Wedding Day od Yankee Candle

Dziś zapraszam Was na recenzję wosku Yankee Candle Wedding Day, który pochodzi ze sklepu Goodies. Nie jest to wosk o zapachu lekkim. Jest on intensywny i mocno kwiatowy. Przełamany został delikatną nutką owoców. Wiem, że nie wszystkim spodoba się, tak jak mnie, właśnie ze względu na tą intensywność. Ja jednak uwielbiam kwiatowe, a jednocześnie intensywne aromaty. Jest to zapach bardzo elegancki i szlachetny. W przypadku tego wosku wystarczy rozpuścić dosłownie odrobinę, by aromat wyczuwalny był w całym pomieszczeniu. Nie można przesadzić z jego ilością, bo wtedy może wydać się zbyt duszący. Super pomysłem byłoby rozstawienie, np. kilku świec o tym zapachu na przyjęciu weselnym :)


Wosk dostępny jest w sklepie Goodies.pl

Jestem ciekawa Waszego zdania na temat wosku Wedding Day. Podoba Wam się, czy wolicie coś lżejszego? :)

Dolce & Gabbana Anthology La Temperance 14

Kupowaliście kiedyś perfumy w ciemno? Pewnie większość z Was odpowie, że nie. Ja jednak postanowiłam zaryzykować i na iperfumy zamówiłam wodę toaletową Dolce & Gabbana La Temperance 14. I wiecie co? Warto było! :)


Pojemność wody toaletowej La Temperance 14 (co oznacza ''Umiarkowanie'') to 100ml, nie występuje w mniejszych pojemnościach. Jednak jest to zrozumiałe, ponieważ jej cena jest relatywnie niska. Tym razem zdecydowałam się na tester. Miałam to szczęście, że akurat posiada on korek. Flakon jest prosty, klasyczny, co moim zdaniem dodaje mu elegancji.

Dolce & Gabbana to klasa sama w sobie. Stworzenie tak wyjątkowego i niezwykłego zapachu musiało być nie lada wyzwaniem. Zapach La Temperance jest ciepły, słodki, lekko pudrowy ale nie mdły. W pierwszych chwilach wyczuwam w nim nutę pomarańczy, jednak w składzie ich w ogóle nie ma. Spotkałam się z opinią niektórych osób, że czują w nim pomarańczowe delicje, no i może coś w tym jest... Bazę perfum stanowi piżmo, paczula. Nie brakuje też orientalnych nut, które z domieszką pieprzu zaczynają po kilkunastu minutach budzić się i rozgrzewać zapach. Ani przez chwilę jednak nie wyczujemy nic ciężkiego, czy ulepkowatego. Zapach jest bliskoskórny i nie ciągnie za sobą ogona. Wyczuwalny jest przez osoby w najbliższym otoczeniu. Trwałość jest całkiem niezła, ok. 5-6 godzin.


Woda toaletowa La Temperance 14 jest bardzo uniwersalna. Można nosić je zarówno do pracy, jak i na randkę, na dzień i na wieczór, w dodatku niezależnie od pory roku.

Znacie ten zapach? :)

Efektima - Mgiełka pudrowo-matująca i masło do ciała Coconut Miracle

Wielkimi krokami zbliża się lato. Nie jest to zbyt łaskawy czas dla naszej skóry, w tym cery. Skóra na twarzy szybciej niż zwykle będzie przetłuszczała się, powodując nieestetycznie świecenie w strefie T ale nie tylko. Bibułki matujące, czy chusteczki, choć skutecznie usuną nadmiar sebum, to wraz z nim także podkład, róż, bronzer i inne kosmetyki, jakie nałożymy na twarz. Skuteczniejszym rozwiązaniem byłoby zastosowanie matującej mgiełki.


W ostatnim czasie, dzięki uprzejmości firmy Efektima miałam okazję przetestować pudrowo-matującą mgiełkę w sprayu Pore&Matt-Control. Kosmetyk znajduje się w poręcznej buteleczce ze sprawnie działającym atomizerem. Przed każdym użyciem mgiełki ważne jest, by dobrze ją wstrząsnąć przez minimum minutę. Kulki znajdujące się w opakowaniu dokładnie wymieszają kosmetyk, przez co uzyskamy właściwy efekt. Należy pamiętać również, by podczas aplikacji mgiełki na twarz zamknąć oczy i usta.


