Projekt Witaj Nasze Kochanie

Projekt Witaj Nasze Kochanie jest przedsięwzięciem non-profit, które ma na celu ukazanie piękna dzieci nienarodzonych oraz siły wrażenia jakie wywołuje pojawienie się ich na świecie.

Nadesłane przez rodzica zdjęcie USG zostanie wygrawerowane w szklanej statuetce. Dla wybranych do prezentacji na wystawie zdjęć USG wykonane zostaną również BEZPŁATNE duplikaty i zostaną przesłane rodzicom dokonującym zgłoszenia.

Potrzeba 27 zdjęć do gablotki :)

TU możecie zobaczyć, jak powstają zdjęcia USG w szkle.

Aby wziąć udział w projekcie prześlij na adres kontakt@pieknyporod.pl:
  • skan zdjęcia USG dziecka (najlepiej w formacie .jpg),
  • imię dziecka oraz ile miało tygodni życia za sobą w momencie zrobienia zdjęcia USG,
  • zdanie lub dwa, które pokazują wrażenie, jakie zrobił na Tobie jego widok; coś co powiedziałaś lub pomyśałaś, kiedy zobaczyłaś to zdjęcie. Ten tekst zostanie wygrawerowany razem ze zdjęciem dziecka w szklanej bryłce, nie może więc być zbyt długi.
  • potwierdzenie, że chcesz otrzymać od nas duplikat szkiełka ze zdjęciem swojego dziecka,
  • zgodę na wykorzystanie zdjęcie w celu promocji projektu »Witaj Nasze Kochanie« o treści:
    Oświadczam, że posiadam prawa majątkowe do przesłanego zdjęcia o nazwie . Wyrażam zgodę na nieodpłatne wykorzystanie zdjęcia przez KSK Anna Sawoń, operatora sklepu internetowego www.CrystalCiTY.pl, na cele związane z promocją projektu »Witaj Nasze Kochanie«, w szczególności na jego przetwarzanie, powielanie oraz publikowanie w formie materialnej jak i elekronicznej.
  • maila ze zdjęciem i powyższymi informacjami podpisz pełnym imieniem i nazwiskiem, w tytule maila napisz:" Witaj Nasze Kochanie"
Zgłoszenia przyjmowane są do 8 października.
 
Co sądzicie o takim projekcie? :)

Szampon ekologiczny I Love My Planet

Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję szamponu firmy Yves Rocher, który został wyróżniony ekologicznym znakiem jakości EKOLABEL.


Od producenta:


Cena: 15zł/300ml

Moja opinia:

Szampon dostałam w YR za symboliczny 1gr. Raczej nie skusiłabym się na niego w normalnej cenie. Bardzo podoba mi się poręczne opakowanie produktu i zamknięcie typu ''klik''. Szampon ma cytrusowy zapach, jednak jest on chemiczny i dość intensywny (trochę przypomina mi zapach cytrynowego mleczka czyszczącego Cif). Jest wydajny i bardzo mocno się pieni. Niestety może przesuszać włosy i skórę głowy, zwłaszcza gdy jest często stosowany. Zaliczyłabym go do szamponów mocno oczyszczających, po których włosy aż ''skrzypią'' podczas spłukiwania. Na pewno nie zmiękcza i nie nabłyszcza włosów dzięki zawartości cytryny, ponieważ sok z cytryny znajduje się na przedostatnim miejscu w składzie... Zaszaleli ;)
Produkt nie nadaje się do codziennego stosowania. Warto używać go na przemian z łagodniejszym szamponem.

Używałyście tego szamponu? Co o nim sądzicie? :)

Jesienno-zimowe zakupy ubraniowe

Jesień zbliża się wielkimi krokami, więc powoli żegnam się z letnimi ubraniami. Czas na coś cieplejszego.

Od jakiegoś czasu marzyła mi się dobrej jakości (i marki) kurtka. W tym roku obiecałam sobie, że spełnię swoją zachciankę. Obejrzałam ich mnóstwo i ciężko było mi się na którąkolwiek zdecydować. Wczoraj nareszcie trafiłam na taką, która od razu mi się spodobała. W Tk Maxx udało mi się upolować kurtkę firmy Michael Kors w całkiem okazyjnej cenie 330zł. Jeszcze zanim ją przymierzyłam, wiedziałam, że będzie moja ;)



Kolejnym zakupem są botki jesienne. Zapłaciłam za nie 99zł w Ray Obuwie. Bardzo mi się podobają, a w dodatku są strasznie wygodne!


