Emulsja oczyszczająca z granatem Alterra

Pamiętacie emulsję z dziką różą, która jakiś czas temu była dostępna w Rossmannie? Ja kupowałam ją regularnie, jednak niestety została wycofana. Ucieszyłam się na wieść, że jej miejsce zajął podobny produkt do oczyszczania twarzy - emulsja oczyszczająca z granatem. Musiałam ją wypróbować i po kilku tygodniach codziennego stosowania przyszła pora na recenzję.


Od producenta:

Skład:


Cena: 8,49zł/125ml


Moja opinia:

Emulsja ma konsystencję mleczka, jest nie za gęsta, raczej rzadka przez co nie jest to produkt zbyt wydajny. Ma intensywny, ale przyjemny zapach (bardzo podobny do poprzedniej wersji), nie pieni się. Emulsji używam wyłącznie do porannego oczyszczania skóry. Delikatnie usuwa z niej wszystko to, co nałożyłam na twarz wieczorem. Pozostawia skórę oczyszczoną i przyjemnie nawilżoną jednocześnie. Nie powoduje uczucia ''ściągnięcia'', nie szczypie w oczy. Nie zauważyłam pogorszenia stanu cery w postaci wyprysków, nie wystąpiły także żadne podrażnienia. Mimo że emulsja przeznaczona jest dla osób z suchą skórą, to na mojej mieszanej cerze sprawdza się rewelacyjnie. Produktu nie używam do zmywania makijażu. Do tego celu stosuję intensywniej oczyszczające produkty, by mieć pewność, że po makijażu nie ma śladu. Emulsję polecam osobom, które szukają delikatnego kosmetyku do oczyszczania, odświeżania skóry rano. W tym celu sprawdza się fantastycznie i wiem, że ten produkt zagości u mnie na stałe :)

Na koniec, chciałabym Was poinformować o ciekawym konkursie ''Wspomnienie z wakacji'' organizowanym na blogu u czerwonej filiżanki KLIK :)

Moje zdjęcie konkursowe:

Nowy, czarujący zapach dla kobiet od Jacques Battini

Od jakiegoś czasu namiętnie używam wody perfumowanej Corail firmy Jacques Battini. Jestem absolutnie oczarowana jej zapachem. Z pewnością umieściłabym ją w pierwszej piątce moich ulubionych perfum.


Zanim przejdę do samego zapachu, chciałabym wspomnieć o tym, że do perfum dołączona jest bransoletka z oryginalną perłą Murano. Na wysepkach Murano, nieopodal Wenecji od 700lat wytwarzane są najpiękniejsze na świecie wyroby ze szkła. Każda bransoletka zatem będzie niepowtarzalna i jedyna swoim rodzaju. Szkoda, że zdjęcia nie oddają w całości jej uroku...


Piramida zapachowa:

Nuty głowy: bergamotka, brzoskwinia, śliwka
Nuty serca: róża, jaśmin, konwalia majowa
Nuty bazy: wanilia, piżmo, ambery.


Cena wody perfumowanej: 84,95zł/80ml w sklepie Jacques Battini.


Woda perfumowana Corail znajduje się w eleganckim, masywnym flakoniku z ozdobnym korkiem. Całość prezentuje się estetycznie. Jeżeli chodzi o zapach, jest on przyjemny, słodki ale nie mdły. Nie trzeba być znawcą, aby bez problemu odnaleźć w zapachu nuty wanilii, piżma oraz róży. Te wyżej wymienione dominujące nuty dobrze komponują się z pozostałymi, jak bergamotka i śliwka. Cały czas jednak dominuje słodycz wanilii, która podsycana jest dość ciężkim i słodkim aromatem piżma. Całość tworzy ciepły, niebanalny i intrygujący zapach dla eleganckich i pewnych siebie kobiet. Woda perfumowana jest bardzo trwała, utrzymuje się wiele godzin, raczej nie ma potrzeby ponownych jej aplikacji w ciągu dnia. Jacques Battini znów pozytywnie zaskoczył mnie swym nowym zapachem.