Mgiełka pudrowo-matująca faktycznie na dłużej pozostawia cerę matową. Zauważyłam, że dzięki niej makijaż utrzymuje się dłużej w bardzo dobrym stanie, więc z całą pewnością wpływa pozytywnie na jego trwałość. Nie stosuję jej codziennie, jedynie wtedy, gdy wiem że przez wiele godzin będę chciała, by makijaż utrzymywał się długo, a cera na dłużej pozostała matowa. Mgiełka jest dość mocno perfumowana, dlatego dla niektórych może być to minusem. Mnie to osobiście nie przeszkadza, ponieważ zapach jest przyjemny i szybko się ulatnia, a już po chwili nie jest w ogóle wyczuwalny. Bardzo jestem ciekawa, czy sprawdzi się tak samo dobrze także w upalne dni, jakie są dopiero przed nami ;)


Na koniec, kolejna nowość od Efektimy, czyli masło do ciała Coconut Miracle & Jojoba Oil z olejem kokosowym i olejem jojoba.

Masełko urzekło mnie przepięknym kokosowo-waniliowym zapachem. W składzie już na trzeciej i czwartej pozycji znajdziemy olej kokosowy oraz masło shea. Masło dobrze nawilża, a jednocześnie lekko natłuszcza skórę (nawet problematyczne łokcie i kolana). Gdy zużyje tę miniaturę myślę, że skuszę się na pełnowymiarowe opakowanie.

Czy któraś z Was stosowała już tę mgiełkę matującą lub masło do ciała? :)

Prawdziwa róża od Yankee Candle

Lubicie zapach róż? Jeśli tak, to wosk Yankee Candle o nazwie True Rose z pewnością przypadłby Wam do gustu. Jak sama nazwa wskazuje jest to zapach, który emanuje niezwykłym aromatem świeżego bukietu róż.


Zapach wosku jest na tyle intensywny, że wystarczy dosłownie jego odrobina, by w pomieszczeniu unosił się subtelny zapach. Nie jest to z pewnością nachalny, tandetny aromat, jaki często możemy wyczuć, np. w chemicznych odświeżaczach powietrza o różanym zapachu.
Myślę, że zarówno wosk, jak i świece True Rose byłby świetnym prezentem dla każdej kobiety, która lubi róże, a myślę że wszystkie kochamy te kwiaty. Zajrzyjcie na Goodies.pl :)

GLOV Quick Treat | GLOV na Dzień Matki

GLOV to prawdziwa rewolucja w demakijażu. Przekonałam się o tym już kilka lat temu. Do tej pory regularnie używam produktów tej firmy. W ostatnim czasie przetestowałam jednak nowość, czyli GLOV Quick Treat.

GLOV Quick Treat to mini rękawiczka do poprawiania makijażu. Jest wykonana z miękkiego i przyjemnego dla skóry materiału. Za jej pomocą można szybko, za pomocą samej wody usunąć makijaż. Wystarczy zmoczyć go w ciepłej wodzie, przytrzymać chwilę na oku, by sprawnie zmyć tusz oraz cienie (nie wiem, jak sprawdza się przy kosmetykach wodoodpornych). Rękawiczka bardzo pomocna jest także do demakijażu ust, zwłaszcza pomadek, które mocno ''wtapiają'' się w usta. Po demakijażu wystarczy ją uprać w mydle i odwiesić w celu wysuszenia.


Mini rękawiczka GLOV nie podrażnia delikatnej skóry wokół oczu. Pozostawia skórę dobrze oczyszczoną i zmatowioną. Jest idealna na wyjazd, bo nie zajmuje dużo miejsca i jest lekka. Nie trzeba zatem zabierać ze sobą butelki z płynem do demakijażu :)


Cena: 14zł w sklepie GLOV.

GLOV mógłby być także znakomitym prezentem na Dzień Matki. W zależności od tego, czy Wasze mamy malują się mocno, czy lekko znajdziecie w ofercie sklepu odpowiednią rękawicę. Dla mam, które malują się mocniej odpowiednia będzie GLOV Comfort z systemem czterech rogów, a dla kobiet, które wolą delikatny makijaż GLOV on-the-go.