W New Yorker kupiłam dwa golfy za dosłownie kilka złotych. Zawsze przydadzą się na chłodniejsze dni :)


W sh kupiłam torbę, która według mnie wygląda dość oryginalnie, choć nie była ona zbyt tania, jak na ciucholand, bo kosztowała ponad 70zł. Jedyna jej wada, to że jest dość ciężka.


To na tyle. W najbliższym czasie planuje zakup jedynie kozaków i ciepłej pidżamy :)

Maseczka-Peeling K+K Fitomed

Jeszcze nigdy żaden kosmetyk firmy Fitomed mnie nie rozczarował. Tym razem również pozytywnie mnie zaskoczył, nawet bardzo. Dzisiaj napiszę o produkcie świetnym w swoim działaniu, niestety jednak z edycji limitowanej (choć mam nadzieję, że kiedyś będzie dostępny w regularnej sprzedaży). Mowa o kosmetyku zawierającym korund i kwas mlekowy (4%).


O produkcie:

Polecamy stosować maseczkę do cery mieszanej, tłustej i trądzikowej (bez czynnych wykwitów ropnych), oraz do cery tłustej, zmęczonej i dojrzałej. Doskonale się sprawdza w okolicach skroni, spłyca tak zwane „kurze łapki”. Nie zaleca się stosowania do cery suchej, łuszczącej się i naczynkowej, oraz pod oczy.

Skład: aqua, korund, lactic acid, glycerin, hydroxyethyl acrylate, sodium hyaluronate, sodium acryloyldimethyl taurate copolymer, D-panthenol, trilaureth-4-phosphate caprylic/capric triglyceride, peg-7 glyceryl cocoate, phenoxyethanol, ethylhexylglycerine.

Działanie:
- przeciwzmarszczkowe
- złuszczające
- rozjaśniające

Stosowanie: Do cery tłustej zaleca się stosować raz w tygodniu. W innych przypadkach rzadziej. Maseczkę nałożyć na twarz. Po ok. 2-3 minutach delikatnie wymasować skórę. Po tych czynnościach twarz dokładnie umyć letnią wodą. Posmarować kremem odżywczym.

Więcej informacji znajdziecie na stronie Fitomed

Cena: 27zł/50ml w sklepie Fitomed


Moja opinia:

Pierwszy raz miałam do czynienia z kosmetykiem zawierającym kwas mlekowy i korund. O korundzie słyszałam wiele pozytywnych opinii, więc z chęcią wypróbowałam go na własnej skórze. Maseczkę-peeling stosowałam tak, jak zaleca producent, czyli raz w tygodniu. Chwilę po nałożeniu kosmetyku na twarz odczuwałam delikatne szczypanie oczu, ale nie był to jakiś duży dyskomfort. Po 3 minutach wmasowywałam go w skórę i zmywałam. Już od pierwszego użycia polubiłam tę maskę (peeling), ponieważ po jego zastosowaniu skóra stawała się miękka i przyjemna w dotyku. Zauważyłam, że pory wyraźnie się zmniejszyły, a skóra nabrała ładnego, zdrowego kolorytu. Korund świetnie radzi sobie z usuwaniem martwego naskórka, sprawiając, że cera staje się gładka. Po takim ''zabiegu'' nakładałam na twarz olej ze słodkich migdałów (o którym wspominałam jakiś czas temu Klik) lub odżywczy krem. Miałam wrażenie, że skóra lepiej wchłania nakładane później kosmetyki. Jest to produkt bardzo wydajny, pomimo stosunkowo niewielkiej pojemności i z pewnością starczy na wiele miesięcy stosowania, choć producent zaleca zużycie go w ciągu 3 miesięcy od otwarcia. Na mojej przetłuszczającej się skórze skłonnej do wyprysków kosmetyk sprawdził się fantastycznie. Dodatkowo regularne stosowanie maseczki-peelingu ograniczyło powstawanie zaskórników i wyprysków. Ślady po różnych ''niespodziankach'' na twarzy również zostały zniwelowane.
Polecam ten produkt zwłaszcza osobom o tłustej cerze :)

Przesyłki

W ostatnim czasie otrzymałam kilka przesyłek. Dzisiaj pokażę Wam ich zawartość :)

Kilka dni temu dotarło do mnie zamówienie ze sklepu paatal. Korzystając z darmowej dostawy postanowiłam zakupić kilka drobiazgów. Ceny produktów są dużo niższe niż w drogeriach.


Dzisiaj otrzymałam paczkę, w której znajdowała się szczoteczka soniczna. Zamówiłam ją na Allegro za niewiele ponad 40zł łącznie z kosztami przesyłki. Dam Wam na pewno znać, jak się sprawdza.


