EGO Pistachio Passion - najlepsze pistacjowe praliny

Nie ukrywam - mam ogromną słabość do wszystkiego, co pistacjowe, więc gdy pierwszy raz spróbowałam czekoladek EGO Pistachio Passion, to totalnie przepadłam! Naprawdę bardzo mnie zaskoczyły, w tym pozytywnym sensie :)


Przede wszystkim ogromny plus za smak pistacji, który nie jest sztuczny ani przesłodzony. W wielu pistacjowych słodyczach czuć głównie cukier i wątpliwej jakości aromat, a tutaj wszystko jest mega smaczne i idealnie wyważone. Poza pistacjami, wyczuwalne są cząstki ciasta kadayif, a ja uwielbiam jak coś chrupie w czekoladkach (mniam! ;)) W smaku bardzo podobne są do batonów Dubai Style od Vobro, o których pisałam Tutaj. Powiem szczerze, że zajadam się nimi non stop i nigdy nie mam ich dosyć. Serio, koniecznie ich spróbujcie, jeśli lubicie pistacjowe słodycze o kremowym nadzieniu. Te praliny są zdecydowanie najlepsze, moim zdaniem to taka wersja premium. Co równie istotne, mają bardzo przystępną cenę, zbliżoną gramaturę i cenę do klasycznej czekolady. 


Czekoladki pakowane są po osiem sztuk w poręczne opakowanie z możliwością wielokrotnego zamykania. Dzięki temu można zabrać je ze sobą wszędzie. Każda z pralin jest zamknięta w hermetycznej zawijce, przez co zachowują świeżość i aromat. 


Na koniec, przypomnę Wam o trwającej super loterii, w której każdego dnia do wygrania są trzy kultowe kubki Stanley! Macie czas tylko do 30 czerwca - gorąco zachęcam do wzięcia udziału. Zgłoszenia dokonujcie na stronie: www.loteriaego.pl


Komentarze