Miałam możliwość sprawdzić również wodę perfumowaną Corail Elegance.  W niewielkiej fiolce znalazłam zapach równie przyjemny, jednak nieco delikatniejszy i bardziej cytrusowy, do którego wkrada się morska nuta świeżości. Trwałość jest dobra, jednak ten zapach utrzymuje się nieco krócej od wyżej opisywanego, być może właśnie przez swoją delikatność.

Jeżeli zastanawiacie się nad prezentem Mikołajkowym, Świątecznym (lub z innych okazji), a osoba, którą chcecie obdarować lubi tego typu nuty zapachowe, to jest to idealny prezent. Cena, jak za taką pojemność oraz dodatek w postaci bransoletki nie jest wygórowana.

Skomponuj własne musli z Mixit!

Lubicie musli? Pewnie większość z Was odpowie, że tak. Ja również jestem jego miłośniczką. Mieszanka zalana mlekiem lub jogurtem to zdrowe i sycące śniadanie. Oczywiście, czy musli będzie zdrowe, zależy od naszego wyboru. Te dostępne na rynku zawierają morze cukru, a ilość orzechów, owoców i innych dodatków jest w nich znikoma. Najlepszym sposobem na dobre musli jest skomponowanie go samemu z ulubionych składników! :) Własną mieszankę możecie zamówić w sklepie Mixit.


Jakiś czas temu dzięki uprzejmości firmy, miałam możliwość skomponowania własnej mieszanki musli. Wybór dodatków jest tak duży, że niełatwo było mi się zdecydować.
W skrócie napiszę Wam, jak dokładnie wygląda komponowanie mieszanki.
Najpierw wybieramy podstawę musli, czyli z czego głownie będzie składała się nasza mieszanka. Kolejnym krokiem może być wybór owoców - suszonych lub liofilizowanych. Następnie możemy wybrać orzechy, których do wyboru (tak samo, jak i owoców) jest mnóstwo. Ostatnim krokiem są dodatki - od cynamonu, przez czekoladowe dodatki po żelki.



Skład mieszanki:



Cena mojego musli z przesyłką wynosiła niecałe 40zł.

Mieszanka przychodzi w wybranej przez nas tubie. Możemy ją nawet dowolnie nazwać. Na niej znajduje się etykieta ze składem, tabela z wartościami odżywczymi i data ważności.


Musli Mixit smakuje wyśmienicie i nie można go porównać z tymi ze sklepu. Mieszanki sklepowe są ubogie, tu natomiast mamy ''bogaty'' skład, ponieważ sami go wybieramy. To od nas zależy, czy zdecydujemy się na słodszą wersję dla łasuchów, czy na bardziej dietetyczne i zdrowsze musli.


Szczerze polecam! Musli jest zdecydowanie warte wypróbowania :)

Żel do higieny intymnej LactaMED

Wybór odpowiedniego żelu do higieny intymnej nie jest wcale łatwy. Na rynku znajduje się sporo tego typu produktów, jednak nie każdy z nich nam odpowiada. Wiele z nich powoduje uczucie dyskomfortu, typu pieczenie lub swędzenie, co zapewne niejedna z nas już doświadczyła.
Ostatnio w ramach Wielkiej akcji testowania kosmetyków na portalu www.urodaizdrowie.pl miałam okazję przetestować trzy żele do higieny intymnej firmy Eveline. Dziś podzielę się z Wami moją opinią na temat jednego z nich.