W kolejnej przesyłce znajdowały się plastry ByeBra. Muszę przyznać, że zaciekawiły mnie, więc zgodziłam się na współpracę.


Ostatnią przesyłkę otrzymałam od GLOV, w której znajdowały się produkty do demakijażu.



Znacie któryś z tych produktów? :)

Balsam do ciała Melisa

Dzisiaj zapraszam Was na recenzję balsamu do ciała Melisa firmy Uroda.



Od producenta:
 


Skład:
 

Moja opinia:

Balsam nie zachwycił mnie swoim działaniem. Nie zgodzę się z obietnicą producenta, że jest to produkt silnie nawilżający. Według mnie tylko delikatnie nawilża i na krótko. Jego zaletą jest pompka, która ułatwia dozowanie kosmetyku. Podoba mi się także lekka konsystencja tego produktu i przyjemny, delikatny zapach. Nie pozostawia na skórze tłustego filmu, szybko się wchłania i nie klei się. Nie radzi sobie jednak z nawilżaniem suchych partii na ciele, jak np. łokcie, czy kolana. Według mnie jest to bardzo przeciętny balsam.
Myślę, że będzie dobry dla osób, których skóra jest normalna i nie wymaga silnego nawilżenia. Posiadaczki suchej skóry powinny poszukać czegoś bardziej ''treściwego''.

A Wy używałyście tego balsamu? :)

Mini rozdanie-bransoletka

Zapraszam do wzięcia udziału w moim mini rozdaniu, w którym do wygrania jest bransoletka. Chciałabym podarować ją jednej z Was.


Jedyne co musicie zrobić, to obserwować mój blog i podać swojego maila w komentarzu :)
Dodatkowe 2 losy można otrzymać za dodanie informacji o rozdaniu (baner/notka/fb).

Wzór:

Obserwuję jako:
e-mail:
Info o rozdaniu: baner/notka/fb (link):


Rozdanie potrwa do 30.09. Po tym czasie wylosuję zwycięzcę.
Nagrodę wysyłam tylko na terenie Polski.

Powodzenia :)

Olej ze słodkich migdałów Fitomed

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją zimnotłoczonego oleju ze słodkich migdałów, który otrzymałam do testowania od firmy Fitomed. Jest to kolejny kosmetyk tej firmy, który zrobił na mnie na prawdę spore wrażenie.


O produkcie:

Olej ze słodkich migdałów należy do najlepszych olejów kosmetycznych. Zawiera głównie kwas olejowy i NNKT. Stosuję się go w oczyszczaniu i pielęgnacji cery podrażnionej, wrażliwej, cienkiej i dojrzalej.
Olej zawiera cenne substancje, np. kwas linolowy, oleinowy, witaminy A, B1, B2, B6, D, E.
Nadaje się do każdego rodzaju skóry. Zapobiega rozstępom, dobrze sprawdza się w pielęgnacji skóry dziecka. Stosowany jest także w leczeniu łuszczycy i egzemy. Idealny do masażu.

Dostępny w sklepie Fitomed
Cena: 15zł/150ml


Moja opinia:

Olej ze słodkich migdałów polubiłam za jego szeroki wachlarz zastosowań. Doskonale sprawdza się stosowany solo na twarz i szyję zamiast kremu na noc lub jako dodatek do niego (kilka kropelek). Rano cera jest świetnie nawilżona i gładka. Olej łagodzi wszelkie podrażnienia. Niewątpliwie jego zaletą jest to, że nie daje efektu tłustości. Nie jest on ciężki, ma lekką konsystencję. Jest bezzapachowy i bardzo wydajny. Dobrze radzi sobie z natłuszczaniem bardziej suchych partii na ciele, jak np. łokcie, czy kolana. Lubię także wzbogacać nim zwykły balsam do ciała (wlewam kilka kropel). Czasami dodaję odrobinę olejku do kąpieli i dzięki temu moja skóra po wyjściu z wanny jest delikatnie natłuszczona.
Olej ma także mnóstwo innych zastosowań oprócz tych, które opisałam. Z pewnością jest to produkt dla każdego. Według mnie słusznie nazywany jest królem olejów.

Używałyście oleju ze słodkich migdałów? Może znacie jeszcze inne jego zastosowania? :)

Olej do pielęgnacji włosów oliwkowy Dabur Vatika

Do olejowania włosów przekonała mnie kokosowa Vatika, jednak od pewnego czasu zaczęłam stosowanie innego oleju. Jest to olej do pielęgnacji włosów Vatika oliwkowy.


