Manufaktura Apteczna - 100% olej arganowy

Od prawie 4 tygodni codziennie stosuję marokański olej arganowy. Już teraz wiem czemu jest on tak popularny i chwalony przez wiele osób. Ten, który mam okazję testować dzięki współpracy z Manufakturą Apteczną szczególnie przypadł mi do gustu, ponieważ jest organiczny i posiada wszystkie certyfikaty (USDA Organic, ECOCERT, EU Organic farming), jest w 100% naturalny i nie ma żadnych dodatków zapachowych, konserwujących i barwników, tłoczony jest na zimno.


Działanie i wskazania:

Olejek arganowy otrzymywany z drzewa arganowego naturalnie rosnącego w Maroko charakteryzuje się wysoką zawartością kwasu linolowego i oleinowego, bogaty jest w polifenole, tokoferole (przeciwutleniacze), dodatkowo zawiera sterole, karotenoidy, ksantofile i skwalen.


- Olejek jest przeznaczony szczególnie do pielęgnacji delikatnej i suchej skóry, chroni skórę przed niekorzystnym wpływem czynników zewnętrznych oraz przed jej nadmiernym wysuszeniem. 
- Olejek arganowy hamuje procesy starzenia, redukuje zmarszczki, nawilża, rewitalizuje i poprawia elastyczność skóry, przez co skóra nabiera wyraźnie młodszego wyglądu. 
- Polecany kobietom z problemami skórnymi związanymi z menopauzą. 
- Zalecany przy leczeniu ran, łuszczycy, wyprysków skórnych (skaz po trądziku i ospie), ułatwia gojenie blizn i stanów zapalnych skóry. 
- Wspomaga pielęgnację cery trądzikowej i ogranicza ilość sebum, zmniejsza tym samym tendencję skóry do przetłuszczania. 
- Nadaje włosom naturalny połysk, wytrzymałość, jedwabistość i miękkość, przywraca naturalny stan kruchym i łamliwym paznokciom. 


Więcej informacji o oleju znajdziecie Tutaj, a listę sklepów gdzie możecie go kupić znajdziecie na ceneo Klik.
Cena: ok. 35zł/100ml. 

Olejek można kupić ze zniżką. Wystarczy wejść na stronę:  http://manufaktura-apteczna.pl/promocje i podczas składania zamówienia wpisać w miejscu na kod rabatowy: zmojegopunktuwidzenia92
 
Zapraszam Was na stronę Manufaktury Aptecznej i fanpage.
  
Moja opinia:

Do oleju dołączona jest pipeta, która bardzo ułatwia jego dozowanie, dzięki czemu użyjemy tyle produktu, ile nam jest potrzebne. Dodatkową zaletą jest ciemna buteleczka, w której olej lepiej zachowuje swoje cenne właściwości. Jest on według mnie bezzapachowy. Super sprawdza się jako dodatek do kremu do twarzy i stosowany solo. Nie pozostawia tłustej powłoki na skórze, dobrze się wchłania. Nawilża i odżywia skórę lepiej niż niejeden krem. Jest ona wygładzona, napięta, sprawia wrażenie świeżej i wypoczętej. Nie przesusza się ani nie przetłuszcza się nadmiernie. Z całą pewnością mogę powiedzieć, że ilość sebum się znacznie ograniczyła. Wypryski pojawiają się znacznie rzadziej niż dotychczas.
Olej arganowy dobrze wygładza i nawilża lekko przesuszone końcówki włosów, dzięki czemu zabezpiecza je przed rozdwajaniem. Sprawdza się lepiej niż olejki do włosów z silikonami. Oczywiście nie można przesadzić z ilością, a na same końcówki wystarczy odrobina.
Olej wcierałam także w paznokcie i skórki, co sprawiło, że po ok. 2 tygodniach stan paznokci znacznie się poprawił. Skórki stały się nawilżone i zmiękczone, a paznokcie mocniejsze i nareszcie przestały się łamać.
Olej arganowy jest niezwykle wydajny i z powodzeniem może zastąpić wiele kosmetyków. Ja go uwielbiam i bardzo polecam!
Nie bez powodu olej arganowy nazywany jest ''płynnym złotem Maroka'' :)


www.manufaktura-apteczna.pl

2 lata bloga!