Od producenta:

LactaMED żel do higieny intymnej do codziennego stosowania

 Efekt 3w1 :
• nawilża i odświeża
• przywraca naturalną równowagę pH
• koi i łagodzi podrażnienia


Składniki aktywne:

Ecodermine™-zabezpiecza i odbudowuje selektywnie naturalny ekosystem naskórka i błony śluzowej okolic intymnych. Sprzyja wzrostowi fizjologicznej, korzystnej flory bakteryjnej, zwalczając uczucie suchości, pieczenia i świądu. Niszczy oraz zapobiega rozwojowi chorobotwórczych bakterii patogennych, zmniejszając ryzyko wystąpienia infekcji, stanów zapalnych i podrażnień.
Pałeczki kwasu mlekowego- naturalny składnik stref intymnych kobiety, utrzymuje kwasowość okolic intymnych na odpowiednim poziomie oraz wspomaga naturalne mechanizmy obronne ciała przed podrażnieniami, infekcjami bakteryjnymi i grzybiczymi. Łagodzi stany zapalne i uszkodzenia naskórka. Neutralizuje nieprzyjemny zapach, niwelując uczucie dyskomfortu.
wyciąg z aloesu- intensywnie nawilża naskórek i śluzówkę okolic intymnych, niwelując uczucie suchości i świądu. Przyspiesza regenerację tkanek. Doskonale odświeża i przywraca komfort.
Alantoina D-panthenol- intensywnie nawilżają i zapobiegają przesuszeniu naskórka oraz błony śluzowej. Doskonale koją i łagodzą wszelkie podrażnienia, również wywołane drażniącym i wysuszającym wpływem tradycyjnych mydeł.

Skład:






Cena: ok. 13zł/250ml
Produkt jest dostępny w drogeriach lub sklepie Eveline.


Moja opinia:

Żel znajduje się w opakowaniu z pompką, a nie wiem jak wy, ale ja lubię tego typu rozwiązanie. Bardzo dobrze myje i odświeża, a jednocześnie jest łagodny. Nie przesusza ani nie powoduje podrażnień, pieczenia, czy swędzenia. Jest delikatny, co zawdzięcza specjalnej formule niezawierającej parabenów, mydła, barwników i alkoholu. Choć żel zawiera w swoim składzie Sodium Laureth Sulfate nie ma on, mimo moich wcześniejszych obaw, negatywnego wpływu na okolice intymne. Jest delikatnie perfumowany. Zapach ma przyjemny i niezbyt intensywny. Dodatkowym atutem żelu jest także zawartość kwasu mlekowego. Zawsze jego obecność pozytywnie wpływa na jakość produktu. Te, które zawierają go w składzie z reguły są najlepsze. Żel ma dość gęstą konsystencję, co sprawia, że jest wydajny. Cena nie jest wygórowana.

Opaska na oczy Julimex

Lubię gadżety, ale tylko takie, które są naprawdę przydatne. Jednym z moich ulubionych ostatnio jest opaska do spania firmy Julimex.


Od producenta:

To ochronna opaska na oczy miła w dotyku, przewiewna, nie powoduje uczuleń i alergii, ułatwia osiągnięcie stanu wyciszenia i odprężenia. Chroni i izoluje oczy od bodźców świetlnych.


Właściwości:

- pozwala zasnąć i przespać całą noc
- przydatna w podróży, szpitalu, sanatorium
- ułatwia zaśnięcie w pomieszczeniach w których musi świecić się światło, pracują monitory komputerowe czy telewizory.


Cena opaski: 17zł w sklepie Julimex.


Moja opinia:

Opaska wykonana jest z miłego w dotyku materiału (80% bawełna, 18% poliester, 2% elastan). Dobrze trzyma się na głowie, jednocześnie nie uciskając jej ani okolic oczu. Rzeczywiście, opaska nie przepuszcza światła, więc jest idealna nawet podczas drzemki w ciągu dnia. Będzie ona świetnym rozwiązaniem dla osób, którym do sypialni nocą wdziera się światło, np. latarni albo w sytuacji, gdy jedna osoba chce iść spać, a druga ogląda telewizję lub czyta książkę. To jednak tylko przykładowe sytuacje. Do zasypiania w opasce przyzwyczaiłam się w ciągu kilku dni. Początkowo przez sen ją ściągałam ;) Obecnie nie wiem, czy usnęłabym bez niej. Opaska ta jest według mnie przydatnym gadżetem, zwłaszcza dla tych, którzy cenią sobie komfort snu. Oprócz tego jest ładna i wygląda estetycznie.