Od producenta:

Oliwka Dabur vatika wzbogacona jest o oliwę z oliwek a także nawilżające ekstrakty z migdałów, kaktusa i cytryny. Unikalna formuła Vatika zapewnia dokładne wchłanianie olejku i dzięki temu lepsze nawilżanie i odżywienie skóry głowy oraz włosów, a także dzięki zawartości cytryny posiada właściwości przeciwłupieżowe.
Najlepsze efekty osiągniecie Państwo stosując oliwkę razem z szamponem Dabur Vatika Virgin Olive.


Sposób użycia:

Smarujemy głowę olejem na dwie godziny przed myciem albo na noc. Olej delikatnie wmasowujemy w skórę głowy. Jesli nie przeszkadzają nam tłuste włosy możemy zastosować go także po umyciu.

Skład:

Cena: 15,50zł/200ml
Dostępny w sklepie Dabur

Moja opinia:

Olej zaskoczył mnie swoim zapachem. Myślałam, że będzie on podobny do oliwy z oliwek, czyli niezbyt przyjemny, ale nic podobnego! Olejek pachnie cudownie i z przyjemnością go stosuję. Podoba mi się w nim spory otwór, który umożliwia mi zanurzenie strzykawki i pobranie oleju bez konieczności wlewania go do miseczki, jak w przypadku kokosowej Vatiki, której otwór jest niewielki. Olej stosuję raz w tygodniu. Nakładam go zawsze na skórę głowy (za pomocą małej strzykawki) oraz włosy. Po dwóch godzinach, jak zaleca producent myję włosy i nakładam odżywkę. Preparat bez problemu zmywa się z głowy. Już podczas spłukiwania czuję, że włosy są gładkie. Po wysuszeniu stają się sypkie, miękkie i przyjemne w dotyku. Są także bardziej błyszczące, a ich ogólna kondycja znacznie się polepszyła. Olejek świetnie nawilżył moje przesuszone końcówki. Jest to produkt bardzo wydajny i z pewnością starczy mi jeszcze na wiele miesięcy stosowania. Olejek ten pomógł mi odżywić i nawilżyć włosy po lecie, co nie zmienia faktu, że mam zamiar stosować go jeszcze przez długi czas.

Używałyście tego oleju, bądź innych z Vatiki? Który możecie polecić? :)

Łagodne oczyszczanie twarzy z Decubal

Ze wszystkich kosmetyków firmy Decubal chyba najbardziej polubiłam piankę do mycia twarzy. Jest to produkt tak dobry, że muszę poświęcić mu osobny post, choć wiem, że ostatnio kosmetyki Decubal dość często pojawiały się na blogach.

  
Od producenta:

Łagodna pianka do mycia twarzy rano i wieczorem, która skutecznie oczyszcza skórę bez wysuszania. Pianka ma konsystencję lekkiego i przyjemnego musu. Zawiera między innymi nawilżającą i pielęgnującą glicerynę oraz alantoinę, która działa jak łagodny peeling, zapoczątkowując w ten sposób odnowę komórkową. Poza tym DECUBAL FACE WASH zawiera łagodzący rumianek zapobiegający podrażnieniom. Dopełnij zabieg pielęgnacyjnym kremem do twarzy.

Skład: Glycerin, Aqua, Sodium Cocoamphoacetate, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Niacinamide, Sucrose Cocoate, Allantoin, Caprylyl Glycol, Bisabolol, Sodium Gluconate, Citric Acid.

Cena: ok. 20zł/150ml
Do kupienia w aptekach.


Moja opinia:

Pianki używam codziennie rano od ok. 3 miesięcy. Jest bardzo wydajna, co zresztą widać po zużyciu. Jedna pompka wystarcza, by umyć twarz oraz szyję. Polubiłam ją od pierwszego użycia, mimo że nie mam suchej skóry, raczej mieszaną. Pianka dobrze radzi sobie z oczyszczaniem cery, a jednocześnie ją nawilża. Nie pozostawia uczucia ściągnięcia skóry, ani nie podrażnia. Jest całkowicie bezzapachowa. Pieni się dość dobrze, jak na produkt o tak łagodnym składzie. Kosmetyk świetnie sprawdzi się dla każdego typu cery, zwłaszcza suchej.
Nie znam łagodniejszego preparatu do oczyszczania twarzy, dlatego tę piankę mogę wszystkim polecić :)

Używałyście tej pianki? Co o niej sądzicie? :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...