie pod pachami! Super! Obawiałam się, że po użyciu skóra będzie zaczerwieniona i podrażniona, ale nic się nie działo i praktycznie nie odczuwałam żadnego dyskomfortu. Zobaczymy jak będzie dalej. Póki co jestem zadowolona!


Używałyście któregoś z tych produktów? Jeśli tak dajcie znać w komentarzach, czy u Was się sprawdziły,  czy nie :)

Kilku ulubieńców + Trening z Ewą Chodakowską

Witajcie! :)

To są kosmetyki, które używam już od wielu miesięcy :)



* Puder brązujący w kompakcie Essence - całkowicie matowy, idealny do modelowania twarzy, nie tworzy plam. Bardzo przystępna cena i solidnie wykonane opakowanie.

* Puder prasowany matujący Sensique - dobrze matuje, nie zapycha porów, wydajny, tani, ślicznie pachnie.

* Ultradelikatny Róż do Policzków Inglot - róż dobrej jakości, bez drobinek, trwały, jednak łatwo z nim przesadzić.Opakowanie ma tylko 2,5g, ale jest dobrze napigmentowany i wystarczy już niewielka ilość. Stosuję od kilku miesięcy i jeszcze dna nie widać ;)

* Pogrubiająca maskara do rzęs Wibo - Moja ulubiona masakra! Ładnie wydłuża i  pogrubia, wygodna szczoteczka, na której nie osadza się za dużo tuszu. Nie osypuje się i nie tworzy efektu pandy.



Wczoraj udało mi się jeszcze jakimś cudem dostać Shape z programem ćwiczeń Ewy Chodakowskiej.



Bardzo lubię ćwiczenia prowadzone przez Ewę, bo czuję (również na drugi dzień :D ), że wiele mięśni pracuje. W dodatku ja sama czuję się lepiej. Coś mi się wydaje, że tym razem nie będzie łatwo ;)

Pozdrawiam!

Eveline-Paznokcie twarde i lśniące jak diament

Po przeczytaniu bardzo pozytywnych opinii na wizażu, skusiłam się na odżywkę do paznokci Eveline - Paznokcie twarde i lśniące jak diament. Niestety, bardzo się na tym produkcie zawiodłam. Mimo, iż stosowałam ją przez dłuższy okres, tak jak zaleca producent, to odżywka nie zrobiła zupełnie nic z moimi paznokciami. Nie stały się twardsze, ani bardziej wzmocnione, ani lśniące. Nadal się rozdwajają i nie są ogólnie w najlepszym stanie. Oprócz tego odżywka wysusza skórki. Plusem jest jedynie kolor (mleczno - biały) oraz pojemność (12ml).



Czy możecie polecić mi dobrą odżywkę, która wzmocni paznokcie i sprawi, że nie będą się rozdwajać?

Projekt denko # 1

Oto kilka produktów, które zużyłam w ostatnim czasie:


1. Kremowy żel pod prysznic BeBeauty Happy Moments z ekstraktem z bambusa i proteinami mleka
Tani żel (ok 4zł), o dużej pojemności (400ml). Ma gęstą, kremową konsystencję. Ślicznie pachnie pomarańczą, dobrze się pieni, jest wydajny. Nie wysusza skóry, ale tez nie nawilża. Jest podobny do żelu Happy Time Nivea, który jest jednak droższy.
Czy kupię ponownie? TAK

2. Krem do rąk z olejkiem arganowym Isana 
Ma gęstą kremową konsystencję. Wchłania się, pozostawiając na dłoniach delikatną powłokę. Doskonale nawilża. Stosowałam głównie na noc, bo w dzień raczej nie kremuję rąk, chyba że są wysuszone. Od kilku miesięcy używam go naprzemiennie z kremem Isana 5% Urea. Cena ok 5zł
Czy kupię ponownie? TAK

3. Tonik ogórkowy Ziaja
Łagodnie oczyszcza i tonizuje skórę. Ma delikatny, orzeźwiający zapach, nie podrażnia, plusem jest prosty i przyjemny skład. Od ponad roku stosuję wyłącznie ten. Cena ok 5zł
Czy kupię ponownie? TAK

4. Krem odżywczy L'Oreal Triple Active na noc
Słabo nawilża, nie odżywia, nie zauważyłam polepszenia stanu moje cery, wręcz przeciwnie - zapchał mi pory. Jedynym plusem jest opakowanie z dodatkową pokrywką, która zabezpiecza przed dostaniem się zanieczyszczeń do kremu. Cena ok 20 zł
Czy kupię ponownie? NIE

5. Żel no nóg z wyciągiem z kasztanowca i prowitaminą B5 Ziaja
Ten żel stosuję latem, gdy moje nogi są już wieczorem lekko opuchnięte. Daje ulgę zmęczonym nogom. Czy zmniejsza skłonność do pękania naczynek, tego nie wiem, bo jak już wspomniałam stosuję go wyłącznie w okresie letnim, także nieregularnie. Jako trzeci w składzie jest wyciąg z kasztanowca, także nieźle! Cena ok 6zł
Czy kupię ponownie? TAK

To na tyle. Ufff... ;) Puste opakowania nareszcie wędrują do kosza.

Zakupy kosmetyczne

W dzisiejszym poście moje zakupy kosmetyczne dzisiejsze oraz te sprzed kilku dni. Nie wiem, co mnie skłoniło do wyjścia dzisiaj na zakupy. Na pewno nie ta wysoka temperatura! :D Oto co udało mi się kupić dzisiaj i w przeciągu kilku dni:


Olejek z Yves Rocher dostałam gratis do antyperspirantu już kilka tygodni temu :)

-Szampon babydream, do którego często powracam. Łagodnie oczyszcza włosy i skórę głowy. Nie pieni się, jak inne szampony ale i tak jest skuteczny. Cena ok.4zł

-Szampon Hamamelis Yves Rocher. Nigdy go jeszcze nie używałam. Jest on przeznaczony do wszystkich rodzajów włosów, ale producent zaznacza, że również do wrażliwej skóry głowy. Cena ok 10zł

-Żel pod prysznic Yves Rocher z wanilia z bio upraw. Czasem po niego sięgam, choć cena jak za zwykły żel dość wysoka. No ale ten zapach...:) Minusem jest brak dozownika i spory otwór w butelce. Cena15,90zł

-Lakier do włosów Taft. Mój ulubiony lakier, który utrwala na długo i nie skleja włosów. Cena ok.13zł

-Krem do rąk Isana z 5% urea. Bardzo często go kupuję. Wydajny, daje długotrwałe nawilżenie. Zwykle stosuję go na noc. Idealny do bardzo suchych dłoni! Cena 4zł w promocji.

-Oliwka pod prysznic z olejkiem arganowym(gratis do antyperspirantu) Ciekawa jestem jak się sprawdzi.

-Dezodorant antyperspirant Lawenda z Prowansji. Nie stosuję tego typu antyperspirantów. Moim ulubieńcem jest Crystal w kamieniu. Chociaż mała odmiana nikomu jeszcze nie zaszkodziła :D Cena ok. 10zł

-Krem Nivea. Wszystkim znany, klasyczny, nawilżający krem. Idealny do torebki. Cena 3zł za30ml

Znacie te produkty? Polecacie czy odradzacie?


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...