Yankee Candle - Clean Cotton

Sporo czasu minęło (mniej więcej dwa lata), kiedy na moim blogu pojawiały się recenzje wosków Yankee Candle. Postanowiłam jednak, że co jakiś czas będę zamieszczała ich recenzje. Na początek jeden z moich ulubionych wosków - Clean Cotton.


Zapach Clean Cotton od Yankee Candle jest bardzo świeży, delikatny i z całą pewnością nie jest przy tym duszący. Przypomina mi zapach czystego, świeżego prania. Wspaniale odświeża pomieszczenie i daje wrażenie czystości. Uwielbiam zapalać go chwilę po sprzątaniu. Zapach przełamany jest nutą białych kwiatów, dzięki czemu kompozycja ta jest wyjątkowo udana. Polecam :)

Wosk Clean Cotton dostępny jest w sklepie Goodies w cenie 8zł.

Pomysły na prezenty na Dzień Matki

Dzień Matki zbliża się wielkimi krokami. Wiele osób pewnie wciąż zastanawia się, co kupić mamie. Dziś przychodzę do Was z propozycjami prezentów na ten szczególny dla naszych mam dzień. Podarujmy więc im coś wyjątkowego.

Przeglądając ofertę iperfumy starannie wyselekcjonowałam spośród ogromnej ilości produktów kilka perełek. Oto moje propozycje :)


Na początek nowość, czyli zestaw kosmetyków Collistar Mascara Infinito, w skład której wchodzi tusz do rzęs Infinito High Precision Volume Extra Black 11 ml, płyn do demakijażu oczu i ust 50 ml, a także kosmetyczka w pięknym pomarańczowym kolorze (do wyboru jest też kosmetyczka czerwona, żółta albo błękitna). Co ciekawe, cena takiego zestawu jest niższa od samej maskary, zatem tym bardziej polecam! :)

Kolejną propozycją jest woda perfumowana Perles de Lalique. Jest to zapach wyjątkowy i niesztampowy. ''Perły'' to prawdziwe arcydzieło. Aromat róży, przełamany pieprzem i paczulą tworzą wspaniałą i niezwykle trwałą kompozycję.

A co powiecie na to, by zamiast bukietu róż podarować mamie świecę Yankee Candle o zapachu świeżo ściętych róż? Jak dla mnie bomba! Przede wszystkim, będziemy mieć pewność, że mama będzie mogła cieszyć się przez długi czas pięknym zapachem. Róże niestety szybko więdną, a zapach świecy może towarzyszyć jej przez wiele tygodni.

John Masters Organics Calendula maseczka nawilżająco-tonizująca do twarzy to luksusowy kosmetyk znanej i cenionej na całym świecie marki. Myślę, że każdej mamie należy się odrobina luksusu, przynajmniej od czasu do czasu.

Jeśli Wasze mamy lubią kąpiele, to dobrym i niedrogim prezentem mogłaby być piana relaksująca do kąpieli Grace Cole Boutique o zapachu dzikiej figi i różowego cedru. Brzmi kusząco, no i samo opakowanie prezentuje się bardzo ekskluzywnie.

Lubię masła do ciała, a szczególnie Bielenda Juicy Raspberry dlatego musiało się ono i tutaj pojawić. Ma delikatny zapach i szybko wchłania się w skórę. Malinowy aromat, jednak nie jest przytłaczający, a subtelny i bardzo przyjemny.

Co sądzicie o powyższych propozycjach? Jakie prezenty szykujecie dla Waszych mam? :)

Kallos KJMN odżywczy olejek do włosów

Nie wyobrażam sobie pielęgnacji swoich długich włosów bez zabezpieczania końcówek. Regularne stosowanie olejku do włosów zapobiega przesuszaniu i rozdwajaniu końcówek. Jednak to nie wszystkie jego zalety. Dziś napiszę Wam o olejku KALLOS KJMN, który bije na głowę pozostałe tego typu preparaty.