Dokładnie dwa lata temu zaczęłam swoją przygodę z blogowaniem i napisałam pierwszego posta... Ten czas zleciał, jak szalony! :) Decyzja o założeniu bloga była bardzo spontaniczna, ale jej nie żałuję. Bardzo wciągnęłam się w blogowanie. Ogromną radość sprawia mi pisanie postów, czytanie komentarzy i wpisów na Waszych blogach.

Dziękuję za to, że jesteście! :)

Mydło błotno-solne z Morza Martwego White Flower's

Kiedyś sceptycznie byłam nastawiona do mycia twarzy mydłem. Obawiałam się wysuszenia i złego wpływu na cerę. Gdy otrzymałam od firmy White Flower's mydło błotno-solne z Morza Martwego, postanowiłam to zmienić, zwłaszcza że po przeczytaniu o jego właściwościach i składzie doszłam do wniosku, że byłoby idealne dla mojej cery.


Od producenta:

Mydło błotno – solne produkowane jest tradycyjną metodą  z  najwyższej jakości surowców naturalnych. Wyjątkowość tego mydła polega na dodaniu oryginalnej soli i błota z Morza Martwego, których dobroczynne działanie kosmetyczne i terapeutyczne znane jest od starożytności, dzięki wyjątkowo wysokiej zawartość m.in. magnezu, potasu, wapnia, żelaza, manganu, bromków, siarczanów, węglanów i innych.
Do każdego rodzaju cery,  również wrażliwej i ze skłonnościami alergicznymi.


Delikatnie myje, głęboko oczyszcza,  poprawia kondycję skóry, może być  stosowane codziennie.
Sól i błoto z Morza Martwego posiadają wybitne właściwości regenerujące, pielęgnujące i odżywiające skórę, oraz wzmacniające jej metabolizm.

Cena: ok. 9zł/100g w Rossmannie

Skład:


Moja opinia:

Mydła używam każdego wieczoru, by dobrze oczyścić cerę ze wszelkich  zanieczyszczeń i resztek makijażu, bo w tym celu sprawdza się świetnie. Ma ciekawy zapach, ale nie jest on sztuczny, ponieważ w składzie znajdują się naturalne olejki eteryczne. Według mnie jest on leśno-lawendowy. Przy regularnym używaniu mydła, wypryski szybciej się goją, pory są dobrze oczyszczone. Nie zauważyłam, żeby mydło przesuszało skórę, podrażniało ją, czy powodowało nieprzyjemne uczucie ''ściągnięcia''. Gdy mydło dostanie się do oczu może trochę szczypać, więc należy uważać :)  Myślę, że najbardziej przyda się ono posiadaczkom cer tłustych, mieszanych i normalnych. Wydajność kostki jest bardzo duża, po ponad miesiącu codziennego stosowania zużycie jest minimalne.

Trzymajcie za mnie kciuki, bo jutro mam obronę pracy licencjackiej! :)

Sukienka maxi ze sklepu RoseWholesale

Jakiś czas temu wykorzystałam swój kupon na zakupy w sklepie RoseWholesale i skusiłam się na kilka rzeczy. Jedną z nich jest sukienka, którą dzisiaj Wam pokażę.

Sukienka jest w pięknym kolorze pudrowego różu. Wygląda trochę inaczej niż na zdjęciu w sklepie - ma przyczepione piórka, których szczerze mówiąc wolałabym żeby nie było, ale można je schować, bądź całkowicie odpiąć :)

Sukienka prezentuje się tak:






Mimo, że jest wykonana z poliestru, jest przewiewna (i zwiewna), idealna na upały. Bardzo wygodna! Świetnie wygląda przy delikatnym wietrze. Zauważyłam, że wzbudza zainteresowanie innych osób ;)



Jestem z niej bardzo zadowolona, ponieważ sukienka spełniła moje oczekiwania i wygląda tak, jak sobie ją wyobrażałam zanim ją kupiłam. Oprócz tego została solidnie wykonana, żadne nitki nie odstają, po praniu wygląda cały czas tak samo.





Sukienkę znajdziecie na stronie RoseWholesale.
Bardzo Wam ją polecam ale widzę, że inne sukienki w sklepie RoseWholesale są także godne uwagi, a oprócz tego są w przystępnych cenach :)

Glinka marokańska ghassoul

Od jakiegoś czasu glinki są bardzo popularne. Ich recenzje można znaleźć na prawie każdym blogu kosmetycznym. Najbardziej znane są glinki białe, różowe, zielone, czerwone... Mniej popularna jest glinka ghassoul, co jest dla niej niestety bardzo krzywdzące.