A Wy użycie ochronnych opasek na oczy? :)

Wybierz schronisko, kliknij i napełnij miskę!

Pamiętacie, jak w zeszłym roku zachęcałam Was do wzięcia udziału w akcji ''Kupując-Pomagasz''? Każdy kto posiadał Facabook'a mógł każdego dnia przekazać jeden posiłek na wybrane schronisko. W tym roku znów chciałabym zachęcić Was do wzięcia udziału w akcji ''Klikając-pomagasz!''. To nic nie kosztuje!

Aby przekazać posiłek na wybrane schronisko, wystarczy wejść do aplikacji KLIK i wybrać schronisko, któremu chcemy danego dnia przekazać posiłek. Proste, prawda? :)
Każdego dnia można przekazać jeden posiłek. Akcja trwa do 31 grudnia 2014r.

https://www.facebook.com/kupujacpomagasz/app_1508597576025114


Jeśli kupujecie dla Waszych zwierzaków karmę Whiskas lub Pedigree możecie również rejestrować kody na: http://www.kupujacpomagasz.pl/

Zachęcam do przyłączenia się do akcji! Pamiętajcie, by przekazywać posiłki codziennie! :)

Lakier do paznokci One Colour Exclusive ciemny śliwkowy

Ostatnio pokazywałam Wam przesyłkę z lakierami od Allepaznokcie. Jeden z nich już przetestowałam i chciałabym pokazać, jak prezentuje się na paznokciach oraz powiedzieć Wam o nim kilka słów. Jest to śliwkowy lakier, nr 45.


Jak sami widzicie, kolor lakieru jest typowo jesienny, choć tak faktycznie, nic nie stoi na przeszkodzie, by nosić go cały rok. Producent określa go, jako śliwkowy. Jednak według mnie on w różnym świetle wygląda nieco inaczej - czasami jest to śliwka, czasami czerwone wino. Kolor bardzo przypadł mi do gustu.


Buteleczka zawiera 15ml lakieru. W niej znajdują się kulki, które mieszają lakier i zapobiegają jego rozwarstwianiu, a to duża zaleta.
W przypadku tego lakieru, do pełnego krycia potrzebne są trzy cienkie warstwy. Każda z nich wysycha dość szybko, więc nie stanowi to dla mnie problemu. Owalny pędzelek umożliwia szybkie i precyzyjne nałożenie lakieru. Ma idealną, nie za rzadką ani nie za gęstą konsystencję i dobrze się rozprowadza. Jeśli chodzi o trwałość, to pozytywnie mnie zaskoczyła, bo lakier utrzymuje się na paznokciach 4 dni bez top coatu.


Dostępny w hurtowni Allepaznokcie w cenie 9,90zł/15ml

Podoba Wam się kolor tego lakieru? :)

Przesyłki - Mix it, Julimex, Allepaznokcie, Biedronka

W ostatnim czasie dotarło do mnie kilka przesyłek i dziś postanowiłam, że pokażę Wam, co w najbliższym czasie zamierzam testować.

Na początek, zdrowa owsianka od Mix it, skomponowana z wybranych przeze mnie składników :)


Kolejna przesyłka pochodzi ze sklepu Julimex. W ramach współpracy wybrałam do przetestowania opaskę na oczy, wkładki silikonowe oraz kosz do prania bielizny.


Od Allepaznokcie otrzymałam kilka lakierów oraz kawior. Kolorami (które zresztą sama wybierałam) jestem zachwycona. Ciekawe tylko, jak z trwałością :)


Zostałam także jedną z 1000 osób, które załapały się do testowania nowych smaków herbat. Jedna z nich pojawi się w stałej ofercie Biedronki. Komuś z Was się jeszcze udało? ;)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...