Firma KALLOS do tej pory kojarzyła mi się z maskami do włosów. Mają oni jednak w swoim asortymencie także wiele innych profesjonalnych produktów do włosów i o jednym z nich dziś będzie mowa :)

Olejek KALLOS KJMN zamknięty jest w zgrabną, plastikową buteleczkę wyposażoną w pompkę.  Pozytywnie zaskoczył mnie on swoim działaniem. Początkowo myślałam, że będzie kolejnym, przeciętnym preparatem na końcówki. Okazało się jednak, że w 100% spełnia moje oczekiwania. Przede wszystkim nie obciąża włosów. Lekka, oleista konsystencja pozwala na  równomierne rozprowadzenie eliksiru na włosach. Jest on niezwykle wydajny, wystarczy jedna pompka eliksiru na długie włosy. Na efekty nie trzeba długo czekać - już po pierwszym zastosowaniu włosy nabierają blasku, a końcówki stają się gładkie i uelastycznione. Sprawia, że włosy są miękkie i przyjemne w dotyku. Zauważyłam też, że łatwiej się układają i rozczesują. Poza świetnym działaniem olejek bardzo przyjemnie pachnie. Jednak ten delikatny, owocowy zapach nie utrzymuje się długo na włosach.

Ochronny film, jaki olejek pozostawia na włosach zapobiegnie ich rozdwajaniu i utracie wilgoci. Olejek Kallos nie posiada w składzie alkoholu, więc nie spowoduje u nikogo puszenia i przesuszania włosów. Poza dwoma silikonami w składzie znajduje się w nim także olej makadamia, olej ze słodkich migdałów oraz olej lniany. Zdaję sobie sprawę, że wiele osób obawia się stosowania kosmetyków z silikonami, jednak nic lepiej niż one nie zabezpiecza końcówek!

Skład: Cyclopenta Siloxane, Dimethiconol, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Oil, Parfum, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.


Polecam wypróbować ten olejek, zwłaszcza że jego cena jest naprawdę korzystna i na iperfumy kupicie go już za 11,50zł/50ml.

PROMEES Ozdobne ramiączka Zoey

Ozdobne ramiączka są obecnie coraz bardziej popularne i wcale się temu nie dziwię. Prezentują się ciekawie i nadadzą każdej stylizacji wyjątkowego charakteru.


W sklepie PROMEES do wyboru mamy 6 różnych rodzajów ramiączek (w kolorze czarnym albo białym). Te, które ja posiadam to model Zoey. Jest możliwość wyboru wersji z charmsem lub bez.


Dzięki haczykom ramiączka można dopasować do każdego biustonosza (z wyjątkiem tego, który nie ma odczepianych ramiączek). Ich zakładanie jest banalnie proste i zajmuje dosłownie chwilę.
Ramiączka są wygodne, nie uwierają ani nie obcierają skóry na dekolcie.  Już na pierwszy rzut oka widać, że materiał, z jakiego zostały wykonane jest trwały i dobry jakościowo. Uwielbiam je! :)




Ramiączka zapakowane są w elegancki czarny kartonik, zatem byłby one świetnym prezentem.

Maseczki kolagenowe w ampułkach ELOGIE

Dziś zapraszam Was na recenzję trzech maseczek kolagenowych w ampułkach firmy ELOGIE.

Maseczek nie należy zmywać po ich nałożeniu, więc mamy pewność, że wszystkie składniki będą mogły odpowiednio zadziałać dając oczekiwane rezultaty. W moim przypadku jedna ampułka wystarcza na trzy użycia, więc jedno opakowanie wystarcza aż na 9 zastosowań! Są delikatnie perfumowane i moim zdaniem kapach każdej z nich jest ekskluzywny.

Maska kolagenowa z kawiorem i witaminami zawiera, jak sama nazwa wskazuje kawior, który jest luksusowym składnikiem w kosmetykach. Znajduje się on już na trzecim miejscu w składzie, więc jest go w maseczce naprawdę sporo. Dodatek witamin potęguje jego działanie i sprzyja intensywnej regeneracji skóry. Nawilża, regeneruje, wygładza, czyli robi to, co dobra maska powinna robić.


Maska kolagenowa z kofeiną i witaminami sprawdza się znakomicie w sytuacjach, gdy oprócz nawilżenia, odżywienia i regeneracji skóry, potrzebuję by wyglądała ona na świeżą i wypoczętą. Ta maska mi to zapewnia i stosuję ją, gdy wiem, że nie będę miała możliwości się porządnie wyspać.