 
Od producenta:

Glinka rhassoul wydobywana jest ze złóż znajdujących się w rejonie gór Atlasu średniego w Maroku. Tam suszona jest na słońcu a następnie rozdrabniana i przesiewana. Posiada ona bardzo dobre właściwości oczyszczające. Usuwa zanieczyszczenia, reguluje wydzielanie i absorbuje sebum, zmniejsza przetłuszczanie się skóry głowy, wzmacnia włókno włosa oraz komórki skóry. Posiada działanie zmiękczające, kojące, odtłuszczające, łagodzi podrażnienia. 


Skład mineralny: glinka jest bogata w składniki mineralne tj. krzem, żelazo, magnez, potas i sód
Glinka zawiera naturalne minerały, oczyszczone mechanicznie, bez żadnych dodatków chemicznych, sztucznych barwników i nie jest sztucznie perfumowana (jest w 100% naturalna, suszona na słońcu, niejonizowana). 

Właściwości:

 
-oczyszcza skórę z zanieczyszczeń
-złuszcza martwe komórki naskórka
-wzmacnia skórę i włosy
-reguluje przetłuszczanie się skóry i włosów
-zmiękcza i odtłuszcza skórę
-łagodzi podrażnienia



Skład: Aqua (Water), Ghassoul (marocan clay).

Cena: 18zł (100g) w sklepie Grandi.

Moja opinia:

Glinka znajduje się w poręcznej tubce i jest od razu gotowa do użycia. Nie trzeba bawić się w mieszanie glinki z wodą. Nie zawiera żadnych dodatków chemicznych, barwników ani nie jest sztucznie perfumowana (jest praktycznie bezzapachowa). Już po pierwszym użyciu maski widziałam efekty. Przede wszystkim skóra była oczyszczona, pory zwężone, zaskórników zdecydowanie mniej! Oczyszcza skuteczniej niż błoto z Morza Martwego. Glinka przyspiesza gojenie się wyprysków. Wygładza skórę, nawilża ją i wyrównuje koloryt. Jest uniwersalna - można używać jej jako maseczki, peelingu do ciała, do mycia włosów. Ja używam jej tylko jako maseczki, bo obawiam się, że do jednorazowego mycia włosów musiałabym zużyć prawie całą tubkę ;)
Należy pamiętać, by nie dopuścić do wyschnięcia glinki na twarzy. Należy nakłądać ją na zwilżoną skórę, a w razie wyschnięcia zwilżyć wodą.
Glinka nadaje się do każdego typu cery, nawet wrażliwej. Będzie idealna dla cery tłustej i zanieczyszczonej.

Żel pod prysznic Isana Alpen-Gluck

Ostatnio w Rossmannie moją uwagę przyciągnęło urocze różowe opakowanie żelu Isana z edycji limitowanej. I mimo sporych zapasów żeli w domu, skusiłam się na dwa opakowania :)


Żel ma przezroczysty, delikatnie zabarwiony na różowo kolor. Konsystencję ma nie za rzadką, nie za gęstą - jest taka, jak wszystkich innych żeli z tej firmy. Nie wysusza nadmiernie skóry, dobrze się pieni. Generalnie żel jak każdy inny. Ale w sumie dlaczego o nim piszę i co mnie w nim urzekło?
Przede wszystkim zapach... według producenta truskawki i kwiatu wiśni, według mnie cukierków śmietankowo-truskawkowych. Jest przepiękny! Na skórze nie utrzymuje się zbyt długo.


Skład:


Przyznam szczerze, że miałam już dziesiątki, jak nie setki różnych żeli pod prysznic ale żaden mnie tak nie oczarował zapachem, jak ten.Wącham go non stop, jestem od niego uzależniona ;)
W dodatku żel jest bardzo tani, bo kosztuje 2,99zł (za 300ml)!

Jeśli macie możliwość, musicie go zakupić! Pospieszcie się, bo to seria limitowana :)

Sól do kąpieli z Morza Martwego White Flower's

Gdy otrzymałam przesyłkę od White Flower's Experience bardzo ucieszyłam się z możliwości wypróbowania kosmetyków naturalnych z Morza Martwego. Jednym z nich jest sól do kąpieli, która nie zawiera barwników ani dodatków chemicznych, i to właśnie o niej napiszę dziś parę słów.