Maska kolagenowa z kwasem hialuronowym zawiera popularny i niezwykle skuteczny składnik, jakim jest kwas hialuronowy. Nie bez kozery nazywany jest ''eliksirem młodości''. Przeciwdziała starzeniu, nawilża, wygładza. Maska ELOGIE zawiera dużą ilość tego składnika, a zawartość kolagenu oraz witaminy E sprawia, że to naprawdę jedna z najlepiej nawilżających masek!


Maski w ampułkach ELOGIE dostępne są w perfumeriach Douglas oraz sklepach internetowych.
Cena jednego opakowania to 39,90zł.

To naprawdę skuteczne maseczki, które mają znakomite składy. Nie potrafię wskazać, która z nich jest moją ulubioną, bo każda z nich sprawdza się u mnie bardzo dobrze. Myślę, że maseczki ELOGIE byłby świetnym prezentem na zbliżający się Dzień Matki i nie tylko :)

Znacie maseczki ELOGIE? Jakie jest Wasze zdanie na ich temat? :)

Intense C Serum GlySkinCare

Serum do twarzy to mój obowiązkowy kosmetyk w codziennej pielęgnacji (twarzy oraz szyi), zwłaszcza wieczornej. Tego typu kosmetyku używam regularnie już od kilku lat. Przez ostatnie półtora miesiąca stosowałam Intense C Serum GlySkinCare. Często wspominam, że sera z witaminą C najlepiej się u mnie sprawdzają i nie inaczej było tym razem :)

Od producenta:

Intense C Serum na przebarwienia zawiera 7,5% L-Ascorbic Acid – skoncentrowaną formę witaminy C, która docierając do najgłębszych warstw skóry zapewnia jej ochronę przed wolnymi rodnikami, zabezpieczając jednocześnie przed szkodliwym działaniem promieniowania UVA i UVB. Nośnikami skoncentrowanej witaminy C w preparacie są QuSomes®, cząsteczki które umożliwiają lepszą penetrację kosmetyku w głąb skóry.
pH 3


Korzyści: 

- Efekt anti-aging
- Stymulacja syntezy kolagenu
- Ochrona skóry przed wolnymi rodnikami
- Minimalizuje szkody dokonane przez promieniowanie UVA/UVB
- Produkt stabilny (trwałość: 2 lata)
- Produkt gotowy do użycia

Cena: ok. 70zł

Skład: Propylene glycol, Ascorbic Acid, Polyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7, Lecitin, PEG-12 Glyceryl Dimyristate, Ascorbyl Palmitate.

Moja opinia:

Serum zamknięte jest w buteleczce wykonanej z ciemnego szkła, co w przypadku kosmetyków z witaminą C ma bardzo duże znaczenie. Z kolei dzięki wygodnej pipecie można bez problemu dozować odpowiednią jego ilość.
Producent na opakowaniu informuje nas o zawartości witaminy C w kosmetyku - jest to 7,5%. Dobrze jest znać procentową zawartość tego składnika, bo to on odgrywa kluczową rolę. Serum nie posiada sztucznych kompozycji zapachowych, więc jest to moim zdaniem kolejna jego zaleta. Liczy się skuteczność i działanie, a nie zapach. Serum ma dość rzadką, oleistą konsystencję. Szybko wchłania się w skórę pozostawiając na niej jedynie delikatny film. Stosowany regularnie daje bardzo szybko znakomite efekty. Przede wszystkim rozświetla skórę, wyrównuje koloryt i przyspiesza gojenie się pozostałości po wypryskach. Serum również bardzo dobrze nawilża, a po jego zastosowaniu skóra jest wygładzona, napięta i zregenerowana. Ma ono wspaniały wpływ na moją skórę i jest dla mnie prawdziwym hitem! Co ważne, nie zapycha porów. Po zastosowaniu serum może pojawić się uczucie ciepła na skórze, jednak w moim przypadku ono nie występowało ani nie występuje. Produkt jest bardzo wydajny i moim zdaniem jest zdecydowanie warty swojej ceny. Uważam, że to dobry kosmetyk na lato, ponieważ wykazuje on działanie zabezpieczające skórę przed promieniowaniem UVA i UVB.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...