Od producenta: 

Morze Martwe to najstarsze i największe naturalne SPA na świecie. Właściwości kosmetyczne i terapeutyczne soli z Morza Martwego znane są od starożytności dzięki bardzo wysokiej koncentracji cennych minerałów i pierwiastków. W tym przede wszystkim magnezu, potasu, wapnia, żelaza, bromków, siarczanów, węglanów, manganu i innych.
Kąpiel w soli z Morza Martwego:
- regeneruje i pielęgnuje skórę,
- pomaga utrzymać właściwe jej nawilżenie,
- wygładza ją i ujędrnia,
- jest szeroko stosowana w ośrodkach SPA do zabiegów wyszczuplających i antycellulitowych,
- może być ważnym uzupełnieniem w terapii trądziku, łuszczycy, atopowego zapalenia skóry.

Sposób użycia: Wsyp dwie duże łyżki do wanny napełnionej wodą o temperaturze 
ok. 38 stopni C.


Cena: 13zł/500g w Rossmannie
Skład: 100% sól z Morza Martwego 


Moja opinia:

Sól znajduje się w torebce z wygodnym zamknięciem wielokrotnego użytku. Jest oczywiście bezbarwna i bezzapachowa. Podczas kąpieli z dodatkiem soli (i kilkoma kroplami olejku eterycznego) można się naprawdę zrelaksować i nie ma się ochoty wychodzić z wanny ;) Przemęczenie i napięcie mięśni odchodzi w niepamięć. Po półgodzinnej kąpieli skóra jest bardziej nawilżona, oczyszczona i wygładzona. Sól idealnie sprawdza się także do moczenia stóp, ponieważ przynosi im ulgę po całym dniu. Jeśli macie wanny i lubicie kąpiele z dodatkiem soli, to polecam Wam ją wypróbować.
Warto wiedzieć, że podczas kąpieli z dodatkiem soli z Morza Martwego ciało ''oddaje'' nagromadzone w organizmie toksyny i zbędne produkty przemiany materii, a wchłania mikro- i makroelementy :)

Używacie soli do kąpieli? :)

Współpraca z Manufakturą Apteczną

Ostatnio nawiązałam współpracę z Manufakturą Apteczną.
Do przetestowania otrzymałam 100% marokański olej arganowy oraz pipetę.


Jestem bardzo ciekawa, jak olej się u mnie sprawdzi, dlatego zabieram się za testowanie i już za kilka tygodni podzielę się z Wami moją opinią na jego temat :)

Zapraszam Was do odwiedzenia strony internetowej Manufaktury Aptecznej oraz fanpage :)

http://www.manufaktura-apteczna.pl/index.php

Aloesowy balsam do ciała Equilibra

Od kilku dni jest bardzo gorąco, przez co nie mam ochoty na używanie ciężkich maseł do ciała, czy intensywnie natłuszczających balsamów. Dlatego z przyjemnością sięgnęłam po coś lżejszego - balsam firmy Equilibra, który w swoim składzie zawiera 20% aloesu.


Od producenta:

Dzięki wysokiemu stężeniu aloesu (20%) zapewnia właściwy poziom nawilżenia, pozostawiając skórę elastyczną i gładką. Szybko się wchłania nie pozostawiając białych śladów. Specjalna formuła balsamu pozbawiona parabenów, alkoholu, wazeliny i silikonu zapewnia długotrwałe uczucie nawilżenia i komfortu. Polecany do każdego rodzaju skóry, w szczególności do skóry suchej. Lekko perfumowany, nie wywołuje reakcji alergicznych.


Co zawiera:
  • Aloes: nawilża i koi
  • Gliceryna roślinna: nawilża i wygładza
  • Żeń - szeń: tonizuje

Cena: ok. 22zł/250ml

Skład:


Moja opinia:

Latem moja skóra lubi lekkie balsamy, a ten właśnie taki jest. Ma konsystencję mleczka, dzięki czemu łatwo rozprowadza się na skórze i szybko wchłania.  Nie pozostawia na ciele lepkiej ani tłustej warstwy. Delikatnie nawilża skórę, wygładza ją i łagodzi podrażnienia. Najbardziej lubię go używać po goleniu, bo świetnie koi podrażnioną, zaczerwnienioną skórę i to jest według mnie największa zaleta tego balsamu. Kosmetyk ma przyjemny ale bardzo delikatny zapach, który nie gryzie się z perfumami. Jest to produkt bardzo wydajny, o naprawdę dobrym składzie i działaniu.
Warto zwrócić na niego uwagę szczególnie latem :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...